Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

25% mniej na dotacje z PROW i zmniejszone dopłaty bezpośrednie. Tak ma wyglądać wspólna polityka rolna po 2020

Wiadomości Polska, UE
Data publikacji 01.06.2018r.

Komisja Europejska przedstawiała oficjalną już propozycję budżetu Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku. Dla polskich rolników oznacza ono mniejsze dopłaty bezpośrednie i znacznie mniej pieniędzy na rozwój obszarów wiejskich. Copa-Cogeca wprost uważa, że jest to plan erozji dochodów rolników.

5% mniej na rolnictwo w budżecie UE po 2020 r.

W piątek, 1 czerwca, Komisja Europejska przedstawiła swoje założenia co do wydatków na rolnictwo w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. 

r e k l a m a



– Wspólna polityka rolna jest jednym z głównych filarów naszej polityki i ma wpływ na życie wszystkich Europejczyków. Dzięki nowemu modelowi realizacji zapewniamy państwom członkowskim większą swobodę w ramach zasady pomocniczości, aby poprawić efektywność polityki rolnej i lepiej monitorować jej rezultaty – mówił Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący odpowiedzialny za zatrudnienie, wzrost gospodarczy, inwestycje i konkurencyjność.

Łącznie na rolnictwo po 2020 roku ma zostać przeznaczonych ok. 365 mld euro, czyli o 5% mniej niż obecnie (z uwzględnieniem inflacji).
Znaczna część z tej puli, bo aż 265,2 mld euro zostanie skierowanych na dopłaty bezpośrednie dla unijnych rolników, a 78,8 mld euro na rozwój obszarów wiejskich. Około 20 mld euro Komisja Europejska chce zachować na mechanizmy wsparcia rynkowego.  

Polscy rolnicy dostaną mniej pieniędzy na dopłaty bezpośrednie

Niestety polscy rolnicy będą mieli także niższe środki na dopłaty. Z zapowiedzi Komisji wynika, że Polska na dopłaty bezpośrednie otrzyma około 21,2 mld euro, czyli o około 1% mniej. Jedynie państwa, w których poziom rozwoju rolnictwa znacznie odbiega od średniej unijnej może liczyć na nieco zwiększone dopłaty. Wśród nich ma być Litwa, Łotwa i Estonia. 

A trzeba pamiętać, że zaledwie miesiąc temu polskie Ministerstwo Rolnictwa ogłosiło, że średni dochód polskiego gospodarstwa rodzinnego wzrósł o 30%. Wzbudziło to wielkie oburzenie wśród rolników, a resort wyjaśniał, że to wyliczenia Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej na podstawie informacji z gospodarstw towarowych objętych systemem FADN. Odbiegają one dość znacząco od danych GUS-owskich. Jednak Komisja Europejska przy ustalaniu średniej posiłkuje się właśnie danymi IERiGŻ, a nie Głównego Urzędu Statystycznego. 

Co gorsze, nowe regulacje dotyczące WPR po 2020, które zaproponowała Komisja Europejska zakładają, że kraje członkowskie będą miały mniej swobody w przesuwaniu pieniędzy z filaru PROW na zwiększenie dopłat bezpośrednich. Dotychczas państwa mogły przekierować nawet do 25% fundzuszy z PROW na dopłaty. Po 2020 roku będzie to już tylko 15%.  

Niższe dopłaty bezpośrednie dla największych gospodarstw. Przynajmniej w teorii

Komisja Europejska w swoim komunikacie podkreśla, że Wspólna Polityka Rolna ma wspierać głównie małe i średnie gospodarstwa rolne. 

Z tego powodu KE, chce aby ograniczać wysokość dopłat dla tych największych gospodarstw. Ograniczenia miałyby zacząć obowiązywać dla rolników, którzy rocznie otrzymują powyżej 60 tys. euro z tytułu dopłat, a jeśli gospodarstwo uzyskuje powyżej 100 tys. euro z płatności , to już nie uzyskiwałoby dopłat powyżej tej kwoty. Oznaczałoby to, że małe i średnie gospodarstwa dostaną wyższe dopłaty na hektar.

– Ma to na celu zapewnienie bardziej sprawiedliwego podziału płatności. Uzyskane w ten sposób kwoty zostaną rozdzielone w ramach każdego państwa członkowskiego poprzez redystrybucyjne płatności bezpośrednią lub rozwój obszarów wiejskich, przede wszystkim w celu zapewnienia, że wyższy udział płatności bezpośrednich dla każdego kraju przypada na małe i średnie gospodarstwa – wyjaśnia Komisja Europejska. 

Jednak polscy rolnicy podchodzą do tego mechanizmu sceptycznie z dwóch powodów. 

Po pierwsze, te największe gospodarstwa zostaną podzielone na kilka mniejszych i zapisane na członków rodziny obecnego gospodarza i w ten sposób dalej będą otrzymywać takie same dopłaty jak małe gospodarstwa. Takie praktyki widać już w przypadku uzyskania lepszych warunków przy dzierżawie ziemi od KOWR. 

Po drugie, nie będzie to oznaczało redystrybucji płatności w ramach całej Unii Europejskiej, a jedynie w ramach tego samego kraju. W praktyce oznacza, to że zaoszczędzone dopłaty od największych gospodarstw z Niemczech otrzymają mniejsze farmy z Niemiec, a nie maleńkie gospodarki z Łotwy, Czech czy Polski. 

To zaszkodzi dochodom rolników czy „to nie jest porażka”?

Copa-Cogeca na szybko komentując propozycje Komisji Europejskiej stwierdziła, że ten plan stanowi poważne ryzyko erozji dochodów rolników. 

Z kolei Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, uznał, że to dopiero propozycja Komisji Europejskiej i dopiero teraz będą trwały ostateczne negocjacje w sprawie dopłat bezpośrednich. Zaznaczył przy tym, że to nie jest porażka i że wszystkie państwa członkowskie muszą pokryć straty wynikające z wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.  

Rolnictwo w większym stopniu ma chronić środowisko i zapobiegać zmianom klimatu

Phil Hogan, komisarz do spraw rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich zapowiedział, że propozycje Komisji Europejskiej mają „zmodernizować i uprościć wspólną politykę rolną, dając państwom członkowskim prawdziwą swobodę działania w ramach zasady pomocniczości”. Dodał także unijne rolnictwo ma w większym stopniu niż obecnie powiązana z ochroną środowiska i przeciwdziałaniem zmianie.

Unia chce chronić zasoby naturalne, różnorodność biologiczną, siedliska i krajobraz oraz chronić klimat przed zmianami. Z jednej strony ma to być jako działania obowiązkowe, co prawdopodobnie będzie oznaczało uzależnienie wypłaty dopłat bezpośrednich od spełnienia podstawowych norm ochrony środowiska, w tym ochrony zasobów wodnych, odpowiedniego stosowania nawozów i środków ochrony roślin. Z drugiej strony, Unia chce także stosować zachęty za realizację dodatkowych celów. Prawdopodobnie będzie to na tej samej zasadzie, co obecnie płatności z PROW na działania rolno-środowiskowo-klimatyczne czy premie za zalesianie. 

W aspekcie finansowym będzie to oznzaczać, że każde z państw będzie musiało przeznaczyć co najmniej 30% środków na rozwój obszarów wiejskich na działania środowiskowe i klimatyczne. Komisja liczy, że łącznie aż 40% całego budżetu WPR przyczyni się do realizacji działań w dziedzinie klimatu. 

Więcej pieniędzy na innowacje w rolnictwie

Komisja Europejska chce w większym stopniu promować stosowanie najnowszych technologii i innowacji w rolnictwie. Z tego powodu przeznaczonych zostanie aż 10 mld euro z unijnego programu badawczego „Horyzont Europa” na projekty związane z innowacjami w produkcji żywności, rolnictwa, rozwoju obszarów wiejskich i biogospodarki. Nowe technologię i big data ma przyczynić się do lepszego i sprawniejszego administrowania dopłatami bezpośrednimi. 

 

Komisja Europejska chce zakończyć negocjacje z Parlamentem Europejskim oraz z rządami państw członkowskich jak najszybciej. 

 

Paweł Mikos

Fot. Pixabay

 

UE, Polska, Wspólna Polityka Rolna, WPR po 2020, Komisja Europejska, Krzysztof Jurgiel

 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a