Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Były prezes Euroubojni skazany

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 22.01.2018r.

Marian D. jest winien niezgłoszenia wniosku o upadłość „Euroubojni” w Jędrzejowie oraz spłacenia tylko jednego wierzyciela tej spółki kosztem dostawców tuczników. 16 stycznia Sąd Rejonowy w Jędrzejowie skazał go za to na łącznie 9000 zł grzywny. Jego syn, Michał D., został uniewinniony.

Podczas ogłoszenia wyroku w sądzie nie było oskarżonych. Tym razem zdecydowanie mniej licznie stawili się też poszkodowani hodowcy. Mają już dosyć jeżdżenia przez lata na kolejne rozprawy ciągnącego się od lat procesu.

r e k l a m a



Powinien był ogłosić upadłość

Sędzia Dorota Grysakowska-Michta odczytała wyrok. Uznała Mariana D. winnym popełnienia obu zarzutów. W pierwszym przypadku został skazany za to, że pełniąc funkcję prezesa „Euroubojnia” sp. z o.o., nie złożył wniosku o ogłoszenie jej upadłości, choć zdawał sobie sprawę, że powinien był to uczynić. To przestępstwo z art. 586 Kodeksu spółek handlowych.

Wymierzam mu karę grzywny w wymiarze 180 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na 20 zł – powiedziała sędzia.

Uzasadniając wyrok powołała się na opinię biegłego. Wynika z niej, że występowała przynajmniej jedna przesłanka do ogłoszenia upadłości. Chodzi o niewykonywanie zobowiązań pieniężnych przez „Euroubojnię”. Wyjaśniła też, że wyrok w tej części nie mógł być wyższy. Sąd z jednej strony był ograniczony zaleceniami Sądu Rejonowego w Kielcach, który unieważnił pierwszy wyrok w tej sprawie, a z drugiej strony aktem oskarżenia, który ograniczał przedział czasowy, którego dotyczył zarzut.

Powinien spłacić rolników

Drugi zarzut dotyczył tego, że Marian D. 7 kwietnia 2008 r., będąc prezesem „Euroubojni” zdecydował o spłacie długów wobec tylko jednego wierzyciela. To przestępstwo z art. 302 § 1 Kodeksu karnego.



  • Wyrok z 16 stycznia nie jest prawomocny

Jedynym spłaconym wierzycielem była spółka-matka „Euroubojni”, czyli PPHU „Duda Bis” w Sosnowcu, którego Marian D. także był udziałowcem. Bankrutująca spółka-córka spłaciła spółce-matce dług z tytułu budowy ubojni w Jędrzejowie opiewający na 35 mln zł. Tymczasem ubojnia już w drugiej połowie 2007 r. zalegała z płatnościami za tuczniki. Rolnicy zeznawali przed sądem, że zakład wciąż domagał się świń, ale płacił z poślizgiem. Potem w ratach, aż przesłał płacić w ogóle. Dostawcy w 2008 r. zgłosili wniosek o upadłość nierzetelnego kontrahenta. Rolnikom do dziś nie udało się odzyskać pieniędzy.

W ocenie sądu doszło w ten sposób do zaspokojenia jednego wierzyciela. Nie zostali zaspokojeni dostawcy tuczników. Sytuacja „Euroubojni” zamiast się poprawić, pogorszyła się. Gdyby w jakiejś części zostali zaspokojeni dostawcy tuczników, to egzekucje zostałyby wstrzymane i być może „Euroubojnia” Jędrzejów mogłaby dalej funkcjonować – powiedziała sędzia. I dodała, że postępując w ten sposób, Marian D. godził się, co najmniej, na skrzywdzenie pozostałych wierzycieli, w tym w głównej mierze dostawców tuczników.

Za ten czyn Marian D. również został ukarany grzywną – 300 stawek dziennych. Łączny wyrok wymierzony Marianowi D. za oba przestępstwa sąd określił na 450 stawek, co daje 9000 zł.

Były członek zarządu „Euroubojni”, Michał D., był oskarżony o niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki i został z tego zarzutu oczyszczony. Zgodnie z wytycznymi Sądu Okręgowego w Kielcach, sąd w Jędrzejowie sprawdził, czy przepisy nowego prawa upadłościowego, które weszły w życie już po pierwszym wyroku, są dla oskarżonych korzystniejsze. W przypadku Michała D. zastosowanie znalazły nowe przepisy, wydłużające czas na złożenie wniosku o upadłość z 14 do 30 dni. Sąd, kierując się przyjętym przez prokuraturę założeniem, że oskarżeni poznali fatalny stan spółki 19 maja 2008 r., po zapoznaniu się z rocznym sprawozdaniem finansowym, uniewinnił Michała D. 16 czerwca, gdy przestał być członkiem zarządu „Euroubojni”, 30 dni bowiem nie minęło.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a