r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Ciągnik staranował radiowóz a później wpadł do potoku

Wiadomości Policja
Data publikacji 15.12.2018r.

Policjanci pod Bochnią chcieli zatrzymać do kontroli ciągnik rolniczy. Rolnik jednak zignorował mundurowych, a kiedy zaczęli go ścigać staranował radiowóz. Plan na dalszą ucieczkę wydawał się być perfekcyjny, jednak traktor wpadł do potoku.

r e k l a m a

Rolnik staranował ciągnikiem policyjne auto. W czasie ucieczki… wpadł do potoku

W sobotę, 8 grudnia 2018 roku tuż po godz. 21.00 w miejscowości Krzeczów (powiat bocheński, woj. małopolskie) policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Bochni chcieli zatrzymać do kontroli drogowej rolnika prowadzącego ciągnik rolniczy. Jednak kierowca traktora zignorował policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe i kontynuował jazdę. Policjanci w takiej sytuacji podjęli pościg za maszyną rolniczą. 

W pewnym momencie traktorzysta nagle zatrzymał ciągnik i następnie zaczął cofać. W ten sposób doprowadził staranował przód jadącego za nim auta policyjnego, które uszkodził. Chwile po staranowaniu radiowozu traktorzysta skręcił w pole i wyłączył światła w ciągniku. Najwidoczniej miał nadzieję, że policjanci nie będą go dalej ścigać w takim terenie. 

Plan może i mógłby się powieść. Jednak przez brak oświetlenia traktorzysta nie zauważył, że zbliża się do przeszkody. Z tego powodu ciągnik rolniczy stoczył się ze skarpy i wpadł do potoku. To uniemożliwiło dalszą jazdę ciągnikiem. Zarówno kierowca i pasażer opuścili ciągnik i zaczęli uciekać na pieszo. 

Rolnikowi za próbę ucieczki przed policją grozi do 5 lat w więzieniu

r e k l a m a

Mundurowym udało się dogonić mężczyznę. Jak się okazało było to pasażer, który podróżował z rolnikiem. Natomiast traktorzyście udało się uciec. Jednak został on zatrzymany kilka godzin później na terenie jednej z okolicznych posesji. 

Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i kontynuowanie jazdy zgodnie z kodeksem karnym grozi mu zakaz prowadzenia pojazdów i kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 – informuje podkom. Łukasz Ostręga, oficer prasowy KPP w Bochni.

Ciągnik staranował radiowóz a później wpadł do potoku 

Paweł Mikos 
Fot. KPP w Bochni 

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody