Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Coraz więcej rosyjskich produktów w elbląskim porcie

Wiadomości
Data publikacji 06.04.2015r.

Rośnie asortyment towarów sprowadzanych z Rosji do portu w Elblągu. Oprócz węgla, który jest importowany z Kaliningradu od lat, polskie firmy zaczęły sprowadzać z Rosji także soję, rzepak, keramzyt, a nawet brzozę przeznaczoną do produkcji papieru.

Dyrektor elbląskiego portu Arkadiusz Zgliński poinformował PAP, że importowi towarów z Rosji, a konkretnie z obwodu kaliningradzkiego, sprzyja niski kurs rubla. "Z Polski do Rosji eksportowane są już tylko materiały budowlane. Za to asortyment sprowadzanych z Rosji towarów poszerza się i to dość szybko" - zaznaczył Zgliński.

r e k l a m a

Wciąż najpopularniejszym towarem sprowadzanym z Rosji drogą wodną do portu w Elblągu jest węgiel. Ale od początku roku polskie firmy produkujące pasze sprowadziły też ładunki soi, na dniach ma wpłynąć do portu barka z rzepakiem. To zboże także zamówiła firma produkująca pasze. Zgliński przyznał, że nie wie, czy rzepak trafi na rynek Polski, czy na rynki państw trzecich.

Polskie firmy zamówiły w Rosji także transporty keramzytu i granulatu PCV - te towary także w najbliższym czasie dotrą do Polski za pośrednictwem portu w Elblągu.

Zgliński przyznał, że okazjonalnie do Elbląga przypływają także ładunki z brzozą przeznaczoną do produkcji papieru. "Nie liczymy jednak na ten rodzaj towaru, bo on nie pochodzi z obwodu, a głębokiej Rosji, m.in. Syberii. Drewno tylko okazjonalnie przybywa do Kaliningradu drogą wodną, częściej jest transportowane koleją i sądzimy, że także koleją będzie sprowadzane do Polski, bo przeładunek z torów na barki będzie na tyle kosztowny, że import drewna może stać się nieopłacalny" - przyznał Zgliński.

Od początku roku w elbląskim porcie przeładowano już 22 tys. ton towarów. To więcej, niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku ale mniej niż w miesiącach letnich, gdy przeładowywanych jest tu ok. 40 tys. ton towarów.

 

W rozwoju elbląskiego portu największym utrudnieniem jest utrudnione dotarcie do tego miejsca, ponieważ we wsi Nowakowo przed Elblągiem przez rzekę przechodzi most pontonowy, który trzeba ściągać, gdy płynął barki. Most jest jednak tak skonstruowany, że nie daje się go przesuwać, gdy poziom wody w rzece jest zbyt niski, lub zbyt wysoki. Na razie nie ma konkretnych planów budowy w tym miejscu nowego mostu. (PAP)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a