Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy tylko właściciel działki może żądać rozgraniczenia?

Wiadomości Przepisy prawa
Data publikacji 04.11.2018r.

W posiadaniu naszej rodziny od ponad 40 lat jest działka, której właściciel zmarł wiele lat temu. Od dłuższego czasu sąsiad przy każdej orce wchodzi coraz głębiej w użytkowaną przeze mnie działkę. Czy mam prawo złożyć wniosek o rozgraniczenie? W urzędzie gminy powiedziano mi, że może to zrobić tylko właściciel.

To wójt wydaje decyzję

Informacja udzielona Panu w urzędzie gminy nie jest ścisła. W myśl art. 33 ust. 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego,  wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeśli zainteresowani właściciele nieruchomości nie zawarli ugody. Ustalenie przebiegu granicy nastąpiło natomiast na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron.

r e k l a m a



Przepis ten rzeczywiście używa pojęcia „właściciele nieruchomości”, zatem ściśle gramatyczna wykładnia prowadziłaby do stanowiska, że jedynie te podmioty mogą być stroną postępowania rozgraniczeniowego.

Władanie nieruchomościami nie tylko z tytułu praw własności

Jednak Kodeks cywilny, regulujący kwestie własności i innych praw rzeczowych do nieruchomości, przewiduje inne, niż tylko prawo własności, tytuły władania nieruchomościami i ochronę w korzystaniu z tych praw. Dlatego podmioty mogące domagać się rozgraniczenia traktuje się rozszerzająco.

Proponuję zatem złożyć wniosek o rozgraniczenie, a jeśli wójt (burmistrz) wyda postanowienie odmawiające wszczęcia postępowania, trzeba będzie wnieść zażalenie do samorządowego kolegium odwoławczego i – w razie potrzeby – skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. 

Alicja Moroz
prawnik redakcyjny
(fot. Pixabay)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a