r e k l a m a

Partner serwisu

Dziki zaatakowały w najgorszym momencie

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 23.12.2017r.

Wracamy do sprawy Marka Nicponia, naszego Czytelnika, który nie zgodził się na jałmużnę proponowaną przez koło łowieckie za szkody i postanowił o swoje prawa walczyć w sądzie. Historię pana Marka opisaliśmy w nr. 42 „Tygodnika Poradnika Rolniczego”.

Pojedynek biegłych

r e k l a m a



Sąd postanowił dopuścić dowód z uzupełniających ustnych opinii biegłych sądowych. W tym celu miejsce dla świadków zajął biegły.

Szacowaniem szkód zajmuję się od co najmniej 15 lat. Każda szkoda powinna być szacowana w ten sposób, że w terenie zostaje wyznaczony obszar nieuszkodzony. Z tego obszaru należy pobrać istotne parametry, czyli obsadę, wagę. W tym przypadku należało także sprawdzić rozłożenie frakcyjne, czyli podział na handlowe-paszowe, uszkodzone-nieuszkodzone. Wszystko musi się opierać na jednym z góry obranym i niezmiennym kluczu. Z tego względu, że jeżeli będziemy wybierać miejsca przypadkowe, to nasz wynik nie będzie oparty na zasadach rachunku prawdopodobieństwa.

Następnie biegły przeanalizował dostępne dane dotyczące obsady, strat, braków, plonów, kosztów. Wziął pod uwagę fakt, że uprawa ziemniaków wczesnych wskazuje, że jest to rolnictwo ekstensywne, ponieważ nie jest nastawione na ilość tylko na jakość. Zakłada się wówczas, że osiągnie ona niewielki plon w wysokości 10–15 ton z ha, ale za to sprzeda się go 2–3 razy drożej.



  • Uprawa ziemniaków zniszczona przez dziki


Biegły zwrócił też uwagę na nieponiesione koszty, które powinny być odniesione do konkretnej szkody. W tym przypadku powinny być obniżone koszty transportu, ponieważ tych powód nie poniósł. Niebagatelnym, w przypadku wczesnych ziemniaków, kosztem jest ich konfekcjonowanie czyli workowanie, które oszacował na 300–400 zł.

Zdaniem eksperta, szkoda powstała w momencie formowania stolonów, czyli zawiązków ziemniaków. Dziki żerują właśnie na tych zawiązkach ziemniaków, bo dojrzałe niezbyt interesują dziki. Jest to pierwsza dostępna na przednówku baza pokarmowa. Szkoda polega nie tyle na zjedzeniu, co na poderwaniu systemu korzeniowego młodej rośliny. System korzeniowy jest trudny do odtworzenia i mimo że istnieje krzak, to jest też ekonomiczny powód, żeby nie zbierać tych ziemniaków.  

Specjalista poinformował zastępcę prezesa koła, że jeżeli została stwierdzona szkoda i jej procent zredukowania na etapie wstępnego szacowania to na późniejszym etapie ona nie znika. Dodał, że przy szacowaniu szkody nie należy uwzględniać tylko tych rozporządzeń, na których bazują koła łowieckie, ale trzeba pamiętać, że jest też kodeks postępowania cywilnego.
Biegły zakwestionował prawidłowość szacowania szkód przez biegłą w październiku 2016 r. Stwierdził, że próby z obszaru nienaruszonego i zbuchtowanego nie zostały pobrane, zmierzone i porównane zgodnie z obowiązującymi zasadami. Szkody w ziemniakach, choć pomniejszone o tzw. koszty nieponiesione, oszacował łącznie na 4478,85 zł.

Rzeczywista wartość szkody

Następnie miejsce dla świadków zajęła biegła, która w swojej wypowiedzi podtrzymała wnioski zawarte w swojej opinii.

Uważam, że mój tok rozumowania był logiczny, ponieważ punktem wyjścia był protokół z maja, kiedy to została zgłoszona ostateczna szkoda i strony sporządziły protokół. W odniesieniu do działek o nr. 619 i 620 mieliśmy powierzchnię uprawy określoną na 40 arów, a zniszczoną na 0,29 ha. Moją rolą było określenie procentu zniszczenia na tym pozostawionym do 5 października obszarze. Poprzez doświadczenie doszłam do wniosku, że straty na tym areale wyniosły 31,39 %.

Następnie odniosła się do problemu związanego z tym czy odliczać koszty zbiorów.

Odszkodowanie winno odpowiadać rzeczywistej wartości szkody. Mamy tu szkodę w postaci utraconych pożytków. Nie tylko rozporządzenie w przedmiocie szacowania szkód rolniczych, ale także ustawa o gospodarce nieruchomościami wskazuje, że należy uwzględnić koszt zbioru. Gdyby szkody nie było, to powód musiał ponieść te koszty. Jego dochód to przychód pomniejszony o wszystkie koszty agrotechniczne poniesione na wytworzenie produktu. 

Następnie głos zabrał pełnomocnik powoda.

– Jeśli powód nie zgadzał się z ustaleniami, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby pozwany przekazał kwotę przez siebie ustaloną, jak to uczynił w trakcie postępowania. Przypomnę, że uczynił to tylko dlatego, gdyż sąd zadał pytanie, dlaczego, pomimo uznania powództwa, kwota do tej pory nie została zapłacona? Powód nie zgadzał się z ustaleniami, ponieważ dokumenty, które mu przedstawiono były dokumentami in blanco, co jest oczywiste, ponieważ podczas szacowania strat nikt nie operował ani komputerem ani drukarką.

W dalszej kolejności pełnomocnik powoda oświadczył, że za szkodę łowiecką nie może być uznana tylko szkoda, która została spowodowana bezpośrednio przez zwierzynę łowną, powołując się na art. 361 kc.

W mojej ocenie omawiana szkoda łowiecka powinna wynosić 100%. Wniosę o zasądzenie kosztów wedle norm przepisanych oraz kosztów zastępstwa procesowego wedle stawki 1,5-krotności stawki minimalnej oraz zarządzenie kosztów dojazdów wedle zestawienia, które składam do akt sprawy. 

Zastępca prezesa koła łowieckiego powiedział, że protokół powstał na polu po zgłoszeniu szkody, co jest poparte dokumentacją fotograficzną. Wskazał jednocześnie, że 6 redlin w ogóle nie było brane pod uwagę ponieważ nie było tam szkody, na co wskazał powód.

Powód zripostował mówiąc, że takich informacji pozwanemu nie przekazywał. Wskazał też, że cały czas jest mowa o powierzchni uszkodzonej wynoszącej 0,29 ha. Dodał, że nie zgadza się z opinią biegłej w całości. Jego pełnomocnik złożył do akt sprawy wyraźną fotografię, na której widać, że część uprawy nie została zniszczona.

Marek Nicpoń poinformował sąd, że zdjęcie przedstawia fragment pola przy drodze. Następnie głos zabrał wiceprezes koła, który odniósł się do kwestii zapłaty.

– Należy pamiętać, że pozwany płaci tylko i wyłącznie za powierzchnię uszkodzoną, natomiast to czy rolnik resztę zbierze czy nie to jest jego prywatna sprawa.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 3 stron.

Czytaj dalej

Poprzednia strona

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a