r e k l a m a

Partner serwisu

Gdy woda płynęła pod górę

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 20.11.2017r.

Mieszkańcy wielu Pomorskich wsi nadal odczuwają oraz usuwają skutki sierpniowych nawałnic. Niektórzy musieli się również zmierzyć z surowymi procedurami szacowania strat. Swoje wymogi ma zarówno administracja samorządowa, jak i towarzystwa ubezpieczeniowe.


W przypadku garażu Józefa Domerackiego urzędnicy ustalili, że dach jest uszkodzony zaledwie w 2%. W pozostałych elementach zniszczeń nie stwierdzili, więc uszkodzenia zostały wyliczone na 0,6% (2% x współczynnik 0,3 = 0,6%). Nieco większe straty stwierdzono w przypadku chlewni. Tam również uznano, że został uszkodzony jedynie dach – w 48%. Po przemnożeniu przez współczynnik 0,3 pozostało 14,4%. Huragan okazał się stosunkowo łaskawy dla stodoły z oborą – choć zerwał 14 krokwi oraz zabrał 50% pokrycia dachowego,  dach uszkodził w 40%, a cały budynek w 12%.

r e k l a m a



Podobne działanie zastosowano podczas szacowania uszkodzeń domu. Tym razem uznano, że dach został zniszczony w 5%, ściany i inne elementy w 10%. Po zastosowaniu współczynników uszkodzenia domu wyniosły 5,5%.

Rząd dla poszkodowanych uruchomił w tym roku z rezerwy celowej budżetu państwa pomoc finansową. Zasiłek teoretycznie mógł wynieść 20 tys. zł. Po zastosowaniu wyliczeń komisji pan Józef na odbudowę chlewni otrzymał 7,4 tys. zł, a obory ze stodołą 6,7 tys. zł. W przypadku domu rolnik uzyskał zaś 933 zł wsparcia. Dodatkowo zobowiązany jest pod groźbą zwrotu pieniędzy do przedstawienia faktur niezbędnych do rozliczenia zasiłku.

2000 zł na dach

Rolnik posiadał ubezpieczenie budynków gospodarczych na niemal 570 tys. zł. Duże nadzieje wiązał więc z posiadaną polisą. Niestety srogo się zawiódł. W przypadku stodoły ubezpieczyciel uznał, że wartość zakupu materiałów oraz robocizny to ponad 4,8 tys. zł. Towarzystwo stwierdziło, że „pokrycie dachów płytami włóknowo-cementowymi falistymi na istniejącym łaceniu z drewna to koszt 2,1 tys. zł. Z kolei „deskowanie i łacenie połaci dachowej z tarcicy nasyconej (…) wyceniono na 813 zł. Najwięcej, bo ponad 1,95 tys. zł kosztować miał „montaż najprostszych więźb dachowych krokwiowo–jętkowych”.  

Łącznie 4,8 tys. zł. Rolnik jednak tak okazałej kwoty na naprawę dachu stodoły nie otrzymał. Została bowiem pomniejszona o współczynnik regionalny i gospodarczy (265 zł) oraz o wartość zużycia budynku. W polisie została ona ustalona na 56%. Rolnik zaś w ramach odszkodowania miał otrzymać nieco ponad 2 tys. zł.

Zaproponowane kwoty są według mnie absurdalne. Do tej pory łącznie wydałem na remont kilkadziesiąt tysięcy złotych i czekają mnie kolejne wydatki. Najbardziej martwi mnie jednak przyszłość gospodarstwa. Mogę nie mieć zwyczajnie czym żywić byków – wymienia Józef Domeracki.

Pan Józef utrzymuje 18 szt. bydła mięsnego. W cyklu zamkniętym od 5 macior produkuje także tuczniki. Stado liczy około 35–40 sztuk. We wrześniu pieniądze ze sprzedaży 17 tuczników przeznaczył na materiały do naprawy budynków. Zapowiada, że od orzeczeń i wyliczeń ubezpieczyciela się odwoła, ponieważ nie odpowiadają one rzeczywistym rozmiarom zniszczeń.   

Tomasz Ślęzak

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Poprzednia strona

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a