Jak zlikwidować ASF w 2 miesiące - rozmowa ze Sławomirem Izdebskim

Wiadomości Felietony
Data publikacji 19.12.2017r.

Ze Sławomirem Izdebskim, Przewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych, rozmawia Józef Nuckowski.

Czy jakiekolwiek ze złożonych rządowi przez rolniczy OPZZ postulatów zostały spełnione?


– Gdyby te postulaty zostały spełnione, to 7 grudnia br. rolnicy nie wybieraliby się na protest do Warszawy. Dzisiaj nikt z rządu z nami się nie kontaktuje, nikt z nami nie rozmawia. Żaden ze złożonych postulatów nie został nawet „dotknięty”. Tym bardziej, że są one tak proste, że każdy inny rozsądnie myślący minister załatwiłby te sprawy w ciągu 48 godzin. My od dwóch lat przedstawiamy propozycje rozwiązania najważniejszego obecnie dla rolników problemu, jakim jest ASF w Polsce. Na samym początku kadencji przekonywałem ministra Jurgiela o tym, że trzeba w trybie natychmiastowym dokonać skutecznego odstrzału sanitarnego dzików. Jednak nie takiego, jaki jest realizowany obecnie, gdzie ktoś od czasu do czasu odstrzeli jednego lub dwa dziki i ich populacja pozostaje na takim samym poziomie. Proponujemy, żeby użyć sprzętu noktowizyjnego, wojska, policji, straży pożarnej i żeby przeprowadzić odstrzał w systemie ciągłym. To znaczy, że jak zaczynamy w listopadzie, to kończymy w lutym i populacja dzików jest zredukowana. Niestety, składaliśmy takie propozycje dwa razy i nikt nas nie posłuchał. Teraz występujemy w tej sprawie po raz trzeci. Mamy bezzałogowy statek powietrzny, który w każdym miejscu jest w stanie namierzyć watahę dzików, jak też odróżnić płeć zwierząt. Ten statek za pomocą odpowiednich urządzeń noktowizyjnych przesyła automatycznie informacje do najbliższych kół łowieckich, powiatowych lekarzy weterynarii i głównego lekarza weterynarii, że w danym rejonie jest np. wataha 20 dzików. Myśliwi zobowiązani umowami mają za zadanie jechać i w danym miejscu dokonać odstrzału. Eksperci obliczyli, że przy zastosowaniu tej propozycji redukcja populacji dzików, a co za tym idzie likwidacja ASF-u, potrwa około 2 miesiące. Uzyskaliśmy w tej kwestii poparcie Głównego Lekarza Weterynarii.


  • Proponujemy, żeby użyć sprzętu noktowizyjnego, wojska, policji, straży pożarnej i żeby przeprowadzić odstrzał w systemie ciągłym. To znaczy, że jak zaczynamy w listopadzie, to kończymy w lutym i populacja dzików jest zredukowana

W ogóle lekarze weterynarii, którzy się z tą propozycją zapoznali, stwierdzili, że nie ma lepszego sposobu walki z afrykańskim pomorem świń i trzeba go zastosować w trybie natychmiastowym. Kiedy dowiedzieliśmy się, że gdy główny lekarz weterynarii z naszą propozycją zwrócił się do ministra rolnictwa i usłyszał, że ministra rolnictwa to nie interesuje i powinien się zwrócić do ministra środowiska, to rolnicy po prostu nie wytrzymali. Tracimy cierpliwość, kiedy widzimy, że istnieje możliwość rozwiązania problemu, a minister nie chce tego zrobić dla własnego widzimisię, czy zemsty politycznej, albo niechęci do Izdebskiego, czy do rolniczego OPZZ.

Jak wygląda problem wypłaty odszkodowań za wygaszanie produkcji trzody?

– Minister rolnictwa nie był szczery wobec rolników mówiąc, że jeśli zlikwidują stada trzody chlewnej, to otrzymają odszkodowania. Okazuje się, że część hodowców tych odszkodowań w ogóle nie dostała. Wielu z tych, którzy wstrzymali lub wygasili produkcję, jak i tych, którzy sprzedali świnie taniej o połowę w związku ze strefami, nie otrzymało obiecanych pieniędzy. Frustracja jest już tak ogromna, że rolnicy chcą jechać na protest do Warszawy i tam walczyć o rozwiązanie swoich problemów.

Jak ocenia Pan aktualną sytuację w rolnictwie?

– Ogólna sytuacja jest bardzo zła. Na spotkaniach słyszymy, że w rolnictwie warunki gospodarowania się pogorszyły. Nie dotyczy to każdej branży i regionu, ale region wschodni, dotknięty przez ASF, jest zadłużony. Zachodnia część kraju jeszcze nie ma takich problemów, ale tamtejsi rolnicy mają się czego obawiać, bo ASF przekroczył Wisłę i podąża w głąb kraju.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

Partner serwisu