Jarosław Sachajko: Nie czas na bezowocne przepychanki

Wiadomości
Data publikacji 07.10.2017r.

W imieniu klubu Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko odnośnie do wniosku o wyrażenie wotum nieufności wobec Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa.

(…) Od początku kadencji mamy festiwal spektakularnych prób odwołania ministrów.


Wszyscy tracimy czas i energię na daremne, bezowocne przepychanki słowne, zamiast zająć się realnymi problemami wsi i rolnictwa, których jest niemało, począwszy od nieskutecznej walki z ASF-em, za którą główną odpowiedzialność ponosi minister środowiska – i to jest bardzo wielkie zastrzeżenie rolników, jak i wielu parlamentarzystów – minister rolnictwa za to jest odpowiedzialny za likwidację produkcji trzody chlewnej w małych i średnich gospodarstwach swoimi rozporządzeniami, a zakończyć należy na braku stabilizacji na rynkach rolnych.

Nie o wieś i rolnictwo jednak wnioskodawcom chodzi, choć każdy oczywiście przekonuje, że troska o polskich rolników, o zapewnienie rozwoju, lepszej konkurencyjności i dochodowości gospodarstw rolnych jest głównym celem. Gdyby jednak tak było, to opozycja totalna pracowałaby nad przygotowaniem korzystnych dla rolnictwa rozwiązań, ustaw (…).

Dzisiejsza debata jest ewidentnym przykładem na to, że ani rząd, ani totalna opozycja nie mają pomysłu na rolnictwo. PSL, autor niniejszego wniosku, z racji zbliżających się wyborów samorządowych i dalszego braku pomysłu na polskie rolnictwo pragnie zaistnieć w mediach i przypomnieć o sobie.

Złożonym wnioskiem PSL oddaje, myślę celową, przysługę ministrowi Jurgielowi, ponieważ zamiast osłabić ministra, wydatnie wzmacnia jego pozycję w rządzie. Nie ulega wątpliwości, że na dzisiejszym spektaklu zyskają obie strony. Szkoda tylko, że żadnej korzyści nie odniosą rolnicy. Widocznie i dla autorów wniosku, i dla ministerstwa rolnictwa jest to sprawa drugorzędna.

W imieniu klubu Kukiz’15 chciałbym podkreślić, że nie godzimy się na takie traktowanie spraw ważnych dla Polaków, dla rolników, dla mieszkańców wsi. Od początku kadencji złożyliśmy już ponad 15 ustaw rolniczych i okołorolniczych, które nie zyskały pozytywnej opinii ministerstwa rolnictwa,mimo że są popierane przez rolników. Co gorsza, ministerstwo zamiast skorzystać z naszych projektów, by dokonać pilnych i koniecznych zmian, przygotowuje własne, na które trzeba czekać miesiącami.

Kilka tygodni temu podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa posłowie zgodnie przyznali, iż system dopłat bezpośrednich nie działa pozytywnie w zakresie dopuszczania osób spoza rolnictwa do korzystania z tych dopłat, czyli w zakresie wyłudzeń. Tak zwani rolnicy z Wiejskiej kupują lub dzierżawią łąki i pobierają płatności. Potrzebna jest zmiana przepisów, która pozwoli na skierowanie płatności do osób faktycznie będących rolnikami. Taki projekt posłowie Kukiz’15 złożyli rok temu.

Identycznie niezrozumiałe stanowisko zajmuje ministerstwo w sprawie złożonej przez nas ustawy o możliwości sprzedaży przetworzonej żywności przez rolników za pośrednictwem sklepów. W trakcie kampanii wyborczej liczni przedstawiciele PiS wypowiadali się o konieczności znacznych ułatwień dla rolników w przypadku sprzedaży przetworzonej żywności. W trakcie posiedzenia komisji rolnictwa również politycy Prawa i Sprawiedliwości wygłaszali peany, jeżeli chodzi o idee sprzedaży żywności przetworzonej w sklepach. A co na to ministerstwo rolnictwa? Jest przeciw. Tu składam podziękowanie dla prezydenta Andrzeja Dudy za poparcie rozwiązań zaprezentowanych w naszym projekcie, które nie tylko my postulujemy. Te rozwiązania postulują zarówno rolnicy, jak i konsumenci, którzy szukają dobrej, zdrowej i smacznej żywności.

Złożonych przez nas projektów jest wiele. Czekają na rozpatrzenie. Mogę jeszcze o kilku powiedzieć. Projekt o izbach rolniczych oddający rolnikom władanie nad własnymi pieniędzmi. Rolnicy powinni sami decydować, czy lepiej reprezentują ich rolnicy, izby rolnicze czy związki zawodowe.

Inna ustawa to ustawa o użytkowaniu siedlisk w przypadku prowadzenia działalności pozarolniczej. Słyszeliśmy w tej Izbie o tym, że na wieś wracają komisariaty, wracają urzędy pocztowe, i dobrze, niech wracają, ale idźmy dalej. Na wsi powinny być te wszystkie usługi, które są w miastach. Dlaczego tego nie ma? Projekt jest blokowany.

Kolejny projekt, na który czekają zarówno rolnicy jak i konsumenci, to projekt ustawy o oznakowaniu żywności wolnej od GMO w całym procesie produkcyjnym. Kupujemy mięso pochodzące ze zwierząt, które były żywione soją genetycznie modyfikowaną. I jest szansa na to, aby to zmienić. Dajmy ludziom wybór. W sklepie powinniśmy mieć wybór, czy chcemy taką lub taką żywność. Prosta ustawa, która w wielu krajach Unii Europejskiej funkcjonuje. Moja i konsumentów prośba do pani premier, aby ta ustawa była bardzo szybko procedowana.

Kolejny mój zarzut dotyczy nieuwzględniania poprawek składanych przez posłów opozycji, w tym Kukiz’15, podczas procedowania ustaw. Ministrowi wydaje się, że posiada monopol na wiedzę, że właściwe są tylko rozwiązania zaproponowane przez rząd. Jeśli nawet jakiś mechanizm nie działa prawidłowo, to powszechne jest przekonanie, że ustawa to nie Biblia, zawsze można ją zmienić. Efektem takiego działania są ustawy buble, jak chociażby ustawa o produkcie polskim, który w 1/4 może składać się z importowanych surowców. Ten podobno polski produkt może być wyprodukowany przez firmę niemiecką, francuską, holenderską. Gdzie są te wielkie hasła wiceministra Morawieckiego, abyśmy wzmacniali polski przemysł, polską produkcję? Złożyłem takie poprawki. (…)

PSL, PO i PiS wciąż hołdują zasadzie, która brzmi: w polityce, gdzie dwóch się bije, tam obaj korzystają. Kukiz’15 jako opozycja merytoryczna nie zamierza brać w takim chocholim tańcu udziału, dlatego pomimo braku dyscypliny w naszym klubie będę rekomendował kolegom i koleżankom, aby wstrzymać się od głosu i nie brać w tym politycznym teatrze udziału.

* * *

To wystąpienie Jarosława Sachajki, posła Kukiz’15 oraz przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, wygłoszone 27 września 2017 roku podczas dyskusji na temat wotum nieufności dla Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa.

Partner serwisu