r e k l a m a

Partner serwisu

Kiedy Kanał Olszynka zostanie udrożniony?

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 16.01.2018r.

Około 10 tys. złotych dodatkowo wydanych na siano w 2017 roku. 40 balotów błota zamiast paszy. Taki jest efekt niedrożnego Kanału Olszynka dla jednego gospodarstwa pod Kościanem. W podobnej sytuacji jest jeszcze 30 innych rolników. Na domiar złego w kanale zamieszkały bobry, które budują tamy, co dodatkowo pogarsza sytuację rolników. Instytucje odpowiedzialne za utrzymanie kanału zasłaniają się brakiem pieniędzy i zmianami organizacyjnymi.

Rolnicy, których pola i łąki graniczą z Kanałem Olszynka skarżą się, że ciek ten przez ostatnie 6 lat praktycznie nie był udrażniany. Ze względu na to, że kanał jest zarośnięty, woda zalewa rolnikom łąki. Łącznie jest to około 100 ha należących do około 30 gospodarstw z wsi Srocko Wielkie, Pecna, Bieczyny oraz Tarnowo. Duża część z tych rolników nastawiona jest na produkcję mleka lub bydła mięsnego, więc łąki są niezbędne dla odpowiedniego funkcjonowania ich gospodarstw.

r e k l a m a



O tym, że dla lokalnej społeczności jest to poważny problem, może świadczyć fakt, że pod listem z prośbą o jak najszybsze udrożnienie kanału do leszczyńskiego oddziału Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych podpisali się wszyscy rolnicy, których pola leżą nad kanałem.

Kanał od lat nieczyszczony

Już od ponad roku informujemy Regionalny Oddział w Lesznie o tej sytuacji i prosimy o interwencję – mówi Honorata Nowak, rolniczka ze Srocka Wielkiego. – Najpierw tylko dzwoniłam, ale później doszliśmy do wniosku, że lepiej mieć jakieś potwierdzenie kontaktu z tą instytucją, więc zaczęłam pisać do nich listy polecone. Jak na razie jedyny skutek jest taki, że jesienią rozebrali tamy zbudowane przez bobry. Ale już trzcin nie wykosili – dodaje.

Z relacji rolników wynika, że pracownicy WZMiUW ostatni raz na poważnie zajęli się kanałem 6–7 lat temu. Z takim zarzutem nie zgadza się Cezary Siniecki, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu. Z informacji podanych przez niego wynika, że w 2011 r. odmulono dno kanału na długości ponad 3 km i kolejnych ponad 3 km w 2012 roku. Od 2011 do 2014 roku WZMiUW również wykaszał dość duże części skarpy i dna kanału. Jednak po 2014 r. już żadne tego typu prace konserwacyjne nie były wykonywane.

Przyznawane co roku środki finansowe dla Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych są za małe, by przeprowadzić kompleksowe działania związane z utrzymaniem wszystkich cieków wodnych, których w naszym władaniu jest ponad 7000 kilometrów. Z tego powodu planowane prace są wykonywane w najpilniejszych przypadkach – tłumaczy Cezary Siniecki.



  • Jak podkreśla Honorata Nowak, jedyną aktywnością WZMiUW w ostatnich miesiącach na Kanale Olszynka było rozebranie tamy zbudowanej przez bobry. Reszta kanału dalej zarasta, a bobry już odbudowały tamę

Jednak dla 30 gospodarzy z okolic Srocka Wielkiego problemy z Kanałem Olszynka są pilnym przypadkiem. Państwo Nowakowie siano po ostatnim pokosie prasowali praktycznie w wodzie.

Efekt był taki, że zrobiło się jedno wielkie błoto. Sprasowaliśmy do końca całe siano, żeby to było uprzątnięte i żeby dziki aż tak nie ryły po łące. Ale te 40 balotów, co zrobiliśmy, nadawało się jedynie do wyrzucenia. Ponieśliśmy koszty prasy, paliwa, siatki do słomy, a i tak trzeba było kupić siano za ponad 3 tysiące złotych – mówi Honorata Nowak.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a