Lewa kasa z jałówek?

Wiadomości Felietony
Data publikacji 05.12.2017r.

Minister Krzysztof Jurgiel na ręce marszałka sejmu skierował odpowiedź na interpelację złożoną przez posła Jarosława Sachajkę, przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa. Poseł chciał informacji na temat programu zakupu jałówek hodowlanych, dotowanego przez Unię Europejską. Z uzyskanej odpowiedzi wynika, że w obrębie jednej nieruchomości dokonano 56 transakcji kupna i sprzedaży jałówek. Dane te dotyczą 14 województw, bowiem z woj. mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego nie spłynęły jeszcze dokumenty. Z danych przedstawionych przez ministra Jurgiela wynika, że około 4 mln złotych mogło zostać w rodzinie zamiast służyć poprawie genetyki oraz zwiększeniu liczby jałówek w stadach.

Faktycznie, te krowy pozostały w niezmienionej liczbie w tych samych gospodarstwach, a do obiegu trafiły tylko papiery. Oczywiście skala przekrętów w sprawie jałówek może być większa, bowiem transakcji między hodowcami noszącymi to samo nazwisko było 65, z tego część może być bliską rodziną, choć oczywiście mogło dojść do przypadkowej zbieżności nazwisk. Z tego powodu trudno wszystkich podejrzewać o te drobne przekręty. Dzwonią do nas producenci mleka z całej Polski i pytają, kiedy znowu na naszych łamach poruszymy temat Polskiej Federacji sp. z o.o. i jej przekształceń. Odpowiadamy więc jednemu z dostawców do OSM Piątnica. Materiał związany z działalnością tej spółki przygotowujemy. Zamierzamy podyskutować z argumentami przedstawionymi w listopadowym numerze „Hodowli i Chowu Bydła”.


Niedawno obejrzeliśmy krótki film dotyczący śledztwa w sprawie produkcji parmezanu we Włoszech. Film przygotowała międzynarodowa ekologiczna organizacja CIWF. Widzimy na nim nowoczesną, wolnostanowiskową oborę i dojone krowy. Najważniejszy zarzut wynikający ze śledztwa to niewielka rana na skórze jednej z krów oraz stwierdzenie, że krowy nigdy nie opuszczają obory. Nas martwi jedynie to, że jeśli ktoś kto nie ma pojęcia o produkcji mleka zobaczy ten film, to może przestać kupować parmezan. Coś trzeba będzie zrobić z mlekiem, z którego nie zostanie wyprodukowany ten gatunek niezwykle drogiego i poszukiwanego na świecie sera. Przerobienie tego mleka na proszek jest żadnym rozwiązaniem! Bo dodatkowo zdestabilizuje mocno chwiejny światowy rynek produktów mleczarskich.

Co do ofensywy wirusa afrykańskiego pomoru świń, operujemy na razie nazwami geograficznymi pochodzącymi z mapy Polski, takimi jak Wisła i Warta. Niestety, cud nad Wisłą się nie zdarzył i minister Jurgiel wirusa ze wschodu nie zatrzymał. Eksperci twierdzą, że niebawem trzeba będzie pisząc o ASF zacząć używać nazw takich jak Odra, Łaba, Ren, Sekwana, a następnie Ocean Atlantycki. Powiemy tak, naszym zdaniem, dopiero, kiedy wirus przekroczy Odrę, to Komisja Europejska znajdzie spore pieniądze na walkę z tą zarazą. A przecież skuteczniej byłoby pieniądze znaleźć w 2013–2014 r., kiedy ASF zaczął zagrażać wschodnim rubieżom Unii Europejskiej. Mamy nadzieję, że także i polski rząd zacznie wówczas traktować problem poważnie, a nie zrzucać odpowiedzialność na ministra rolnictwa.

Nie sposób nie zadać prostych pytań. Czy można sobie wyobrazić rolnictwo województwa wielkopolskiego lub kujawsko-pomorskiego bez produkcji trzody chlewnej? Z czego będą żyć właściciele gospodarstw trzodziarskich, które w tych regionach nie są obszarowo duże, z czego będą spłacać kredyty i inne zobowiązania? Na te pytania także musi konkretnie odpowiedzieć minister Jurgiel. Nie chodzi o żadne obietnice i słowa otuchy, ale o znalezienie pieniędzy, które trafią do tych gospodarstw jako pomoc.

Przejdźmy na moment do polityki. Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje nową ordynację na przyszłoroczne wybory samorządowe. Promuje ona duże partie polityczne, takie jak partia rządząca. Czy jednak nie będzie to ta kropla, która przeleje czarę i doprowadzi do zjednoczenia opozycji? Jeszcze dwa miesiące temu wydawało się to niemożliwe. Docierają do nas informacje z poważnych źródeł, że Jarosław Kaczyński będzie premierem rządu, który wraz ze społeczeństwem będzie świętował 100-lecie odzyskania niepodległości.

Krzysztof Wróblewski
Paweł Kuroczycki
redaktorzy naczelni

Partner serwisu