Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Michał Kołodziejczak z Agro Unii z zarzutami za protest rolników w Warszawie

Wiadomości Protesty rolników
Data publikacji 25.03.2019r.

Lider Agro Unii, Michał Kołodziejczak usłyszał zarzuty za organizację protestu rolników na placu Zawiszy w Warszawie 13 marca 2019 roku. Działacz nie zgadza się z zarzutami i zapowiada kolejną demonstrację rolników w stolicy na 3 kwietnia 2019 roku.

Protest rolników na placu Zawiszy w Warszawie

r e k l a m a

W poniedziałek, 25 marca 2019 roku w Warszawie w Komendzie Stołecznej Policji III zostały przedstawiony zarzuty w związku z przeprowadzeniem protestu rolników 13 marca 2019 roku w Warszawie na placu Zawiszy, jednej z głównych arterii miasta.

Wówczas rolnicy zablokowali rondo, rozsypali na nim jabłka, snopki ze słomą oraz opony. Słomę i opony podpalili. Protest trwał około godziny, ale skutecznie sparaliżował ruch w Warszawie. 

Wideo - Lider Agro Unii z zarzutami za protest rolników

Idź do wideo

– Chcemy symbolicznie pokazać co oznacza dla miast zablokowanie tylko jednej drogi. Jak bardzo utrudnia to jego funkcjonowanie. Podobnie jest z rolnictwem, jeśli zostaje odcięte od swoich rynków zbytu – wyjaśniał wówczas Michał Kołodziejczak, lider Agro Unii. 

 

Zarzuty dla lider Agro Unii za „podżeganie do niszczenia mienia i udział w zbiegowisku”

W kilka godzin po proteście Joachim Brudziński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji stwierdził, że ten protest to był czyn chuligański. 

Również w podobnym tonie wypowiadali się funkcjonariusze policji. 

Tomasz Gabryelczyk, adwokat reprezentujący Michała Kołodziejczaka, podał, że organy ścigania zarzucają Michałowi Kołodziejczakowi podżeganie do niszczenia mienia oraz udział w zbiegowisku czynnym. 

To wszystko w ocenie organów ścigania są występki o charakterze chuligańskim. Michał Kołodziejczak nie zgadza się z tymi zarzutami i nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zażądaliśmy sporządzenia uzasadnienia zarzutów na piśmie, wtedy będziemy mogli, w stopniu szerszym, zapoznać się ze stawianymi zarzutami – mówił Tomasz Gabryelczyk. 

Według obrońcy Michała Kołodziejczaka, wiele wątpliwości budzi  prawidłowości postępowania policji w gromadzeniu materiału dowodowego. 

– Wątpliwe jest chociażby ujawnienie wizerunków, osób które były uczestnikami tych wydarzeń. Za te przestępstwa, określone w kodeksie karnym, grozi w ujęciu kodeksowym również kara pozbawienia wolności – dodał Tomasz Gabryelczyk.

 

Przemarsz rolników spod komendy na plac Zawiszy 

Podczas przesłuchania Michała Kołodziejczaka i przedstawienia mu zarzutów za protest z 13 marca 2019 roku, pod budynkiem komendy zebrało się ponad stu rolników, którzy chcieli w ten sposób zamanifestować swoje poparcie dla lidera Agro Unii. 

Jestem niezwykle dumny, że mogę reprezentować takich ludzi jak ci rolnicy, którzy dzisiaj pojawili się tu z nami – mówił Michał Kołodziejczak. 

– Dla mnie praca polskich rolników  i moja jest znacznie ważniejsza niż zniszczona nawierzchnia czy sygnalizator. Dla nas jest najważniejsze bezpieczeństwo żywnościowe Polski niż godzina spędzona w korkach – dodał lider Agro Unii.  

Kiedy Michał Kołodziejczak wyszedł z budynku komendy, wszyscy zgromadzeni przeszli na plac Zawiszy, aby „obejrzeć rzekome zniszczenia” jakie miał wywołać protest sprzed dwóch tygodni. Według śledczych straty wyceniono na ok. 34 tys. złotych w związku ze zniszczeniem nawierzchni jezdni oraz kolejne 16 tys. złotych za uszkodzenie sygnalizatora. 

W przyszłą środę – 3 kwietnia 2019 roku – Agro Unia zamierza zorganizować kolejny protest w Warszawie, aby pokazać jedność oraz kolejny raz zwrócić uwagę na problemy polskiego rolnictwa. 

 

Paweł Mikos 
Fot. Ireneusz Oleszczyński

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a