r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Nowa droga przez wieś będzie zalewać podwórka. A wójt twierdzi, że 90% mieszkańców jest zadowolonych

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 03.11.2019r.

Z drogi przed domem nie da się wjechać na podwórko. I tak od kilku miesięcy – skarży się Anna Dulęba. – 90-letnia mama jest uwięziona w domu – dodaje Marek Libich. Zastrzeżeń do budowy drogi prowadzonej przed ich oknami grupa mieszkańców ma znacznie więcej. Wójt gminy zapewnia, że inwestycja nie zostanie zakończona, dopóki wszyscy nie będą zadowoleni.

r e k l a m a

Z ludźmi mieszkającymi w Majkowie (pow. skarżyski) przy ul. Pleśniówka spotkaliśmy się 23 września. Czyli na tydzień przed zaplanowanym na 30 września końcem robót przy budowie tej ulicy.

Z drogi nie można wjechać na posesję już od kilku miesięcy, samochody stoją przy ulicy, nie można wjechać na podwórko z drewnem na opał – mówi Anna Dulęba. – Proszę popatrzeć, jak wysoko po zbudowaniu chodnika znajduje się teraz droga w stosunku do naszych posesji. Różnica poziomów wynosi teraz 1,2 metra! Musimy mieć cofnięte bramy w głąb posesji. Przypuszczamy, że ta droga została zaprojektowana na podstawie zdjęć satelitarnych bez żadnej wizji lokalnej. 

Obiecanki budowlanki 

Przy zjeździe na podwórko sąsiedniego domu ciężki sprzęt w czasie naszej rozmowy formował zjazd z drogi na posesję. Zapytaliśmy jednego z robotników, czy zajmą się także zjazdem do domu państwa Dulębów. Potwierdził.

Razem z innymi mieszkańcami interweniujemy, gdzie się da, przede wszystkim w gminie. W naszym domu ja się tym zajmuję, bo mąż jest po zawale, nie może się denerwować. Więc pewnie przestraszyli się i coś zaczęli w końcu w kwestii zjazdów na nasze posesje robić. Tylko, że nie tak, jak obiecywali – komentuje pani Anna.

Co jest nie tak?Zjazdy miały być wykonane z tłucznia, to było mówione przy wszystkich. A jak jest u nas? Ziemia, która nasiąka, a po pierwszym większym deszczu pewnie spłynie. Żeby dostać się do domu, trzeba to było wszystko udeptać, a miały być przecież schodki – wylicza. – Moja mama ma 90 lat i siedzi w domu odcięta od świata. Nie może wydostać się na ulicę, no bo jak tędy wyjdzie? – mówi Marek Libich, mieszkający po sąsiedzku. – Z gminy przyjeżdżają i ciągle mówią to samo: „wszystko zrobimy”. Tylko, że czas leci, a zrobione, tak jak być powinno, nie jest. Już mi się nawet nie chce z nimi gadać. Niech pan patrzy, te nasypy się trzymają na słowo honoru. Przyjdzie deszcz, śnieg i to wszystko spłynie a płot razem z tym.

Wójt twierdzi, że 90% mieszkańców jest zadowolonych. Nawet jeśli tak jest, to należy też uwzględnić interes tych 10%. Anna Dulęba wskazuje, że w przypadku części posesji przy ulicy Pleśniówka wszystko zostało zrobione tak jak trzeba. – Czyli można. Ale w przypadku naszych domów „nie da się”. Wczoraj po raz kolejny rozmawiałam na ten temat z wójtem, miał dziś rano przyjechać nie było go – denerwuje się mieszkanka Majkowa. – Ile można prosić się o to, żeby normalnie wejść i wyjść z własnego domu o wjechaniu na podwórko już nie wspomnę. 
Mamy tego dosyć. 

Wszyscy już mamy tego dosyć – włącza się do rozmowy Krystyna Bzinkowska. – Dziś znowu byliśmy w gminie. Wójt mówi to, co ludzie chcą usłyszeć, a tutaj dzieje się zupełnie co innego. W naszym przypadku zrobili tak, że woda z drogi będzie spływać na podwórko. Wójt twierdzi, że zadowolonych jest 90% mieszkańców ulicy. Moim zdaniem jest odwrotnie. To 90% jest niezadowolonych.

Pani Krystyna ma też pretensje o różne podejście do mieszkańców. – Jednym się mówi, że nic poza pasem drogowym nie można zrobić. A innym robi się piękne wjazdy na posesje poza pasem drogowym.

Zafundowano nam darmowy basen na posesji – dodaje jej mąż Tadeusz. – Woda będzie spływała z dwóch stron i podtapiała fundamenty nowego ogrodzenia. Mróz zimą wysadzi i kto mi to naprawi? Przecież woda nie może stać na podwórku, muszą być spadki.

Z tym pasem drogowym to w ogóle jest dziwnie. Przy jednej posesji biegnie wzdłuż płotu, za chwilę już inaczej – dodaje Anna Dulęba. – No właśnie. Proszę porównać. Jedne wjazdy można było zrobić tak jak trzeba, a inne już nie. Jednym się mówi, że poza pasem drogowym nic nie można zrobić, a innym się robi – dodaje Krystyna Bzinkowska. 



  • Mieszkańcy zgłosili szereg zastrzeżeń dotyczących projektu drogi oraz jej wykonania


90% wójta 

r e k l a m a

Tydzień po spotkaniu z mieszkańcami, 30 września, rozmawialiśmy z wójtem gminy Skarżysko Kościelne Jackiem Bryzikiem. Było już jasne, że wykonawca inwestycji nie zakończył jej w przewidzianym umową terminie.

Skierowaliśmy w tej sprawie pismo ponaglające do wykonawcy, czekamy na odpowiedź – mówi wójt Bryzik.
A co z zastrzeżeniami zgłaszanymi przez naszych rozmówców?90% mieszkańców jest bardzo zadowolona z tej ulicy. Natomiast jako gmina pomagamy tym mieszkańcom, których posesje są położone nisko i mają oni problem ze zjazdami. Ta różnica wysokości była już przed budową, sama inwestycja zwiększyła ją tylko o 18 cm. Doszedł dwumetrowy chodnik i stąd to zawyżenie. Pomagamy mieszkańcom, posesja po posesji spisujemy wspólnie protokół i przy pomocy służb gminnych robimy, tak jak oni chcą. Wszystko będzie załatwione i nie zakończymy tej inwestycji, jeśli wszyscy nie będą zadowoleni. Tak obiecałem i ta obietnica będzie wypełniona. Człowiek człowiekowi powinien ufać, taka jest moja zasada.

Wójt zaznacza, że był problem z panią, która nie pozwalała niczego zrobić na swojej posesji i skierowała pismo do nadzoru budowlanego. – Zmieniła zdanie, więc prace będą przeprowadzone także i u niej. Bo kto jej pomoże, jak nie gmina? – mówi wójt Bryzik. Wójt pytany o to, do kiedy gmina zamierza wykonać obiecane prace powiedział, że potrzeba na to jeszcze ok. 15 dni.



  • Wójt zapewnił nas, że prace nie zostaną zakończone, dopóki wszyscy nie będą zadowoleni

Krzysztof Janisławski 
Fot. Krzysztof Janisławski (x2) 


Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody