Odszkodowanie jak gruszki na wierzbie

Wiadomości Interwencja
Data publikacji 05.10.2017r.

Czy państwo Sucharowie z Chomęcisk Dużych (pow. zamojski) mogą liczyć na odszkodowanie za zmarnowane mleko? Na razie dostali list z informacją, że z odszkodowania nici. Warta pisze, że sprzedawca zbiornika na mleko, z którego ubezpieczenia strata mogłaby być pokryta, nie odpowiedział na korespondencję. Teraz deklaruje, że to wyjaśni.

Zamykamy bez wypłaty


Tymczasem w sierpniu państwo Sucharowie skontaktowali się z nami ponownie. Dali znać o piśmie z „Warty”, które otrzymali. Otóż, w korespondencji datowanej na 19 lipca 2017 roku Warta poinformowała rolników z Chomęcisk Dużych, że z odszkodowania nici. „Nawiązując do otrzymanego zgłoszenia ww. szkody TUiR Warta S.A. uprzejmie informuje, że z naszej strony sprawę zamykamy bez wypłaty odszkodowania. (…) Niestety, do dnia dzisiejszego Ubezpieczony tj. firma Paweł Wiśniewski Z.E. Technik P.U.H. nie udzielił żadnej odpowiedzi na pisma kierowane do niego w tej sprawie. Brak po stronie Ubezpieczonego przedstawienia wnioskowanych dokumentów uniemożliwia nam na chwilę obecną odniesienie się do zasadności zgłoszonych roszczeń. Zatem, sprawę z naszej strony zamykamy bez dalszej korespondencji”.

To nie w porządku

– Nie wiem, czy to jest bardziej żenujące, czy może żałosne. To tak wygląda ten gest dobrej woli, o którym Paweł Wiśniewski mówił w „Tygodniku”? – pyta rozgoryczona Maria Suchara. – To nie jest w porządku. Ja jestem prostą kobietą ze wsi, ale moim zdaniem, w ten sposób ten młody człowiek się ośmiesza. I dodaje: – A my zamiast skupić się na produkcji mleka, musimy jeszcze zajmować się takimi rzeczami. Takimi, które nie powinny mieć miejsca.


Zaczynali praktycznie od zera. Teraz prowadzą nowoczesne gospodarstwo


O to, jak się ma ta sytuacja do deklaracji, którą na temat odszkodowania z ubezpieczenia Paweł Wiśniewski złożył na naszych łamach, chcieliśmy zapytać u źródła. Nie udało nam się z Pawłem Wiśniewskim porozmawiać ani pod numerem komórkowym, ani stacjonarnym w siedzibie firmy. Nie odbierał albo go nie było. Natomiast na pytanie wysłane e-mailem i SMS-em otrzymaliśmy 12 września SMS-em następującą odpowiedź: „Jestem na wyjeździe, w czwartek sprawdzę temat i ewentualnie wyślę do Warty pismo, jeśli nie otrzymali”.

Rolnicy tymczasem zapowiadają, że będą rozglądali się za nowym schładzalnikiem do mleka. – Może po prostu zdecydujemy się na zakup na raty – zastanawia się Maria Suchara.

Krzysztof Janisławski

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Poprzednia strona

Partner serwisu