Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Pietruszka orężem wyborczym. A o zadbaniu o rolnictwo cisza wyborcza

Wiadomości Felietony
Data publikacji 09.07.2019r.

Jest bardzo prawdopodobne, że 13 października będziemy wybierać nowy parlament. Zamieszanie i zgiełk jest już ogromny. Opozycja dopiero się organizuje. I nawet jej zwolennicy nie bardzo orientują się w przedwyborczych gierkach opozycyjnych liderów.

A przecież walka wyborcza polega na tym, aby pozyskać głosy niezdecydowanych wyborców. Jak na razie, opozycja ma im do zaproponowania jedno: sprzeciw rządom Zjednoczonej Prawicy. A gdzie są programy, szczególnie te skierowane do mieszkańców wsi oraz do rolników?

r e k l a m a

Tymczasem PiS zaczyna wcielać swoje propozycje w życie. Kiedy w kwietniu Jarosław Kaczyński ogłaszał zamiar wprowadzenia programu krowa+ i świnia+, z niechętnych PiS-owi środowisk dało się słyszeć wycie i rechot. Teraz ciekawi jesteśmy reakcji, gdy program ten przybrał realne kształty i nazwę „Dobrostan zwierząt”. W miastach jest bardzo dużo ludzi wrażliwych na warunki, w jakich utrzymywane są krowy i świnie. Ciekawe, czy teraz także będą wyć i rechotać.

Uważamy jednak, że polskie rolnictwo potrzebuje znacznie więcej systemowych rozwiązań. Nade wszystko, aby zatrzymać odpływ młodych ze wsi konieczna jest modyfikacja emerytur rolniczych, to znaczy powrót do wieku emerytalnego 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn.

Na pewno w kampanii wyborczej będzie się dużo mówiło o cenach żywności. Bowiem pietruszka po 20 zł/kg, ziemniaki droższe o 100%, kapusta o 70%, drogi nabiał oraz drożejące wyroby mięsne bardzo poruszają umysły i serca konsumentów. I z tego powodu można robić zadymę. Nikt bowiem nie tłumaczy dlaczego podrożało i to jest błąd. Podrożało, bo był nieurodzaj a i teraz susza będzie kolejnym sprawcą drożyzny. Mało kto powie w tym przedwyborczym zgiełku, że bez własnego rolnictwa, o które trzeba dbać, jesteśmy zdani na import. Wszak ludzie, żeby żyć, nie muszą mieć smartfonów, spędzać wakacji w ciepłych krajach, ale muszą codziennie jeść.

Krzysztof Wróblewski
Paweł Kuroczycki
redaktorzy naczelni "Tygodnika Poradnika Rolniczego"
(fot. Pixabay)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a