Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Plantatorzy tytoniu proszą ministra Jurgiela o interwencję. Inaczej będą strajkować

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 02.03.2018r.

Polscy plantatorzy tytoniu proszą ministra rolnictwa o szybką interwencję. W przypadku jej braku zapowiadają strajk na wzór roku 2000. „Tak źle na rynku tytoniowym jeszcze nie było” – napisali do Krzysztofa Jurgiela.

Na początku roku powstał Łukowsko-Obszański Okręgowy Związek Plantatorów Tytoniu. W tym regionie uprawia się większość tytoniu w Polsce. To członkowie związku zwołali 15 lutego spotkanie plantatorów z pow. biłgorajskiego i tomaszowskiego w Woli Obszańskiej. Bezpośrednim powodem była upadłość FTK Sp. z o.o. z Krasnegostawu. Druga kwestia to sytuacja w branży. O tym, że zapotrzebowanie wśród tutejszych plantatorów na skutecznie reprezentujący ich interesy związek jest duże, świadczy frekwencja. Wszystkie miejsca siedzące w sali widowiskowej ośrodka kultury były zajęte, ludzie stali, także w sąsiednich pomieszczeniach.

r e k l a m a



FTK Krasnystaw w upadłości

Wielu z plantatorów od lat nie może uzyskać wynagrodzenia za tytoń od LUXOR sp. z o.o. Z płatnościami zalega też FTK z Krasnegostawu. – Są rolnicy, którzy mają tam utopione nawet 200 tys. zł – mówił nam o FTK w Krasnymstawie w ub. roku Grzegorz Wróbel, plantator tytoniu i sekretarz gminy Obsza. W kwestii tej drugiej firmy sytuacja właśnie się zmieniła. – 23 stycznia sąd ogłosił upadłość FTK i powołał syndyka – poinformował w Woli Obszańskiej szef Ł-OOZPL Józef Pluskwa. – Firma może się odwołać. Jeśli tak się stanie, to prawdopodobnie w okolicach maja sąd drugiej instancji wyda ostateczną decyzję. Dopiero wtedy syndyk będzie mógł działać. Na ten moment, według informacji pochodzących od niego, FTK jest winna plantatorom ponad 10 mln zł, bankom ok. 7 mln zł. Do tego ma inne zadłużenia na ok. 2,5 mln zł. Mogą dojść kolejne na ok. 10 mln zł. Zakład posiada tytoń wart ok. 5–6 mln zł. Nie wiadomo, ile wart jest pozostały majątek firmy – relacjonował prezes Pluskwa.



  • Plantatorzy tytoniu chcą odzyskać pieniądze. Ci, którzy przybyli na spotkanie zorganizowane przez Ł-OOZPL, nie zmieścili się w sali

W tej sytuacji, według niego rolnicy będą mogli liczyć na zwrot przez syndyka tylko części należnych im kwot. – Zaprosiliśmy was tutaj, żeby poinformować, że się na to nie zgodzimy. Jeśli nie odzyskamy wszystkich pieniędzy od syndyka, będziemy się domagać, aby państwo nam wyrównało straty.

Odzyskanie pieniędzy z Krasnegostawu i LUXORU to pierwszy powód spotkania w Woli Obszańskiej. Ale nie jedyny. – Musimy się zjednoczyć i wywalczyć swoje, tak jak górnicy. Bo w tytoniu dzieje się coraz gorzej. Na rynku zostało tylko kilkanaście firm skupujących tytoń, konkurencji między nimi nie ma praktycznie żadnej. Odczuliśmy to szczególnie jesienią ub. roku, gdy jedna z firm skupowała klasę pierwszą po zaniżonych cenach. Domagamy się zaprzestania takich praktyk i skupowania produktu zgodnie z jego prawdziwą klasyfikacją – mówił prezes Pluskwa. Zaznaczył, że nie wyklucza akcji protestacyjnej. Przypomniał, że ma w tej kwestii doświadczenie. – Byłem przewodniczącym Komitetu Strajkowego Plantatorów Tytoniu Ziemi Lubelskiej w latach 2001–2003. Związek zapowiada, że w najbliższych tygodniach będzie się można do niego zapisywać. Obecnie grupa założycielska liczy 35 osób.

Pomoc z dokumentami

Podczas spotkania w Woli Obszańskiej Grzegorz Wróbel zapewnił, że rolnicy mogą liczyć na pomoc gminy Obsza w kwestii wypełniania dokumentów. Plantatorzy, którym spółka z Krasnegostawu jest winna pieniądze, dostają bowiem od syndyka druki do wypełnienia. – Ustaliliśmy z nim, że zgodność dokumentów z oryginałem będzie mógł poświadczyć na miejscu wójt – mówił Grzegorz Wróbel. – Będziemy też starali się pomóc w wypełnianiu druku, bo nie jest on prosty. Każdy sam sobie musi wyliczyć odsetki karne, od daty sprzedaży surowca do 22 stycznia tego roku. W przypadku osób indywidualnych ewentualna pomyłka nie skutkuje odrzuceniem wniosku – wyjaśniał sekretarz gminy Obsza.



  • Adam Smolak: – Stowarzyszenie powstało po to, aby bronić interesu plantatorów

Tłumaczył też, że dalsze postępowanie zależy od tego, czy tytoń został sprzedany indywidualnie, czy za pośrednictwem grupy producentów. W pierwszym przypadku zgłoszenie wierzytelności wraz z umowami kontraktacyjnymi, ewentualnymi aneksami i niezapłaconymi fakturami powinien w ciągu 30 dni dostarczyć rolnik, w drugim zarząd zrzeszenia. Do wyjaśnienia jest kwestia, jak mają postąpić plantatorzy, którzy dostarczali tytoń zarówno indywidualnie, jak i za pośrednictwem grup. Adam Smolak z Ł-OOZPL uzupełniając tę wypowiedź stwierdził, że ci plantatorzy, którzy dostarczali produkt za pośrednictwem grup, powinni indywidualnie zakładać im sprawy w sądzie. – Tylko w ten sposób można zabezpieczyć się przed przedawnieniem faktur – zaznaczył.

Zapytaliśmy syndyka FTK w Krasnymstawie Dariusza Wardę, kiedy plantatorzy tytoniu mogą liczyć na wypłaty. Stwierdził, że będzie zadowolony, jeśli pierwsze pieniądze uda się wypłacić w tym roku. Poinformował też, że zakład ma w sumie kilkuset wierzycieli. Zgodnie z obowiązującymi przepisami plantatorzy mogą liczyć na wypłaty jako jedni z pierwszych. Według syndyka jest za wcześnie, aby mówić, czy będą to pełne kwoty, czy tylko część. D. Warda dodał jeszcze, że wniosek o upadłość FTK złożył bank.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a