r e k l a m a

Partner serwisu

Po naszej publikacji rolnik pomaga rolnikom

Wiadomości Interwencja
Data publikacji 17.10.2017r.

W numerze 40 TPR opisywaliśmy dramatyczną sytuację rolników i mieszkańców wsi, przez które w sierpniu tego roku przetoczyły się nawałnice. Huragan zrywał dachy, niszczył zabudowania oraz plądrował plantacje roślin uprawnych. Mieszkańcy ze skutkami żywiołu musieli zmagać się sami. Mimo chętnie składanych przez władze obietnic o hojnych formach pomocy, faktycznie w połowie września żadna z nich nie była jeszcze realizowana. Wszystko, dlatego, że aby móc się ubiegać o rządowe wsparcie lub też działanie przewidziane do odbudowy gospodarstw i produkcji rolnej z PROW, trzeba było mieć protokół strat sporządzony przez odpowiednie komisje. Procedura ich wykonania jest dosyć złożona, zawiła i przede wszystkim długotrwała.

W naszym artykule „Po nawałnicy, nawałnica obietnic” przedstawiliśmy dramatyczne doświadczenia mieszkańców gminy Sośno. Żywioł zniszczył im dachy budynków mieszkalnych i inwentarskich. Ogromna ilość deszczu, jaka spadła w sierpniu i wrześniu, uniemożliwiła rolnikom wjazd na pole. Wielu nie było w stanie zebrać słomy oraz dokończyć żniw. Zostały dziesiątki hektarów nieskoszonych pól. Gospodarze poważnie obawiali się także o przyszłość. Problemy występowały też z dostępnością materiału siewnego.

r e k l a m a



Chciałam redakcji bardzo podziękować, że do nas przyjechaliście i rozmawialiście z naszymi mieszkańcami. Miło było nam też gościć was podczas naszego zebrania sołeckiego, kiedy to omawialiśmy skutki nawałnicy. Wasza publikacja przyniosła bardzo miły i ceny efekt. Wreszcie jakieś konkrety. Zjawił się u nas rolnik z waszą gazetą, w której opisywaliście trudne losy naszych mieszkańców, i zaoferował pomoc. Przywiózł do nas 750 kg materiału siewnego pszenicy oraz 32 płyty pokrycia dachowego typu eurofala, a także 15 ceramicznych gąsiorów do wykańczania dachów – powiedziała dzwoniąc do naszej redakcji Kamila Jabłońska, sołtys wsi Szynwałd.


Zniszczenia we wsi Szynwałd


Darczyńcą okazał się Tomasz Kurzeja ze wsi Trzebczyk w gminie Kijewo Królewskie w powiecie chełmińskim. Rolnika poruszył smutny los mieszkańców gminy Sośno.

Byłem wstrząśnięty tą publikacją. Stwierdziłem, że nie można siedzieć, tylko trzeba działać. Zostało mi z własnych zasiewów trochę pszenicy. Postanowiłem, że nie może się marnować w magazynie. Wsiadłem w samochód, pokonałem 100 km i przekazałem nasiona pani sołtys Szynwałdu. Widok zniszczeń był porażający. Ludzie zostali bez dachu, a ja chciałem dołożyć swoją cegiełkę. Jestem stałym czytelnikiem TPR. Wiele decyzji w gospodarstwie podejmuję w oparciu o wasze publikacje. Tym razem postanowiłem tak zadziałać – powiedział nam Tomasz Kurzeja.

Rolnik prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka. Jest dostawcą toruńskiego oddziału SM Mlekovita. Utrzymuje 20 sztuk bydła mlecznego. Trudną sytuację mieszkańców wsi doskonale rozumie. Osiemnaście lat temu spłonęła w jego gospodarstwie obora oraz stodoła. Dzięki wytrwałości oraz pomocy ludzi dobrej woli budynki udało się odbudować.

Od tamtego czasu systematycznie modernizuję gospodarskie obiekty. Pozostało mi trochę płyt do pokrycia dachu w budynkach inwentarskich, więc także i je postanowiłem przekazać. Mam jeszcze słomę. Jeśli jest potrzebujące gospodarstwo, mogę przekazać. Trzeba ją tylko ode mnie odebrać – deklaruje Tomasz Kurzeja.


Tomasz Kurzeja (w szarej bluzie) – darczyńca materiału siewnego


Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a