„Polska wieś w najlepszej kondycji od lat” czy może „Jurgiel to najgorszy minister rolnictwa”?

„Polska wieś w najlepszej kondycji od lat” czy może „Jurgiel to najgorszy minister rolnictwa”?

W środę, 27 września 2017 roku w Sejmie odbyła się debata i głosowanie nad odwołaniem Krzysztofa Jurgiela ze stanowiska ministra rolnictwa. Polskie Stronnictwo Rolnicze, które wnioskowało o odwołanie Jurgiela zarzucało mu m.in. podwyższenie wieku emerytalnego dla rolników czy nieskuteczną walkę z ASF.

r e k l a m a

Lider PSL:  Krzysztof Jurgiel to najgorszy minister rolnictwa w historii Polski

Był to już drugi wniosek o odwołanie Krzysztofa Jurgiela z funkcji ministra rolnictwa złożony przez PSL. Poprzedni jednak został wycofany ze względu na napiętą wówczas atmosferę związaną z pracami nad ustawami o sądownictwie.

– Krzysztof Jurgiel to najgorszy minister rolnictwa w historii Polski, a PiS przy pełni władzy w ciągu dwóch lat nie zrobił nic dla rozwiązania problemów rolników – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL.

Ustawa o sprzedaży ziemi nie działa dobrze?

Podczas środowej debaty Mirosław Maliszewski z PSL zarzucał Jurgielowi m.in. podwyższenie wieku emerytalnego dla rolników, zgodę na podpisanie umowy CETA, paraliż ARiMR, brak działań zmierzających do zniesienia rosyjskiego embarga czy wreszcie przygotowanie ustawę o obrocie ziemią.

– Ustawa wstrzymująca sprzedaż ziemi znajdującej się w państwowym zasobie, uderza też w polskich rolników. Nie mogąc jej kupić, nie mogą oni powiększać swoich gospodarstw, przez co tracą na konkurencyjności – przekonywał Mirosław Maliszewski.
Dodał także, że prawo, które miało chronić polską ziemię rolną przed wykupem przez obcokrajowców, nie funkcjonuje dobrze. Poseł PSL podał przy tym dane z resortu administracji, z których wynika, że podczas gdy w 2015 r. w ręce obcokrajowców trafiło 420 ha ziemi, to w 2016 roku, czyli za rządów PiS, było to około 3200 ha.

Posłanka PO: Nawet jak minister chce zrobić dobrze, to mu nie wychodzi

Również przedstawiciele PO nie szczędzili krytycznych słów wobec ministra Jurgiela. Posłanka Dorota Niedziela zarzucała ministrowi i jego urzędnikom nieskuteczność  w  zwalczaniu wirusa ASF oraz likwidacji strat, które ponieśli rolnicy z tego powodu.

– Nawet kiedy pan minister chce zrobić coś dobrze, to jakoś to nie wychodzi. Przykładem może być́ ustawa o ubezpieczeniach upraw rolnych, która zamiast rolnikom pomogła firmom ubezpieczeniowym – mówiła Dorota Niedziela.

 

Teatr polityczny, a nie realne rozwiązanie problemów?

Z koeli poseł Jarosława Sachajko (Kukiz ’15), szef sejmowej komisji rolnictwa, stwierdził, że wniosek o votum nieufności i debata związana odwołaniem ministrów to polityczny teatr, który nie ma nic wspólnego z merytoryczną pracą. – Wszyscy tracimy czas i energię na daremne, bezowocne przepychanki słowne, zamiast zająć się̨ realnymi problemami wsi i rolnictwa, których jest nie mało, począwszy od nieskutecznej walki z ASF-em, za którą główną odpowiedzialność ponosi minister środowiska – mówi Jarosław Sachajko. Dodał także, że Krzysztof Jurgiel poprzez wydane rozporządzenia jest odpowiedzialny za likwidację produkcji trzody chlewnej w małych i średnich gospodarstwach oraz za brak stabilizacji na rynkach rolnych.

Premier: polska wieś znajduje się w najlepszej kondycji od lat 

Swojego ministra broniła jednak Beata Szydło, premier polskiego rządu. – Wniosek o wotum nieufności jest o tyle zaskakujący, że trafia do Sejmu w momencie, kiedy polska wieś znajduje się w najlepszej kondycji od lat – ripostowała szefowa rządu.

W opinii premier, to dzięki działaniom Krzysztofa Jurgiela – poprzez ustawę o obrocie ziemią – skończyła się sprzedaż ziemi dla tzw. „słupów”. Według Beaty Szydło wielką zasługą ministra Jurgiela jest otwarcie nowych rynków zbytu dla polskich produktów rolnych w 30 krajach, w tym w Japonii, Ukrainie, Maroku, Egipcie, Chinach, Turcji, RPA, Brazylii czy Chile.

Jak dodała Beata Szydło, obecny rząd przeznacza ponad 60% ze środków programu Rodzina 500+ na dzieci z rodzin mieszkających na wsi.

Ostatecznie za votum nieufności ministra Jurgiela głosowało 169 posłów, 22 wstrzymało się od głosu a 231 parlamentarzystów opowiedziało się za pozostawieniem Krzysztofa Jurgiela na stanowisku szefa resortu rolnictwa.


Paweł Mikos, fot. Krzysztof Białoskórski/Sejm RP 
Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii