Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Pomoc dla rolników po nawałnicach: tysiąc złotych na hektar upraw, dwa tysiące na hektar lasu

Wiadomości
Data publikacji 01.09.2017r.

Rząd chce przeznaczyć 200 mln euro na pomoc dla rolników poszkodowanych przez nawałnicę. To jedno z założeń pakietu pomocowego przedstawionego w piątek, 25 sierpnia 2017 r. w Bydgoszczy przez Ryszarda Zarudzkiego, wiceministra rolnictwa. Wiceminister Zarudzki zapowiedział wsparcie ze środków unijnych, jak i budżetu krajowego.

Uruchamiamy działanie „Innowacje Odtwarzające Potencjał Produkcji Rolnej”. Jest ono skierowane do rolników i gospodarstw, które ucierpiały w wyniku deszczów nawalnych i huraganów. Na odtworzenie majątku jedno gospodarstwo będzie mogło uzyskać do 300 tys. zł wsparcia – wymieniał wiceminister Ryszard Zarudzki.

r e k l a m a



Przychodzi moment szacowania strat w rolnictwie. W 35 gminach województwa działają komisje liczące straty. To pozwoli nam na przekazanie odpowiednich danych do ministerstwa rolnictwa. W kraju uszkodzonych zostało 7 tys. budynków, z czego 80% z nich znajduje się na Kujawach i Pomorzu – mówił Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski.

Za realizację działania odpowiadać będzie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wnioski o wsparcie rolnicy będą składać w biurach powiatowych ARiMR. Wiceminister powiedział, że termin jego uruchomienia uzależniony jest od prac gminnych komisji.

Na usuwanie skutków katastrof przeznaczamy 200 mln euro. Nie są to pieniądze tylko na to jednorazowe działanie, ale także na inne klęski, które mogą wystąpić w następnych latach – mówił wiceminister Zarudzki.

Resort zapewnia, że chce usprawnić procedurę rozpatrywania wniosków przez ARiMR. Będzie ona ogłaszała ich nabór w okresie dwóch tygodni. Po tym czasie nastąpi zamknięcie procesu i szybkie rozpatrzenie dokumentów. Po zakończeniu Agencja ogłosi następny dwutygodniowy termin naboru wniosków na „Innowacje Odtwarzające Potencjał Produkcji Rolnej”. Z budżetu państwa rolnicy mają otrzymać rekompensaty za straty poniesione w uprawach rolnych i lasach.

Jeśli rolnik stracił uprawy, to za każdy hektar otrzyma 1 tys. zł. Hektar zniszczonej powierzchni lasu będącego własnością producenta rolnego to wypłata 2 tys. zł. Pomoc z tej puli przewidziana jest też do padłych zwierząt hodowlanych oraz usuwania zniszczeń w budynkach gospodarskich. Pomoc realizowana będzie przez ARiMR bez zbędnej zwłoki w zależności od dostępności protokołów – zapowiadał wiceminister.

ARiMR prosi rolników o przekazywanie informacji na temat zniszczeń w uprawach rolnych będących elementami pakietów rolnośrodowiskowych, ekologicznych i klimatycznych. Wystarczy złożyć oświadczenie woli o wystąpieniu siły wyższej. Dotyczy to także sprzętu rolniczego zakupionego z dotacji PROW, a zniszczonego przez nawałnice oraz zazielenienia. Jeśli z powodu warunków agrometeorologicznych niemożliwe było wysianie międzyplonu ścierniskowego, który trzeba było wykonać do 20 sierpnia, można wprowadzić zmianę do wniosku o płatność, wyznaczyć inny element, który mógłby być uwzględniony bądź powołać się na siłę wyższą.

Zaliczki dopłat bezpośrednich w pierwszej kolejności mają trafić do poszkodowanych gospodarstw.

Phil Hogan, komisarz UE ds. rolnictwa, zgodził się na to, aby ARiMR mogła do 70% zaliczek z tytułu dopłat bezpośrednich za 2017 r. zacząć wypłacać już od 16 października.

Postaramy się, aby, do rolników z gmin poszkodowanych płatności trafiły już w następnym tygodniu po 16 października. To będzie duże wsparcie niewymagające szczególnych nakładów poza ciężką pracą Agencji – zapowiedział wiceminister Zarudzki.

Poszkodowani rolnicy informowali nas, że najbardziej dokuczliwy był wielodniowy brak zasilania elektrycznego. Ogromne straty ponosiły duże gospodarstwa produkujące mleko. Nawet jeśli gospodarstwa miały agregaty elektryczne i krowy udawało się wydoić, to zwykle energii nie wystarczało na zasilenie schładzalników. Zapytaliśmy ministra, czy wsparcie unijne lub pomoc rządowa przysługiwać będzie za utracone mleko?

Myślę, że na ten moment mleko nie będzie szacowane. Wiem, że to jest utracony dochód. Tylko na dzień dzisiejszy nie znalazło się to jako tytuł szkód. Być może w protokole należy ująć to jako szkodę z powodu zepsutego mleka. Na ten moment nie ma takiej kwalifikacji. Warte jest to jednak uwzględnienia, jeśli będzie to możliwe. Dziękuję za informacje – powiedział zaskoczony wiceminister Zarudzki.

Tomasz Ślęzak

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a