PZPRZ: Limit zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze oderwane od rzeczywistości

Wiadomości Felietony
Data publikacji 04.12.2017r.

Zwrot podatku akcyzowego zawartego w paliwie rolniczym to jeden z elementów branych pod uwagę przy kalkulacji kosztów produkcji, a potem opłacalności. Wielkość tego zwrotu wynika z limitu 86 l ON/ha x 1,17 zł akcyzy/l ON. Ten limit zdaniem przedstawicieli Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych jest mocno zaniżony, a procedura kosztowna dla państwa, bo zbiurokratyzowana.

Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych nie raz pokazał, że skutecznie walczy o interesy polskich rolników. Przykład, to chociażby uzyskanie w ostatnich latach zezwolenia czasowego dla jednego z insektycydów do ograniczania jesienią mszyc w zbożach – wektorów wirusów, czy też aktualne działania w sprawie wydłużenia możliwości stosowania glifosatu.


O zwiększenie limitu zużycia oleju napędowego na 1 ha użytków rolnych objętych zawrotem podatku akcyzowego z obowiązującej ilości 86 l do 126 litrów ON/ha Związek postuluje do resortu rolnictwa od lat, a ostatnio kolejny postulat skierował 2 listopada br. do Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Ewentualna decyzja ma konsekwencje finansowe, ale też byłaby w miarę sprawiedliwa i odzwierciedlająca realne zużycie paliwa w rolnictwie. Do tej pory resort odpowiadał, że ten postulat weźmie do serca i uwzględni w zapowiedzianej nowelizacji ustawy o zwrocie podatku akcyzowego.

Jest inne rozwiązanie niż czekanie. Inicjatywę ustawodawczą ma Rada Ministrów, a minister rolnictwa zna najlepiej realia pracy w rolnictwie, powinien przygotować projekt zmiany w ustawie i podjąć dyskusję na forum Rady Ministrów. Tak uważa Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, tego oczekuje i deklaruje ministrowi rolnictwa pełne wsparcie.

Związek w postulacie przedstawia konkretne propozycje zmian i szereg argumentów związanych z wyliczeniem wspomnianych 126 l ON/ha. Przedstawia szereg uproszczeń, które obniżyłyby koszty obsługi wniosków w gminach. Zredukowałyby też znacznie czas i koszty, które obecnie ponoszą rolnicy, bo muszą wnioski składać zbyt często i wielu robi to w kilku gminach.

M. Kalinowski

Partner serwisu