r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnik niemal zamarzł we własnej studni

Wiadomości Wypadki w rolnictwie
Data publikacji 04.03.2018r.

W jednym z gospodarstw rolnych pod Sieradzem doszło do groźnego wypadku. 53-letni rolnik wpadł do studni. Niemal w niej zamarzł. Zdołali go wspólnie uratować policjanci i sąsiedzi przy pomocy ciągnika rolniczego.

53-letni rolnik spod Sieradza wpadł do studni

W piątek, 2 marca 2018 r. około godziny 9 rano w jednym z gospodarstw rolnych w gminie Warta (powiat sieradzki, woj. łódzkie) doszło do groźnego wypadku. Do studni wpadł 53-letni rolnik, właściciel gospodarstwa.

r e k l a m a



Na miejscu szybko zjawili się sąsiedzi rolnika oraz po chwili policjanci z komisariatu w Błaszkach. Mundurowi, kiedy dotarli do studni, przekonali się, że znajdujący się w niej mężczyzna ma wokół rąk obwiązany sznur, a jej drugi koniec był przywiązany do ładowacza czołowego stojącego przy studni ciągnika rolniczego należącego do sąsiada.

– Dzięki temu mężczyzna był zanurzony w wodzie tylko do połowy i chwilowo nie groziło mu utonięcie. Jednak z uwagi na bardzo zimną wodę bardzo szybko tracił on siły. Groziło mu także szybkie wychłodzenie organizmu. Reagował on na komunikaty jednak nie był w stanie nawiązać rozmowy – informuje asp. sztab. Paweł Chojnowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Rolnik niemal zamarzł we własnej studni  

Rolnik w stanie hipotermii trafił do szpitala

Z relacji brata pokrzywdzonego i sąsiadów wynikało, że jak do tej pory nie zdołali oni wyciągnąć rolnika ze studni, ponieważ poszkodowany znajdował się ponad 2 metry poniżej krawędzi studni, a na dodatek ważył ponad 100 kilogramów.

Ponieważ mężczyźnie groziła śmierć z wychłodzenia, to policjanci nie czekali na przybycie na miejsce strażaków z OSP ze specjalistycznym sprzętem, tylko postanowili jak najszybciej wyciągnąć 53-letniego rolnika ze studni.

Polecili oni właścicielowi ciągnika z ładowaczem, aby ostrożnie i powoli zaczął podnosić łyżkę ładowacza, tak aby nie zerwał się sznur.

– Natomiast sami przechylili się przez cembrowiną i po złapaniu mężczyzny za ubranie ciągnęli wspólnie do góry. Dzięki skoordynowanemu działaniu udało się wyziębionego mężczyznę wyciągnąć na powierzchnię – relacjonuje Paweł Chojnowski.

Tuż później na miejsce dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego oraz strażacy-ochotnicy z OSP. Niestety, temperatura ciała poszkodowanego rolnika spadła do zaledwie 24 stopni Celsjusza i w stanie hipotermii został on przewieziony do sieradzkiego szpitala
Więcej informacji na stronie Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Paweł Mikos

Fot. KPP Sieradz 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a