Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnik od 3 lat walczy o udrożnienie kanału. Kończy się tylko na obietnicach urzędników

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 11.10.2018r.

Kanał Stare Czajki od wielu lat utrudnia rolnikom utrzymanie łąk we właściwym stanie. Mają one znaczenie strategiczne dla gospodarstw, które specjalizują się w hodowli bydła mlecznego i opasowego, łąki są więc najważniejszym źródłem paszy dla zwierząt.

Andrzej Jakubiak wraz z synem Adrianem z miejscowości Stare Czajki w gminie Świętajno prowadzą gospodarstwa specjalizujące się w produkcji mleka i hodowli bydła opasowego. Łącznie utrzymują 180 zwierząt, z czego 75 to krowy mleczne. Surowiec odbiera Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol.

r e k l a m a



Rolnik od trzech lat czyni starania, aby przebiegający przez pobliskie łąki kanał został wyczyszczony i udrożniony. Interweniował w lokalnym samorządzie. Niestety, niewiele udało mu się uzyskać.

Najgorzej wiosną

Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Łąki i pastwiska są zalewane. Najgorzej jest wczesną wiosną. Woda stoi, a ja nie mogę wykonać wałowania oraz nie jestem w stanie wysiać nawozów. Z roku na rok ponoszę coraz większe straty. Zostałem pozbawiony pierwszego pokosu trawy. Dodatkowo wskutek dużej ilości wilgoci giną szlachetne gatunki traw, a na ich miejsce wyrastają dzikie, które dla bydła mlecznego są szkodliwe z żywieniowego punktu widzenia – opowiada pan Andrzej.

Rolnik wielokrotnie sprawę zgłaszał w urzędzie gminy oraz starostwie powiatowym w Szczytnie. Ten pierwszy niewiele mógł pomóc. Kanał nie jest własnością samorządu gminnego. Nasz czytelnik od trzech lat słyszał w różnych urzędach obietnice wykonania prac przy kanale. Zwykle jednak na nich się kończyło wraz z tłumaczeniem, że nie starcza pieniędzy.

Według hodowcy długość kanału to około 8–10 km. Przechodzi on przez kilka sołectw. W gm. Świętajno dominuje hodowla bydła. Najwięcej jest użytków zielonych oraz plantacji kukurydzy na kiszonkę. W strukturze zasiewów znikomą pozycję stanowią zboża. Kanał co roku zalewa co najmniej kilkadziesiąt hektarów łąk i pastwisk.

Sprawa kanału dotyczy wielu rolników i znacznej powierzchni łąk. Boczne rowy są czyszczone przez spółkę wodną. Płacę składki i kiedy zachodzi taka potrzeba, podejmowana jest interwencja. Nie wiem dlaczego, ale kanał główny czyszczony nie jest. Praca spółki zwykle idzie na marne. Rowy boczne uchodzą do kanału, który kiedy jest mokro, nie odprowadza wody, bo jest zarośnięty. Nie rozumiem, dlaczego spółka dba o należyty stan rowów bocznych, a ten główny jest pozostawiony sam sobie. W przypadku naszych łąk działania związane z konserwacją urządzeń melioracyjnych są zupełnie nieskoordynowane – twierdzi Jakubiak.



  • Andrzej Jakubiak od trzech lat zabiega o oczyszczenie kanału, przebiegającego wzdłuż jego łąk i pastwisk
Ciek, przy którym znajdują się trwałe użytki zielone to Kanał Stare Czajki. Jest to dopływ rzeki Rozoga, a jego długość to niemal 10 km. Jest naturalnym ciekiem o korycie uregulowanym i intensywnie zarastającym roślinnością. Jak nam udało się ustalić, jego stan to nie jest dzieło przypadku ani efekt urzędniczych zaniedbań. Złożyło się na niego kilka czynników uzasadnianych troską o stan środowiska naturalnego. Niestety koszty i konsekwencje dbałości o przyrodę jak zwykle ponoszą rolnicy.

Na bieżąco dbamy o stan urządzeń, za które odpowiadamy. Niestety w zakresie naszych działań są tylko cieki szczegółowe. Konserwujemy je i wycinamy według ustalonego harmonogramu prac. Kiedy zachodzą nagłe sytuacje, podejmujemy interwencje u rolników, którzy o to proszą. Stare Czajki jednak nie należą do urządzeń melioracji szczegółowej. Zarządza nimi urząd w Ostrołęce i do niego zgłaszamy wszelkie problemy związane z ograniczonym przepływem wody. Dla nas to duży kłopot. Co z tego, że mamy w dobrym stanie rowy melioracyjne? Są one połączone z Kanałem, więc woda nie uchodzi z powodu ograniczonej jego drożności – powiedziano nam w Gminnej Spółce Wodnej w Świętajnie.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a