r e k l a m a

Partner serwisu

Śmierdzący problem w gminie Śniadowo

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 11.07.2018r.

W miejscowości Ratowo-Piotrowo w gminie Śniadowo, zlokalizowane byto gminne wysypisko odpadów. Zostało ono zlikwidowane, a obiekt został sprzedany prywatnej firmie. Zdaniem mieszkańców gminy, nowy właściciel w krótkim czasie zafundował im potężną hałdę odpadów, z której wydobywa się fetor dający się we znaki okolicznej ludności. Problem jest duży, mieszkańcy gminy Śniadowo proszący o interwencję obawiają się, że tak jak w innych miejscach, także u nich, może wybuchnąć pożar.

Wysypisko w Ratowie-Piotrowie funkcjonowało od 2003 roku. W grudniu 2012 r. zakończono przyjmowanie odpadów. Od września 2013 r. do sierpnia 2015 r. dzierżawcą składowiska była prywata firma. 12 czerwca 2015 roku marszałek województwa udzielił tej firmie pozwolenia na eksploatację składowiska odpadów. Wysypisko mogło przyjmować ponad 10 ton odpadów na dobę. Do końca 2017 r. wysypisko mogło funkcjonować jako zastępcze składowisko odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne. W połowie 2016 r. UG Łomża i Śniadowo sprzedały obiekt dzierżawiącej je firmie.

r e k l a m a



Żrący fetor

Mieszkańcy gminy Śniadowo skarżą się na fetor, jaki rozchodzi się z wysypiska. Uważają, że pomimo zakazu wysypywania śmieci hałda na składowisku stale rosła.

Wcześniej z wysypiska śmierdziało zwykłymi komunalnymi śmieciami. Natomiast od momentu, kiedy prywatna firma wykupiła ten teren, rozchodzi się z niego żrący fetor. Wcześniej hałda nie była zabezpieczona, a teraz przysypana jest cienką warstwą prawdopodobnie piasku – mówi mieszkaniec gminy Śniadowo, który woli zachować anonimowość.



  • Brama wjazdowa do wysypiska śmieci w Ratowie-Piotrowie. Obecnie nie jest ono eksploatowane i czeka na rekultywację

Chodzi nam o to, żeby stwierdzić, co dokładnie było wywożone na wysypisko w Piotrowie-Ratowie. Nie chodzi nam o smród jako taki. Chcemy tylko wiedzieć, czy nie jest on dla nas niebezpieczny. Fetor ten przedostaje się do naszych mieszkań przez zamknięte okna. Powoduje objawy zatrucia. Obawiamy się, że nie są to zwykle śmieci komunalne. Chcemy tylko rzetelnego badania w tej kwestii – mówią mieszkańcy gminy Śniadowo.

Nie było żadnych konsultacji społecznych w tej sprawie. Gdyby mieszkańcy gminy wiedzieli co się tutaj szykuje, to na pewno wcześniej protestowaliby przeciwko temu. Prawdopodobnie konsultacja społeczna polegała na tym, że wywieszono pismo w urzędzie gminy. Uważamy, że lokalne władze nie pomagają nam skutecznie w rozwiązaniu problemu tego wysypiska. Złożono pismo o przeprowadzenie badania. Pod pismem tym podpisało się około 400 mieszkańców – mówi jeden z mieszkańców gminy.

Przyjechała kontrola...

1 marca 2018 roku mieszkańcy gminy Śniadowo zwrócili się do marszałka województwa podlaskiego z prośbą o natychmiastową interwencję w sprawie zatruwania środowiska przez wysypisko w Ratowie-Piotrowie. 25 maja 2018 r. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku Delegatura w Łomży poinformował, iż między 16 marca i 18 maja br. przeprowadzono kontrolę firmy eksploatującej składowisko w Ratowie-Piotrowie.

Inspektorzy stwierdzili m.in. że na składowisku nie są już przyjmowane odpady. W powietrzu między wysypiskiem a wsią Ratowo-Piotrowo nie znaleźli substancji niebezpiecznych. Był tam jedynie amoniak w stężeniu 0,5 – 0,6 mg/m3 (poziom nie zagrażający życiu i zdrowiu ludzi). Nie można jednak stwierdzić, czy amoniak w powietrzu pochodzi ze składowiska odpadów, czy z pobliskich pól nawożonych w tym czasie gnojowicą.

Pracownicy WIOŚ pobrali również do badań próbki wody z trzech tzw. piezometrów (odwiert służący do badania wód podziemnych). Woda z piezometru nr 1 była II klasy czystości, z piezometru nr 2 – IV klasy (zawierała węglowodory ropopochodne), a z trzeciego – V klasy (wysoka zawartość substancji organicznych i węglowodorów ropopochodnych).

W czasie kontroli przedsiębiorstwo planowało przeprowadzić płukanie piezometru nr 3, aby oczyścić go z substancji ropopochodnych. Pobrana wówczas próbka mogłaby wykazać czy zanieczyszczenie miało charakter incydentalny. Do zakończenia kontroli piezometr nie został jednak oczyszczony. Właściciel składowiska przedstawił wyniki własnych badań (z 7 maja 2018 r.). Wykazały one poprawę jakości wód podziemnych w piezometrze nr 3.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a