Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Trzeba uratować Stację Doświadczalną Oceny Odmian w Krzyżewie

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 14.04.2019r.

– Pomóżcie uratować Stację, bo są zakusy na odebranie jej znacznej powierzchni gruntów. Powstała bowiem koncepcja utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie, w planach której jest wykorzystanie znacznego areału Stacji – usłyszeliśmy w słuchawce zatrwożone głosy mieszkańców gminy Sokoły.

21 marca br. w Urzędzie Gminy Sokoły odbyło się spotkanie dotyczące koncepcji utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie. Uczestniczyli w nim między innymi: Józef Zajkowski wójt gminy Sokoły, Krzysztof Smaczyński z Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi, profesor Edward Gacek, dyrektor Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej, Marcin Behnke, zastępca dyrektora do spraw badawczo-naukowych COBORU, Bogdan Zieliński, starosta powiatu wysokomazowieckiego, dr Małgorzata Janiszewska-Michalska, kierownik biura organizacyjno-prawnego COBORU, Wiesław Kamiński z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego oraz ksiądz prałat Ryszard Niwiński, duszpasterz rolników diecezji łomżyńskiej.

r e k l a m a

Inicjatywa ciekawa, ale nie kosztem szkoły i stacji

Na początku spotkania Daniel Górski, dyrektor Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego, przedstawił koncepcję utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie.

Utworzenie Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie ma opierać się głównie na wykorzystaniu budynku Zespołu Szkół Rolniczych w Krzyżewie, gdzie zgodnie z założeniami, ma powstać Centrum Aktywności Gospodarczej. O trudnej sytuacji tej szkoły pisaliśmy na łamach TPR kilka tygodni temu. Osoby, którym zależy na utrzymaniu tej ważnej dla rolnictwa placówki oświatowej uważają, że plan utworzenia Centrum Aktywności Gospodarczej przyczyni się do upadku szkoły. Podczas opisywanego spotkania w Sokołach zebrała się także grupa osób broniących szkoły w Krzyżewie.

W koncepcji utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie znajduje się punkt określający niezbędne działania do utworzenia Strefy Rozwoju oraz powodzenia całej inicjatywy. Znajduje się w nim 7 podpunktów, z których dwa dotyczą Stacji Oceny Odmian w Krzyżewie:

  • Zaangażowanie SDOO w Krzyżewie w działalność edukacyjną i szkoleniową oraz działalność badawczą, w tym prowadzenie upraw ekologicznych na obszarze nie mniejszym niż 100 ha – zabezpieczenie środków w budżecie instytucji przez stronę rządową. 
  • Wydzielenie z zasobów SDOO terenów o łącznej powierzchni 22 ha.

Według koncepcji w ramach projektowanej Strefy Zrównoważonego Rozwoju ma powstać: Centrum Aktywności Gospodarczej, Centrum Energetyki Odnawialnej, Obszar Zakładu Aktywności Zawodowej, Tereny zieleni oraz tereny uprawne, obszar rozwoju przedsiębiorczości oraz obszar zabudowy mieszkaniowo-usługowej, obszar biogazowni z centrum energetyki odnawialnej.

Na bazie infrastruktury Zespołu Szkól Rolniczych w Krzyżewie, przy wsparciu i partnerstwie władz samorządowych i rządowych, Fundacja im. Stefanii Karpowicz stworzy Podlaskie Centrum Zarządzania Turystyką i Produktem Lokalnym. Głównym zadaniem Centrum będzie tworzenie, koordynacja i zarządzanie Powiatowymi Centrami Zarządzania Turystyką i Produktem Lokalnym. Będzie to ośrodek odpowiedzialny za stworzenie silnej marki produktu lokalnego i ekologicznego województwa podlaskiego (…).

W ramach Podlaskiego Centrum Zarządzania Turystyką i Produktem Lokalnym rozwijane będą także działania edukacyjne oraz wysokojakościowe przetwórstwo produktów rolnych dostarczanych przez lokalnych producentów, uprawianych z zachowaniem wysokich standardów. Fundacja w tym celu utworzy inkubator (…). Uruchomienie inkubatora przetwórczego umożliwi rolnikom, drobnym przetwórcom, kołom gospodyń wiejskich, przyswojenie wiedzy specjalistycznej oraz kompetencji miękkich, takich jak praca w zespole, kreatywne myślenie itp. tak aby byli gotowi na sprzedaż własnych produktów, wytwarzanych na bazie miejscowego surowca i lokalnej tradycji” – czytamy w Koncepcji Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie.

Do badań w Krzyżewie potrzebny każdy ar

Bronisław Puczel, dyrektor Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Krzyżewie stwierdził, iż oddanie chociażby jednego hektara ziemi ze Stacji może być w przyszłości zagrożeniem dla jej funkcjonowania.

Oddanie 22 z 209 ha ze Stacji Doświadczalnej w Krzyżewie ekonomicznie bardzo mocno osłabi firmę oraz utrudni prowadzenie doświadczeń. Ten areał 22 ha ziemi, o której mowa, jest istotny dla prowadzenia doświadczeń. Są tam między innymi zlokalizowane doświadczenia z roślinami wieloletnimi oraz cyklicznie są tam zakładane doświadczenia z roślinami jednorocznymi. Oprócz Krzyżewa mamy jeszcze dwa zakłady doświadczalne Zakład Doświadczalny w Marianowie, w którym mamy 36 ha oraz Zakład Doświadczalny w Łyskach, gdzie mamy 31 ha. Z Zakładu w Marianowie ponad 2,5 ha oddamy pod drogę dojazdową do obwodnicy Łomży. Przez powstałe nieregularne kliny, których nie da się wykorzystać pod zakładanie poletek stracimy dla celów doświadczalnych około 5 ha. Z kolei Zakład w Łyskach zagrożony jest powiększeniem Białegostoku i pewnie przyjdzie taki moment, że przed rozbudową miasta na jego terenie się nie obronimy. Krzyżewo jest jedynym obiektem na terenie województwa podlaskiego, gdzie areał jest największy, aczkolwiek mógłby być jeszcze większy. Rozbudowa miast i budowa dróg szybkiego ruchu nam tutaj nie zagraża – powiedział Bronisław Puczel.

Cel to doświadczenia, a nie produkcja kiszonej kapusty

Bronisław Puczel podkreślił, że corocznie w SDOO w Krzyżewie zakłada się około 12 tys. poletek.

Jest to bardzo żmudna i karkołomna praca, która wymaga niezwykłej staranności. Prowadzimy dużo doświadczeń dla firm hodowlanych komercyjnych zarówno krajowych, jak też zachodnich. Trzeba się naprawdę postarać, żeby ktoś powierzył duże doświadczenia za duże pieniądze. Zlecający nie są przy doświadczeniach na co dzień, więc muszą mieć duże zaufanie. Na doświadczeniach komercyjnych zarabiamy około 200 tys. euro rocznie. Sprzedajemy produkt z najwyższej półki. Musi budzić naszą irytację to, że za naszymi plecami robi się zamach na Stację. Mamy oddać 22 ha a na pozostałym areale produkować wkład do słoika z kiszoną kapustą. Robimy w Stacji ważniejsze rzeczy niż proste produkty spożywcze i służą one nie tylko rolnictwu podlaskiemu, lecz także krajowemu. Zabieranie ziemi jest tutaj dużym zagrożeniem – powiedział Bronisław Puczel.

Dyrektor Stacji w Krzyżewie zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt, przez który znaczenie prowadzonych doświadczeń w przyszłości jeszcze wzrośnie.

Ocenia się, że postęp biologiczny stanowi o zbiorach, plonach w około 50%, a drugą połowę stanowi mechanizacja i chemizacja rolnictwa, czyli nawożenie, jak i ochrona roślin. Ocenia się, że w przyszłości postęp biologiczny będzie stanowił 80 – 90%. Natomiast 10–20% przypadnie na pozostałe aspekty takie jak np. ochrona roślin. Coraz więcej substancji aktywnych zostaje wykreślanych, jest coraz trudniejszy dobór różnego rodzaju środków ochrony roślin i w związku z tym powstają kłopoty z utrzymaniem plantacji w czystości. Będzie to w przyszłości czynnikiem ograniczającym plon. Zdaje się, że mechanizacja osiągnęła już swój wysoki poziom i znaczący skok jest na chwilę obecną niemożliwy. To my będziemy odpowiedzialni za wdrażanie postępu biologicznego, za zwiększenie zbioru przy malejącej powierzchni upraw. Uważam, że dla dobra podlaskiego, jak i polskiego rolnictwa powierzchnia Stacji w Krzyżewie powinna zostać nienaruszona – dodał Bronisław Puczel.

Dyrektor COBORU zaskoczony inicjatywą

W spotkaniu głos zabrał także Krzysztof Smaczyński z Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin w MRiRW.

COBORU jest powołany mocą ustawy z 2010 roku i ma wyraźne ustawowe zadania. Ta organizacja ma zadania, do których została powołana i musi je wykonywać. Czy COBORU mógłby uczestniczyć w tych działaniach instytucjonalnie jest tematem do dłuższej dyskusji – stwierdził Krzysztof Smaczyński.

Profesor Edward Gacek, dyrektor Centralnego Ośrodka, Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej opowiedział natomiast o realizowanych zadaniach COBORU i o znaczeniu SDOO w Krzyżewie.

Ta cała inicjatywa jest dla nas wielkim zaskoczeniem. Jesteśmy jednostką centralną o bardzo dużym znaczeniu dla krajowego rolnictwa w obszarze postępu odmianowego, obszarze postępu biologicznego, nasiennictwa i nie tylko. Działamy na podstawie trzech ustaw: o COBORU, o nasiennictwie i o ochronie prawnej odmian. Zadania wynikające z tych ustaw, to badanie urzędowe i rejestracja odmian wszystkich roślin uprawnych, czyli wszystkiego co rośnie na polskich polach, ogrodach i sadach oraz ochrona wartości intelektualnej, czyli przyznawanie wyłącznego prawa do odmian. Jesteśmy jedyną w kraju instytucją, która implementuje konwencję UPOV, czyli Międzynarodowego Związku Ochrony Nowych Odmian Roślin – powiedział profesor Edward Gacek.

Profesor Edward Gacek stwierdził, że trzeci obszar badań porejestrowych jest chyba najważniejszym dla praktyki rolniczej.

Prowadzimy badania odmian zarejestrowanych zarówno w kraju, jak i w UE. Badamy odmiany po to, żeby uchronić rolników przed zastosowaniem niewłaściwych i niedopasowanych odmian. Utworzyliśmy system porejestrowego doświadczalnictwa i rekomendacji odmian, żeby mieć pod kontrolą napływ odmian krajowych z Krajowego Rejestru i odmian zagranicznych do polskiego rolnictwa. Jest to wielka, nie do przecenienia praca COBORU i należących do nas Stacji. Nasza struktura składa się z 16 Stacji – po jednej w każdym województwie i niektóre z nich posiadają jeszcze tzw. podstacje, czyli Zakłady Doświadczalne. Rola tych stacji jest taka, że prowadzą one badania porejestrowe i rekomendują odmiany. Dzięki temu mamy porządek na rynku nasiennym. Do uprawy wprowadzane są odmiany najbardziej nadające się. Mamy także zablokowany napływ do Polski niesprawdzonych odmian. Każde województwo tworzy rekomendacje w postaci List Zalecanych Odmian do uprawy (LZO) wszystkich gatunków roślin rolniczych, które nadają się do uprawy na terenie danego województwa. Na przykład, w przypadku pszenicy mamy w Polsce zarejestrowanych ponad 100 odmian, na listach odmian rekomendowanych jest ich około 10 z listy około 2,5 tys. odmian UE. Jest to więc ogromny czynnik broniący polskich rolników przed odmianami niesprawdzonymi – powiedział dyrektor COBORU.

Zadania Stacji ustalamy my – COBORU

Profesor Edward Gacek stwierdził, iż SDOO w Krzyżewie nie ma nadmiaru areału.

Mamy określony areał 6000 ha do realizacji zadań. Jest tylko kilka Stacji Doświadczalnych w Polsce, które mają minimalny nadmiar areału. Nie dotyczy to absolutnie Stacji w Krzyżewie, która swoje zadania ustawowe realizuje na maksimum swoich możliwości. Pracujemy tutaj na granicy swoich możliwości wykonawczych w zakresie areału, potencjału doświadczalnego i zasobów ludzkich. Co Stacja ma wspólnego z wytwarzaniem produktów lokalnych? Stacja ma prowadzić doświadczenia, badania odmianowe, ma prowadzić zadania, które ustalamy my, a nie nikt inny – powiedział profesor Edward Gacek.

Jestem daleki od tego, żeby Ośrodek zmniejszył swój potencjał. Ważne jest, żebyśmy zaczęli rozmawiać jak partnerzy i żebyśmy szukali wspólnego rozwiązania. Mam nadzieję, że dojdziemy do wspólnego porozumienia i ten projekt nam się ostanie. Nie ukrywam, że jest to projekt, na który my bardzo mocno liczymy, bo jest wielowątkowy, bazujący na wewnętrznym potencjale regionu i stwarza duże możliwości, żeby zastosować go, oczywiście jako pewnego rodzaju mechanizm, do zastosowania w innych regionach kraju i który może rozwiązać wiele problemów. Mam nadzieję, że to spotkanie rozpoczyna dyskusję, a nie ją kończy – powiedział Wiesław Kamiński z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.


  • Spotkanie dotyczące koncepcji utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie, odbyło się 21 marca br. w Urzędzie Gminy Sokoły


Józef Nuckowski

  

To SDOO w Krzyżewie tworzyło pierwsze LZO kukurydzy

Jestem absolwentem Zespołu Szkół Rolniczych w Krzyżewie i dobrze znam tę Stację, bo w ramach przedmiotów zawodowych tam właśnie poznawałem hodowlę i nasiennictwo roślin. Każdy kawałek ziemi jest tam potrzebny i wykorzystany więcej niż w 100%. Zawsze prowadzono tam interesujące doświadczalnictwo, nie tylko urzędowe w celu rejestracji odmian, ale ze wszech miar wdrożeniowe. To tam, a było to dawno temu, pierwszy raz w życiu zobaczyłem jak wygląda rośnie i plonuje Festulolium. Po raz pierwszy spotkałem się z rośliną wtedy egzotyczną, jaką jest amarantus. Była to możliwość zapoznania się z tymi gatunkami na etapie aklimatyzacji, badań i doświadczeń, na kilka lat przed wdrożeniem ich uprawy do praktyki rolniczej. 

Niewyobrażalna strata dla polskiego rolnictwa

Zakusy na grunty Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Krzyżewie to jedno. Jeżeli ten zamysł zawarty w koncepcji utworzenia Podlaskiej Strefy Zrównoważonego Rozwoju z siedzibą w Krzyżewie powiódłby się i dodatkowo nie udałoby się uratować Zespołu Szkół Rolniczych w Krzyżewie, będzie to olbrzymia strata dla podlaskiego rolnictwa. Jak każdy wie, jest ono wyspecjalizowane w chowie i hodowli bydła mlecznego, w uprawie kukurydzy na kiszonkę i w uprawie trwałych i przemiennych użytków zielonych. Stacja jest ostoją postępu na całe Podlasie i jednym z nielicznych miejsc, gdzie ten postęp można dotknąć. Tutaj właśnie, bodajże w 2013 r., Stacja jako pierwsza i wtedy jedyna w kraju, w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego i Rolniczego wykonywała analizy materiału roślinnego odmian kukurydzy kiszonkowej (badano plon i strawność) i utworzyła pierwsze Listy Zalecanych Odmian kukurydzy kiszonkowej dla województwa podlaskiego. 

Na Podlasiu spotkania polowe odbywają się i tak bardzo rzadko. A co będzie bez SDOO?

W województwie podlaskim takie badania i rekomendacje odmian kiszonkowych są szczególnie wartościowe. Podlasie to potęga w uprawie kukurydzy kiszonkowej. Z informacji COBORU wynika, że w 2015 r. areał uprawy kukurydzy w woj. podlaskim w 2015 r. wyniósł 12 6000 ha, w tym na cele paszowe 10 1930 ha, co stanowi 1/5 całkowitej uprawy w kraju. To zasługa postępu hodowlanego i ocieplenia klimatu, bowiem jeszcze 10 lat temu w tym rejonie na ziarno prawie kukurydzy nie uprawiano. Ale to przede wszystkim zasługa badań i doświadczeń realizowanych w Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Krzyżewie, pokazywania tych doświadczeń najpierw uczniom Zespołu Szkół Rolniczych w Krzyżewie a potem wszystkim podlaskim rolnikom.

Wiem, że wielu naszych Czytelników może nie rozumieć do końca powagi i znaczenia opisywanego problemu, bo np. w takim woj. wielkopolskim i wielu innych „Dni Pola” gonią „Dni Pola”, obok Stacji COBORU, są Stacje IOR, są prywatne stacje hodowlane. Na dobrą sprawę w sezonie każdego dnia są tam spotkania i imprezy polowe z hodowlą roślin w tle. Na Podlasiu ma to miejsce rzadko i albo w SDOO w Krzyżewie albo w Podlaskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Szepietowie.

Marek Kalinowski

 

 

 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a