Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Umorzenie kar, czyli pomoc wybranym

Wiadomości
Data publikacji 20.06.2016r.

Prowadzimy z mężem gospodarstwo rolne. Dlatego też mój sprzeciw wyda się na pewno szalony.

Jak wiadomo, rolnicy wyczekują z nadzieją decyzji o umorzeniu kar za przekroczenie kwot mlecznych. My nie. Były kwoty, były zasady. Każdy był świadomy, ile kwoty posiada, ile mleka produkuje i że będą konsekwencje nadprodukcji. Od lat zwiększała się ilość wyprodukowanego w naszym gospodarstwie mleka. I od lat konsekwentnie dokupowana była kwota mleczna. Tak, drodzy rolnicy, był sposób na uniknięcie kary – zakup kwoty mlecznej od innych rolników. To kosztuje? No właśnie.

r e k l a m a





Od lat inwestowaliśmy w kwotę, by nie dopuszczać do znacznego jej przekroczenia. Tak też zrobiliśmy w ostatnim roku kwotowania. Kupiliśmy ponad 45 000 kg w cenie 48 gr/kg. Prognozowano wysokie kary, więc woleliśmy dokupić – z nadzieją otrzymania rekompensaty za kwotę w późniejszym czasie – niż płacić karę. Co więcej, nie dysponowaliśmy takimi wolnymi środkami, dlatego uznaliśmy, że warto nawet wziąć kredyt, byle nie wisiało nad nami widmo kary. Jeszcze spłacamy ten kredyt. I co się okazuje? Że szanując obowiązujące zasady, okazaliśmy się frajerami! Bo kary zostaną umorzone. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że pierwsza z trzech rat jest do zapłaty, to wychodzi po 30 gr kary za 1 kg mleka. A my zapłaciliśmy, licząc z kosztami kredytu, ponad 50 gr/kg. Dlatego czujemy się oszukani. Nie takie były zasady. Wyszło więc na to, że rolnicy przekraczający kwotę, którzy zainwestowali swoje środki w ziemię, maszyny czy nawet własne przyjemności, a nie w kwotę, liczący na umorzenie kar, postąpili słusznie. A tacy jak my, którzy chcieli się odpowiedzialnie zabezpieczyć, okazali się głupcami. Tak się właśnie czujemy. I pomimo tego, że i tak mamy przekroczenie, i tak mamy do zapłaty 3 raty po kilka tysięcy złotych, nie chcemy tego umorzenia.



Chcemy pomocy, jest ona nam, rolnikom potrzebna. Ale w inny, sprawiedliwy sposób. Co z gospodarzami, którzy dokupili całość brakującej kwoty albo wcale nie mieli przekroczenia? Ich ta pomoc nie obejmie. Dlaczego mają jej nie otrzymać? Czy ich nie dotyka obecna niska cena mleka? Czy ich nie dotknęła ubiegłoroczna susza? Jest im tak samo ciężko, tak samo odczuwają skutki mlecznego kryzysu. Dlatego apeluję: prosimy o pomoc. Ale dla wszystkich. Nie tylko dla mocno rozwijających swoją produkcję, nie przejmując się zasadami i widmem kar. Uważam, że jest na to dobry sposób. Rekompensaty na poziomie 1,5 gr/kg mleka to śmieszna kwota. Zamiast więc umarzać kary, należałoby podnieść kwotę rekompensaty o środki przeznaczone na umorzenie kar. Wtedy pomoc otrzymają wszyscy. I rolnicy bez przekroczenia, i rolnicy, którzy dokupili kwotę, jak również rolnicy z przekroczeniem, bo przecież jakąś kwotę też posiadają. Proszę więc, ekipo rządząca, bądź sprawiedliwa, nie zaburzaj poczucia stabilności zmianą zasad, nie wprowadzaj nas w błąd. Ale pomóż nam wszystkim w sposób mądry i sprawiedliwy.

Czytelniczka „Tygodnika Poradnika Rolniczego”
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a