Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Ustrzyki pamiętają o strajku

Wiadomości Polska
Data publikacji 09.05.2018r.

– Gdy zaczynaliśmy okupację, było nas siedmiu. Kiedy do budynku wchodziła milicja, strajkowało już kilkadziesiąt osób – wspomina wydarzenia ze stycznia 1981 roku Jerzy Jankowski. 22 kwietnia w Ustrzykach Dolnych upamiętniono  37. rocznicę podpisania Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich.

Niedzielne uroczystości rozpoczęła msza w kościele pw. św. Józefa odprawiona m.in. w intencji polskich rolników. – Podpisane w lutym 1981 r. Porozumienia Rzeszowsko-Ustrzyckie zajmują poczesne miejsce w historii współczesnej, a początek miały tutaj w Ustrzykach Dolnych – przypomniał ks. Roman Szczupak. Mówił też m.in. że przesłaniem wydarzeń sprzed 37 lat powinna być troska o polską ziemię, o to, aby być wolnym, o to, by trwać w wierze. Przypomniał, że jednym z postulatów protestujących było wzniesienie kościoła, tego właśnie, w którym po latach odbywała się msza ku pamięci tamtych wydarzeń.

r e k l a m a



Strajki chłopskie

Zaczęło się 29 grudnia 1980 r. od okupacji Urzędu Miasta i Gminy w Ustrzykach Dolnych. Iskrą, która doprowadziła do wybuchu, była informacja o planach przeznaczenia przez władze PRL ponad 60 ha na rządowe ośrodki w Arłamowie, Mucznem i Wołosatem. Oznaczało to przymusowe wysiedlenia. Milicja 12 stycznia 1981 r. usunęła protestujących z urzędu siłą. Część kontynuowała strajk w Ustrzykach, niektórzy dołączyli do rozpoczętego 5 stycznia 1981 r. strajku w Rzeszowie. Ostatecznie strajki doprowadziły do podpisania porozumień z rządem i rejestracji związku zawodowego rolników.

Dziś porozumienia są symbolem walki rolników o ziemię ojczystą, wolność i wiarę katolicką – mówi Wieńczysław Nowacki, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego obchodów i uczestnik wydarzeń sprzed 37 lat. Przypomniał, że usunięcie rolników po dwóch tygodniach okupacji było pierwszą taką akcją ZOMO. – Pamiętam, jakby to było dziś. Tego dnia, gdy wróciliśmy z delegacji w Rzeszowie, wszystko było już otoczone. Milicja od razu nas odizolowała i zamknęła w areszcie, wypuścili nas dopiero po północy. Ludzie ze środka wyszli zorganizowaną grupą i nocnym pociągiem pojechali do Rzeszowa. Wróciliśmy stamtąd po kilku dniach i zajęliśmy pomieszczenia wydziału spraw społecznych Urzędu Gminy w Rynku. I tam właśnie zostało podpisane Porozumienie Ustrzyckie.

Wieńczysław Nowacki zaznacza, że postulaty podnoszone wówczas przez rolników, do dziś nie zostały w pełni zrealizowane. – Małe i średnie gospodarstwa powinny mieć zagwarantowany swój byt w Konstytucji Polski. A specyficzne rolnictwo Podkarpacia w szczególności Bieszczad powinno uzyskać rządowe wsparcie uwzględniające trudne warunki gospodarowania na tych obszarach – uważa nasz rozmówca.

Orędownikiem małych i średnich gospodarstw jest też Stanisław Majdański, który w 1981 r. uczestniczył w rzeszowskiej części strajków. – Od 1989 r. liczba gospodarstw w Polsce spadła niemal o połowę. Trzeba zatrzymać ten proces.



  • Uczestnicy uroczystości przeszli z kościoła pod Pomnik NIepodległości

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a