W Europie nawozy ze śmieci, za to niemal bez kadmu

Wiadomości UE
Data publikacji 03.11.2017r.

Eurodeputowani w Parlamencie Europejskim podczas głosowania 24 października 2017 r. przyjęli stanowisko w sprawie nowego rozporządzenia nawozowego. Z jednej strony ma ono umożliwić sprzedaż w Unii Europejskiej innowacyjnych nawozów, w tym tych produkowanych z substancji organicznych lub pochodzących z recyklingu. Z drugiej strony, ogranicza znacznie poziom kadmu w nawozach mineralnych. A to może znacznie zwiększyć koszty rolników.

W nowej propozycji Parlament Europejski chce znacznie zmniejszyć zawartość kadmu w nawozach mineralnych zawierających fosforany, które są stosowane w rolnictwie.

Kadm może być groźny dla zdrowia ludzi


Część europosłów uważa, że obecne normy kadmu mogą być potencjalnym zagrożeniem dla zdrowia ludzi i zwierząt. Nadmiar tego pierwiastka w organizmie może prowadzić m.in. do uszkodzenia nerek, wątroby czy niepłodności.


Z tego powodu PE, podobnie jak i Komisja Europejska, chce ograniczyć zawartość kadmu w nawozach fosforowych. PE chce, aby limit ten został obniżony z 60 mg/kg P2O5 do 40 mg/kg z uwzględnieniem 6-letniego okresu przejściowego, a następnie do 20 mg/kg po szesnastu latach. Okresy przejściowe miałyby dać szansę europejskim producentom nawozów, w tym polskim ZCh Police, dostosowania produkcji do nowych wymogów.

Limity kadmu wzięte z sufitu?


Jednak część eurodeputowanych twierdzi, że zaproponowane limity są „wzięte z sufitu”. – Komisja w ogóle nie była w stanie ustalić, jaki wpływ te limity miałyby na poziom kadmu w żywności, co rzekomo miało być głównym celem projektu – irytował się Jarosław Wałęsa (PO, EPL).

Nowe normy korzystne tylko dla firm z Rosji i Norwegii


Spełnienie nowych norm może być bardzo trudne, gdyż niemal wszystkie zakłady w Europie korzystają z afrykańskich źródeł fosforytów, które zawierają ok. 80 mg kadmu. Jedynie norweski Yara i rosyjskie zakłady chemiczne mają dostęp do źródeł fosforytów z niską zawartością kadmu.



Wzrost kosztu nawozów uderzy w polskich rolników bardziej niż w Europie Zachodniej – uważa Andrzej Grzyb



W dobie natężenia napięć geopolitycznych z Rosją, agresji na Ukrainie, aneksji Krymu i nasilającej się propagandy rosyjskiej w europejskich mediach nagradzanie rosyjskich monopolistów jest złym sygnałem – zauważył profesor Dariusz Rosati (PO, EPL).

Nawozy mogą zdrożeć nawet o 15%, co uderzy głównie w polskich rolników


Niektórzy analitycy już prognozują wzrost cen nawozów, nawet o 15%, a tym samym także wzrost kosztów po stronie rolników.

Rolnicy w Polsce, którzy otrzymują mniejsze dopłaty niż rolnicy w Europie Zachodniej, są bardziej podatni na wzrost kosztu produkcji rolniczej. Wzrost kosztu nawozu uderza w polskich rolników bardziej niż w Zachodniej Europie. A przecież wszyscy konkurujemy na jednolitym rynku europejskim – mówił Andrzej Grzyb (PSL, EPL).

Żeby propozycje Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej weszły w życie, muszą zgodzić się jeszcze państwa członkowskie. A przeciwko takiemu rozwiązaniu są obecnie m.in. rządy w Polsce, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech czy Niemczech.

Komisja Europejska chce więcej nawozów produkowanych z odpadów


Kolejną propozycją PE jest zwiększenie sprzedaży na rynku europejskim nawozów produkowanych z materiałów pochodzących z recyklingu. Eurodeputowani chcieliby, aby nawet 30% nawozów mineralnych było wytwarzanych w wyniku odzysku śmieci. Obecnie ok. 5% odpadów organicznych jest zamienianych w nawozy.

Jak przekonuje Komisja Europejska, nawet do 2 mln ton fosforu rocznie można wydobyć z osadów ściekowych, odpadów ulegających biodegradacji, mączki mięsno-kostnej lub obornika, co pozwoliłoby na ograniczenie importu fosforytów z Afryki czy Rosji.

Ten projekt przyczyni się również do poprawy etykietowania nawozów i zmniejszenia obciążeń administracyjnych dla producentów i rolników – przekonywał rumuński poseł sprawozdawca Mihai Ţurcanu (EPL).

Paweł Mikos

Partner serwisu