Z wodą radzi sobie tylko Tornado

Wiadomości Interwencje
Data publikacji 13.11.2017r.

Bożena i Jerzy Zawada prowadzą w Woli Polewnej gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka. Stado bydła składa się z 13 krów dojnych i 6 jałówek. Ze względu na niedrożne rowy melioracyjne zbiór paszy trwał w tym roku kilka tygodni. Gospodarz nie mógł wjechać na pole ciągnikiem, więc buraki pastewne musiał wywozić wozem zaprzęgniętym w sztumskiego ogiera – Tornado

Bożena i Jerzy Zawada uprawiają około 16 ha. Tegoroczna mokra jesień w połączeniu z niedrożnymi urządzeniami melioracyjnymi sprawiła, że niektóre prace polowe stały się prawdziwą katorgą. Niektórych z nich w ogóle nie da się przeprowadzić.

Z furmanki na przyczepę


Podczas tej deszczowej jesieni trafił się jeden tydzień ładnej pogody, kiedy to rolnikom z sąsiednich pól udało się zebrać kukurydzę. My tylko raz wjechaliśmy ciągnikiem na pole, ale jedynie do połowy zagonu. Później stawialiśmy ciągnik z przyczepą na drodze i wywoziliśmy buraki konnym wozem do drogi, gdzie przerzucaliśmy je na przyczepę. Żeby zapełnić jedną przyczepę trzeba było 6 lub 7 razy obrócić koniem – wyjaśnia pan Jerzy.

Rolnicy podkreślają, że pole stoi pod wodą z powodu niedrożności rowu melioracyjnego, który wodę z pól powinien odprowadzać bezpośrednio do Narwi.

Od 20 lat nie było na naszych polach tak trudnej sytuacji. Problem zaczyna się od rowu, który odprowadza wodę do Narwi. Na całej długości nie był on czyszczony od wielu lat. Wcześniej było tak, że spółka wodna wytyczała właścicielom pól odcinki rowów do wyczyszczenia. Jednak tego rowu nigdy nie czyszczono, nie wyznaczano też, kto z rolników ma go czyścić. Dlatego rolnicy uważają, że jest to rów główny i że powinien być czyszczony przez spółkę wodną. Teraz, kiedy ten rów zarósł i się zamulił, zaczęły się problemy. W spółce usłyszeliśmy, że to rów szczegółowy i że to rolnicy powinni o niego zadbać – mówi Bożena Zawada.

Bożena i Jerzy Zawada większość paszy dla bydła produkują na swoich polach. Dlatego zalanie części z nich powoduje spadek produkcji mleka.

Wcześniej cierpieliśmy przeważnie z powodu krótkotrwałych podtopień wiosennych. Jednak tak jak jest w tej chwili, jeszcze nigdy nie było. Obecnie wszystkie prace polowe wykonuję koniem. Sieję, bronuję, orzę, bo na wiosnę ciągnikiem niczego nie da się zrobić. Od niedawna nasze stado objęte jest oceną użytkowości mlecznej. Jego wydajność dochodziła już do 7000 kg. Jednak teraz z braku dostępu do pastwisk spadła do 5000 kg. Zostało nam do spasienia 2 ha łąki z koniczyną, ale nie da się tam wypuścić bydła, bo zwierzęta zapadają się w błocie. Czasami musiałem konną kosiarką kosić trawę w wodzie, żeby nakarmić krowy – mówi Jerzy Zawada.


Tylko ogier Tornado radzi sobie z trudnymi warunkami na polach Jerzego Zawady


Nasi rozmówcy podkreślają, że gdy wszyscy zauważyli, że rów główny nie jest czyszczony, to zrozumieli, że ich praca jest daremna, gdyż woda i tak nie odpływa z pól.

Patowa sytuacja

Niektóre wsie wypisały się ze spółki uważając, że nie ma sensu czyścić rowów szczegółowych jeśli spółka nie czyści głównego. My szybko tej trudnej sytuacji nie rozwiążemy. Wieś Bielino rozwiązała umowę ze spółką i ta ma teraz argument do tego, żeby nie czyścić tego rowu. Jednak nasza miejscowość nie rozwiązała umowy ze spółką, a rów zbiera wodę z kilku wsi, nie tylko z Bielina, które w niewielkim stopniu przylega do niego. Zalewane grunty to około połowa areału naszego gospodarstwa. Nie da się na nich orać, siać, kosić i nie wiadomo, czy ona w takich warunkach w ogóle przezimuje i skąd weźmiemy paszę dla bydła – mówi Bożena Zawada.

Ten rów jest na granicy wsi Bielino i Wola Polewna, jego długość to około 8 km. W Wojewódzkim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych powiedziano nam, że jest to rów główny C. Przy szosie co roku w tym samym miejscu ten rów czyszczony jest przez spółkę wodną, ale na pozostałym odcinku wymaga on odmulenia. Do tego potrzeba ciężkiego sprzętu na gąsienicach. Przecież rolnicy łopatami nie są w stanie tego zrobić. Teraz najważniejsze jest uruchomienie głównego rowu – dodają gospodarze.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

Partner serwisu