Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Czym i jak nawozić drzewa i krzewy owocowe na wiosnę?

Dom i Ogród Ogród
Data publikacji 12.05.2019r.

Część sadowniczą ogrodu powinniśmy inaczej potraktować niż warzywniczą czy ozdobną. Poza tym musimy brać pod uwagę taki czynnik, jak przygotowanie stanowiska pod nowo posadzone rośliny. Jeśli zaniedbaliśmy nawożenie przed sadzeniem, należy to nadrobić i to jak najszybciej. Wiosna to najlepsza pora.

Jabłonie, morelki czy grusze

r e k l a m a

Posadzone w ubiegłym roku drzewka owocowe należy wiosną tego i następnego roku zasilić niewielką dawką nawozów wieloskładnikowych, np. Azofoską lub Florovitem uniwersalnym w dawce około 0,5 kg/m2. W przypadku stanowiska dobrze przygotowanego przez pierwsze dwa lata stosujemy nawozy azotowe w postaci saletry amonowej (3 dag/m2) lub mocznika (3,5 dag/m2). Do tego ważne są również nawozy magnezowe, najlepiej siarczan magnezu stosowany w ilości około 2 dag/m2. Potas wprowadzamy dopiero w trzecim roku uprawy, najlepsze efekty daje siarczan potasu w ilości 2 dag/m2 podany wios­ną lub jesienią. Oczywiście nawozy rozsypujemy pod drzewkami w okręgu o średnicy około 0,5 m.

A jak się ma sprawa z drzewkami owocującymi? Te zasilamy zwiększoną o 40% dawką nawozów azotowych i potasowych. Nawozy fosforowe są niezbędne, jeśli analiza gleby wykaże niedobór fosforu. Z tego wniosek, że nawozy fosforowe, np. w postaci superfosfatu potrójnego w ilości około 3–4 dag/m2 zastosujemy raz na kilka lat. Tu nawozy rozsiewamy pod koroną szerokim promieniem, rozpoczynając około 30 cm od pnia aż po końce nieciętych pędów korony. Po rozsypaniu delikatnie, nie raniąc korzeni, mieszamy je z glebą. Stosowanie kompostu lub przefermentowanego obornika rozkładanego pod drzewami pozwoli na ograniczenie nawożenia mineralnego co najmniej o połowę. Po zaopatrzeniu drzew w składniki mineralne warto je umiarkowanie podlać – umożliwi to ich lepsze rozpuszczenie i wsiąkanie w głąb gleby.

Porzeczki, winorośl…

W pierwszych latach uprawy porzeczki, maliny czy winorośli zasilamy wiosną jedynie nawozami azotowymi w postaci saletry amonowej w ilości 2 dag/m2. Po rozpoczęciu owocowania tę część dzielimy na pół i stosujemy w dwóch dawkach. Pierwszą porcję dostarczamy roślinom około 2 tygodni przed kwitnieniem, następną około 2 tygodni po nim. Od trzeciego roku uprawy wprowadzamy nawożenie potasowe, które wczesną wiosną dostarczamy roślinom w postaci siarczanu potasu w ilości około 3 dag/m2. Nie stosujemy natomiast soli potasowej zasobnej w chlorki, która nie wpływa dobrze na jagodowe. Jeżeli chodzi o nawozy fosforowe i magnezowe, konieczne będą tylko na stanowiskach ubogich w te składniki.

Zasilanie obornikiem w ilości około 2,5 kg/m2, a także rozcieńczoną gnojówką w niewielkiej ilości oraz płytkim przekopaniem i wymieszaniem z glebą pozwoli na ograniczenie nawozów azotowych i potasowych. Dobrą metodą jest ściółkowanie krzewów skoszoną trawą, popiołem drzewnym, niskim torfem czy kompostem. Zastosowany materiał ściółkowy dostarczy składników pokarmowych, a także ograniczy parowanie i rozwój chwastów.

Stosując np. torf na ściółkę pod drzewkami owocowymi, możemy ograniczyć nawożenie mineralne o połowę
  • Stosując np. torf na ściółkę pod drzewkami owocowymi, możemy ograniczyć nawożenie mineralne o połowę

Co z borówką amerykańską?

Tu sprawa ma się nieco inaczej niż przy nawożeniu wymienionych wyżej jagodowych. Borówka rośnie i dobrze plonuje tylko na stanowisku kwaśnym na poziomie pH 4,0–4,5, a zatem musimy jej takie warunki stworzyć. Począwszy od połowy kwietnia co 4 tygodnie powinniśmy dostarczyć roślinie azot w trzech dawkach. Najlepsze wyniki da siarczan amonu w łącznej dawce 4,5 dag/m2. Roślina nie wykazuje dużego zapotrzebowania na magnez, ale jeśli zauważymy jego niedobór (brązowe przebarwienia na obrzeżach liści), zasilmy ją dolistnie 2-procentowym roztworem siarczanu magnezu, czyli w litrze wody rozpuszczamy 20 g nawozu.

Małgorzata Wyrzykowska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a