Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Przerzedzanie zawiązków drzew owocowych - jak to zrobić?

Dom i Ogród Ogród
Data publikacji 09.07.2018r.

Przerzedzanie zawiązków wykonywano już w czasach starożytnych, więc to nic nowego. Stosujemy je zarówno przy uprawie jabłek, gruszek, jak i brzoskwiń, moreli czy śliw.

Po kwitnieniu - oprysk

W dużych sadach towarowych stosuje się przerzedzanie chemiczne, które wykonuje się tuż po kwitnieniu, gdy opadnie ok. 80% płatków kwiatowych. Do tego zabiegu używana jest mieszanina 1,5-procentowego roztworu mocznika z 0,025-procentowym udziałem Pomonitu Super 050 SL. Ten program stosujemy, gdy temperatura wiosną nie przekracza 16oC, czyli podczas chłodnych i zimnych dni wiosennych.

r e k l a m a



W tym samym terminie, czyli po opadnięciu 80% kwiatów,  stosowany jest również oprysk preparatami zawierającymi etefon, np. Agrostym 480 SL. W tym przypadku temperatura powinna oscylować między 18 a 24oC, przy bardzo dużej operacji słonecznej. Do chemicznego przerzedzania podczas gdy zawiązki mają wielkość od 10 do 12 mm, stosujemy Paturyl 100 SL. Zabieg wykonujemy w godz. popołudniowych i tak by przez kilka godzin po jego wykonaniu utrzymywała się temp. 18–24oC. Podobne warunki powinny być zachowane podczas stosowania Bioprzerzedzacza 060 SL.


Zdjęcie: Pixabay

Po opadzie czerwcowym

Ręczne przerzedzanie zawiązków rozpoczynamy od najwcześniejszych odmian, następne są odmiany drobnoowocowe, a na końcu skupiamy się na odmianach gruboowocowych i późno zbieranych. Odległość pozostawianych jabłek drobnoowocowych powinna wynosić – ok. 12 cm, natomiast wśród odmian gruboowocowych – 15 do 20 cm. Do usuwania zawiązków używamy wąskiego sekatora bądź specjalnych nożyc, można spróbować wycinać je ostrymi domowymi nożyczkami. Zabieg zaczynamy od korony przechodząc stopniowo do niższych partii. Zawiązki należy obcinać u nasady ogonka bądź w jego połowie. Przede wszystkim usuwamy owoce drobne, z oznakami chorób, uszkodzone, a dopiero później zdrowe, ale te najsłabiej rokujące. W przypadku wiązki zawiązków urwanie u nasady często skutkuje opadnięciem pozostałych. W tym przypadku pozostawmy 1–2 nienaruszone.

Małgorzata Wyrzykowska
(zdjęcia: pixabay)

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a