Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Zielony Zakątek 2018: Chyba tak właśnie wygląda raj

Dom i Ogród Ogród
Data publikacji 09.12.2018r.

„Mój raj, moja ostoja, dzięki której mogę się wyciszyć i uciec od trudów codziennej pracy” – tak o swoim ogrodzie napisała Ewa Bartołd, rolniczka i nauczycielka, mieszkanka wsi Budzyno-Walędzięta na Mazowszu. Wraz z mężem Andrzejem prowadzi niewielkie gospodarstwo, wychowuje dwoje dzieci.

Obydwoje z mężem wywodzą się z gospodarstw. Po kilku latach wspólnego mieszkania w blokach, z powrotem uciekli na wieś. Nie wyobrażali sobie życia bez własnego kawałka ziemi, kwiatów, przestrzeni. Wrócili w rodzinne strony, poświęcili się temu, co lubią – prowadzeniu niewielkiego gospodarstwa o profilu roślinno-zwierzęcym oraz pielęgnacji wymarzonego ogrodu.

r e k l a m a



Szczęście? Tylko na wsi!

Nie umieliśmy się odnaleźć w miejskiej rzeczywistości. Tęskniliśmy za kwiatami, owocami z własnego drzewka, poranną kawą na tarasie. Szczęśliwie, dopięliśmy swego – mówi gospodyni.

Państwo Bartołdowie pracują również zawodowo. Pan Andrzej jest kierowcą, zaś pani Ewa – nauczycielką matematyki. Podobnie, jak... jej dwie siostry.

Gospodarujemy na piętnastu hektarach, z czego pięć stanowią lasy. Powierzchnia ogrodu to z kolei trzydzieści arów – wylicza pani Ewa – Rok po sprowadzeniu, w 2014 roku zaczęliśmy od obsadzania terenu żywotnikami. Zdecydowaliśmy się na tuje odmiany szmaragd, która sama się formuje i nie wymaga wielu zabiegów. Przy ilości ok. pięciuset drzewek i krzewów, które posadziliśmy, każda roślina niewymagająca dodatkowego nakładu pracy jest na wagę złota.



  • Ogród w Budzynie to młode, zaledwie kilkuletnie założenie

Gospodyni przyznaje, że koncepcję aranżacji ogrodu częściowo wymusiła sytuacja. Tuż po montażu szamba ekologicznego zostały dwa nieestetyczne kopczyki. Gospodyni „ukryła” w klombach dreny oraz zbiorniki.

Ogród sam się układał „pod szambo” – wspominają rolnicy. – Wszystkie drzewka, krzewy oraz kwiaty sadziliśmy w oparciu o intuicję. Z efektu jesteśmy zadowoleni.

Zgodnie z cyklem przyrody

Ogród państwa Bartołdów podzielony jest na kilka stref. Na tyłach domu mieści się część rekreacyjna – miejsce zabaw dla dzieci. Część frontowa to niewielki kwietnik – królestwo 10-letniej córki. Dziewczynka sama wysiewa rośliny, dogląda ich, pielęgnuje.

Dookoła rosną krzewy liściaste, drzewka i kwiaty pełniące funkcję ozdobną. Wiosną sadzę tulipany, bratki, stokrotki, aksamitki oraz moje ukochane róże. Bardzo lubię tę porę roku – jest jasna i kolorowa, optymistycznie nastawia do świata. Jesienią przyozdabiam ogród wrzosami. Zawsze staram się dekorować parapety „sezonowymi” kwiatami, zgodnie z cyklem przyrody – mówi pani Ewa.

Tuż obok nowego budynku gospodarczego rosną krzewy oraz drzewa owocowe – królestwo Ewy Bartołd. Strefę warzywną zagłuszyły w tym roku maliny, których gospodyni nie miała serca zlikwidować.



  • Pani Ewa przerabia własne plony na nalewki, dżemy, soki czy konfitury. Jej spiżarnia pęka w szwach

Morele, jeżyny, jabłka, gruszki, porzeczki, jeżyny, śliwy, borówka, jagoda kamczacka czy wiśnie – to tylko niektóre z owoców rosnących w ogrodzie.

Przerabiam własne plony na nalewki, dżemy, soki czy konfitury. Każdy ze słoiczków oklejam specjalnie zaprojektowaną etykietą – z dumą opowiada gospodyni. – W czasie urlopu robię przetwory, piekę jagodzianki. Z babcią i siostrą właśnie ulepiłyśmy tysiąc trzysta pierogów z jagodami. Spiżarnia czeka już na nadchodzący sezon zimowy, dosłownie pęka w szwach – dodaje.

W wolnych chwilach gospodarze chętnie odpoczywają na zadaszonym tarasie, z którego rozpościera się widok na pola i łąki. Zgodnie przyznają, że relaks w domowym ogrodzie to najmilszy moment dnia.


Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a