Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Białko sojowe w żywieniu świń - czy to się obecnie opłaca?

Hodowla Zwierząt Żywienie świń
Data publikacji 11.07.2019r.

Anna i Robert Rafałowie produkują tuczniki w cyklu otwartym. Mieszanki dla zwierząt sporządzają we własnym zakresie, kontrolując w ten sposób ich skład. Rolnicy podkreślają, że przy obecnych cenach najlepszym źródłem białka w żywieniu trzody chlewnej jest poekstrakcyjna śruta sojowa. Gospodarze w paszę dla tuczników wkomponowali także żyto hybrydowe, które nawet w obliczu suszy w 2018 roku plonowało całkiem przyzwoicie.

Jednorazowo gospodarze wstawiają około 570 zwierząt do tuczu. Nową partię warchlaków kupują co 6 tygodni. Po tym okresie przenoszą je do tuczarni i kupują kolejne zwierzęta. W tuczarni, podobnie jak w warchlakarni, tuczniki przebywają 6 tygodni i po tym okresie są sprzedawane.

Warchlaki importowane z Danii

W Polsce ciężko kupić duże wyrównane partie warchlaków liczące po blisko 600 sztuk, zdecydowaliśmy się więc na import z Danii. Dodatkowo duńska genetyka pozwala osiągnąć dobre wyniki w produkcji. Zużycie paszy na 1 kg przyrostu waha się od 2,55 do 2,70 kg, a mięsność sprzedawanych tuczników wynosi powyżej 58% – wyjaśnia Robert Rafało.

Pasze przygotowywane w gospodarstwie są tańsze

Sporządzanie paszy we własnym gospodarstwie jest tańszym rozwiązaniem niż zakup gotowych mieszanek. Znam dokładnie jej skład i podaję tylko białko sojowe. Próbowaliśmy używać do sporządzania paszy białka z innych źródeł niż śruta sojowa. Jako komponentów używaliśmy np. śruty rzepakowej i słonecznikowej, ale nie było to opłacalne rozwiązanie. Zważywszy na przyswajalność pasz, śruta rzepakowa musi kosztować połowę tego, ile kosztuje śruta sojowa, by było to ekonomicznie uzasadnione. Wysiewałem także łubin z przeznaczeniem na paszę, ale ani plonowanie, ani efekty produkcyjne nie były zadowalające. Śruta sojowa ma jednak najbardziej przyswajalne białko – mówi gospodarz.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a