Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Błędy w rozrodzie świń, które wpływają na opłacalność produkcji

Hodowla Zwierząt Świnie
Data publikacji 03.01.2018r.

Dla każdego gospodarstwa zajmującego się produkcją trzody chlewnej i utrzymującego lochy warunkiem uzyskiwania dobrych wyników jest maksymalne wykorzystanie potencjału rozrodczego macior. Przyczyn obniżonej rozrodczości jest wiele, poczynając od błędów w odchowie loszek po wybór złego momentu inseminacji.

Należy pamiętać, że odsadzone pierwiastki mogą mieć wcześniej ruje niż wieloródki, dlatego rozpoznawanie u nich objawów rujowych po odsadzeniu powinno rozpoczynać się wcześniej.

r e k l a m a



Liczba urodzonych prosiąt znacznie odbiega od liczby uwolnionych podczas owulacji komórek jajowych, zależna jest ona od wieku lochy i pojemności macicy. Normalnym zjawiskiem fizjologicznym jest obumieranie około 30% zapłodnionych jaj lub zarodków, w wyniku, czego powinien urodzić się miot o liczebności 12–14 prosiąt. Obniżenie liczebności miotu do 6–7 sztuk powinno być sygnałem o pojawiających się problemach i konieczności poszukiwania przyczyn takiego stanu rzeczy.

Nie mogą chudnąć

Loszki, o ile waga przy pokryciu nie będzie zbyt niska, charakteryzują się większą liczbą prosiąt żywo urodzonych w pierwszym aniżeli drugim miocie. Jest to tzw. syndrom drugiego miotu. Z czego on wynika? Wiadomo, że zapotrzebowanie pokarmowe loch na paszę jest ściśle uzależnione od wielkości miotu i masy ciała lochy. O ile różnice w masie ciała lochy nie wpływają znacząco na dawkę paszy konieczną na pokrycie potrzeb bytowych, o tyle liczba prosiąt w sposób bardzo istotny decyduje o ilości potrzebnej paszy. Przy układaniu dawki dla loch charakteryzujących się średnią produkcyjnością 9–10 prosiąt, dzienna dawka paszy wynosi około 6,5 kg. Natomiast, jeżeli mamy do czynienia z lochami rodzącymi 13 prosiąt, dawka paszy musi wynosić ponad 8 kg!

Dla rolnika nie stanowi problemu podać maciorze więcej paszy do koryta. Problemem jest to, że locha z reguły nie jest w stanie pobrać całej zadanej dawki. Głównie ze względu na małą pojemność przewodu pokarmowego. W takim przypadku możemy spróbować podzielić całą dawkę paszy nie na 2, a na 3–4 odpasy w ciągu dnia. Jeżeli mino tego zabiegu locha nadal nie będzie w stanie pobierać wystarczającej ilości paszy, należy bezwzględnie zwiększyć koncentrację składników paszowych w mieszance.

Drugim czynnikiem wpływającym na pobranie paszy jest temperatura w budynku. W temperaturze 28°C, a więc w optymalnej dla prosiąt, lochy pobierają tylko 4 kg paszy, natomiast obniżenie temperatury do około 15°C powoduje wzrost pobrania do ponad 8 kg. Na wielkość pobrania paszy wpływa również żywienie w okresie ciąży i przebiegający wówczas proces budowania rezerw składników. Zbyt obfite żywienie loch w trakcie ciąży powoduje nadmierne odłożenie rezerw lipidowo-tłuszczowych, co jest ujemnie powiązane z pobraniem paszy podczas laktacji.

Po porodzie dochodzi do korzystania z rezerw odłożonych w czasie ciąży. Proces ten jest fizjologicznie poprawny dopóki różnica w masie ciała lochy przed porodem i w okresie laktacji wynosi do 12 kg. Natomiast, jeżeli lochy tracą 20–25 kg, skutkuje to nadmiernym ubytkiem rezerw tłuszczowych. Aby locha prawidłowo weszła w ruję po odsadzeniu, grubość tłuszczu 4 cm za ostatnim żebrem na linii grzbietu (punkt P2) powinna wynosić minimum 18 mm. U loch, u których ubytek masy wynosi ponad 20 kg, słonina ma grubość 15 mm. To tłumaczy problemy z rują po odsadzeniu prosiąt.

Lochy, które wykarmiły 13 czy więcej prosiąt często są w bardzo słabej kondycji i po odsadzeniu muszą odbudować swoje rezerwy, co tłumaczy wydłużony okres jałowienia. Produkty rozpadu tłuszczu stanowią substraty do produkcji hormonów steroidowych. Dlatego odpowiednia jego zawartość jest tak bardzo ważna.

Dominika Stancelewska

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a