r e k l a m a

Partner serwisu

Jak żywienie krów mamek wpływa na cielę?

Hodowla Zwierząt Żywienie
Data publikacji 23.11.2017r.

Bezpośrednie przełożenie na zdrowie i rozwój cielęcia ma żywienie krowy mamki zarówno w ciąży na etapie płodu, jak i już po porodzie, podczas karmienia mlekiem. Zazwyczaj krowie mięsnej wystarczają pasze objętościowe. Tylko w nielicznych okresach zapotrzebowanie na składniki pokarmowe jest wyższe: w szczycie laktacji dla utrzymania wydajności, gdy cielęta potrzebują mleka, w okresie krycia oraz w ostatnim okresie ciąży w celu zapewnienia dobrej jakości siary.

Jeżeli mamki są zapasione, to możemy być niemal pewni, że przynajmniej u części z nich dojdzie do komplikacji okołoporodowych. Dotyczyć to może samego porodu, czy też problemów zaraz po porodzie (zatrzymanie łożyska, wypadnięcie macicy, opóźniona regeneracja macicy), które wpłyną na pogorszenie wyników rozrodu.  Dlatego tak ważne jest nie przesadzić w dawce z energią.

Jałówki częściej porzucają cielęta

r e k l a m a



Po wycieleniu cielę pozostaje ze swoją matką aż do momentu odsadzenia, czyli do 7–8 miesiąca życia. W tym czasie oprócz mleka matki, sukcesywnie wprowadza się do diety pasze stałe. Bardzo ważna jest siara. Jej pierwszą porcję cielę powinno pobrać już w pierwszej godzinie życia. Dość często w stadach mięsnych dochodzi do przypadków, że jałówki (częściej) lub krowy (rzadziej) po porodzie porzucają potomstwo. Trzeba wtedy taką sztukę złapać i uwiązać oraz umożliwić cielęciu napicie się siary.

Pasze stałe rozwijają żwacz

W pierwszym tygodniu życia cielę ssie mleko do 8 razy na dobę (po 8–12 minut). Częstotliwość ssania maleje wraz z wiekiem. Pobieranie mleka przez cielę często trwa aż do momentu odsadzenia. W celu przyspieszenia rozwoju przewodu pokarmowego, głównie żwacza młodego cielęcia, warto wprowadzić do dawki dziennej pasze stałe: gniecione ziarna zbóż (jęczmień, owies), dodatkowo wzbogacone o całe ziarna kukurydzy. Bardzo często siano jest pierwszą paszą objętościową, z którą stykają się młode przeżuwacze.

Dwa miesiące – na pastwisko

Powyższe żywienie jest optymalne do wieku 2 miesięcy. Wtedy to bowiem, do tej pory zwężony otwór żwaczowo-czepcowy uniemożliwiający przechodzenie całych ziaren zbóż, bez wcześniejszego strawienia, rozszerza się. W kale obserwuje się całe niestrawione ziarna. Jest to moment, w którym należy zacząć ziarna gnieść lub grubo śrutować, warto dodatkowo uzupełnić cielęcą dawkę w pasze białkowe.


U krów mięsnych, po porodzie, dopuszczalny jest spadek masy ciała sięgający nawet 20%. Jest on wynikiem rozpoczęcia laktacji z wykorzystywaniem rezerw zgromadzonych we własnym ciele. Optymalny BCS w momencie wycielenia to 2,5–3 pkt. W okresie wycieleń krowy powinny być dobrze umięśnione, ale nie otłuszczone, aby nie wystąpiły trudności przy wycieleniu



Aby dokarmianie cieląt paszami stałymi sprawdziło się w praktyce, należy im wydzielić kojec, do którego nie będą miały dostępu krowy. Będą one mogły w spokoju pobrać paszę stałą, siano i świeżą wodę oraz w razie konieczności wypocząć.

U dwumiesięcznych cieląt intensywność przeżuwania jest już podobna jak u dorosłych przeżuwaczy. Jest to najlepszy moment wyjścia na pastwisko. Cielęta będą nadal korzystały z mleka mamki, ale również zaczną pobieranie traw, czyli najtańszej paszy. Pozwoli to na sukcesywne eliminowanie dokarmiania drogimi paszami stałymi.

Andrzej Rutkowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a