Odsadzanie może być łagodne

Hodowla Zwierząt
Data publikacji 12.03.2017r.

Odsadzanie cieląt to trudny czas zarówno dla cielęcia, jak i dla matki. Z tego powodu powinno zostać przeprowadzone w sposób jak najmniej stresowy. Gdy źle przeprowadzimy separację młodych zwierząt od krów mamek ryzykujemy spadkiem ich apetytu, problemami ze zdrowiem i oczywiście głośnym muczeniem.

Powszechnie stosowanym sposobem jest nagłe oddzielenie cielęcia od matki. Młode przenosi się wówczas jak najdalej od krów, tak by nie miały ze sobą kontaktu wzrokowego ani słuchowego. Znacznie łagodniejszą metodą na wykonanie tego zabiegu jest stopniowe oddzielanie krów od cieląt, przez okres kilku dni. Krowy oddziela się od młodych na kilka godzin dziennie, umieszczając je np. w sąsiadujących okólnikach i każdego dnia stopniowo zwiększa się czas rozdzielenia oraz odległości między zwierzętami.


Najmniej stresogennym sposobem jest tzw. odsadzanie pełzające. Gdy zbliża się planowany termin odsadzenia umożliwiamy cielętom korzystanie z dobrej jakości paszy (latem pastwiska, zimą kiszonki, siana lub pasz treściwych) na sąsiadującym okólniku np. stosując odpowiednie bramki o szerokości 40–45 cm, przez które krowy nie mogą się przedostać, natomiast swobodnie przechodzą przez nie cielęta. W kolejnych dniach zwierzęta przyzwyczajają się do coraz dłuższych okresów braku kontaktu między sobą.

Po odsadzeniu cieląt od krów, rozdziela się je na dwie grupy (jałówki i buhajki), aby zapobiec przypadkowym pokryciom. Obie grupy zwierząt dodatkowo powinny być podzielone na grupy żywieniowe, które uwzględniają masę ciała. Warto zatem, by pomieszczenie dla młodzieży hodowlanej i opasowej było podzielone na kojce grupowe mogące pomieścić po 10–12 sztuk.

Beata Dąbrowska

Partner serwisu