Przyczyny występowania zakaźnego zanikowego zapalenia nosa u świń

Hodowla Zwierząt
Data publikacji 18.10.2017r.

Bordetella bronchiseptica jest pierwotnym czynnikiem niepostępującego zakaźnego zanikowego zapalenia nosa u prosiąt. Schorzenie to przebiega z niewielkim lub średnim uszkodzeniem błony śluzowej nosa, uszkodzeniem małżowin nosowych i ma charakter odwracalny. Objawy kliniczne mogą przypominać te obserwowane w przebiegu większości chorób układu oddechowego.

Obecność tej bakterii sprzyja kolonizacji przez Pasteurella multocida, które prowadzą do powstania ostrego postępującego zanikowego zapalenia nosa. Ponadto u prosiąt, u których wykryto zanik małżowin nosowych wykazano znacznie częstsze występowanie drobnoustrojów chorobotwórczych. Obserwacja małżowin nosowych u prosiąt jest najczęściej pomijana przez lekarzy weterynarii. Również podczas wykonywanych badań laboratoryjnych jest jedną z ostatnich na liście.


Dotychczas Bordetella bronchiseptica była postrzegana jako czynnik predysponujący do wystąpienia zakaźnego zanikowego zapalenia nosa (ZZZN) głównie u tuczników. Rozpatrywanie jej jako bakterii wywołującej zapalenie płuc oraz uczestniczącej w powstawaniu zapalenia błon surowiczych u prosiąt nie było rzeczą powszechnie przyjętą – mówił dr Pedro Lopes z Portugalii podczas 7 Ogólnopolskiej Konferencji "Echa Kongresu" w Pawłowicach


Dr Pedro Lopes


Bordetella bronchiseptica jest bakterią powszechnie występującą roznoszoną głównie przez kontakt bezpośredni, ale także drogą powietrzną. Wrażliwe na zakażenie są świnie w każdym wieku, jednak najczęściej zarażają się prosięta od loch na porodówce. W obrębie jamy nosowej bakteria przeżywa co najmniej kilka miesięcy.

Odporność bierna nabyta wraz z siarą pobraną od szczepionych macior chroni prosięta przed powstaniem zmian w obrębie małżowin nosowych oraz zapaleniem płuc, natomiast nie chroni przed infekcją. Szczepienie loch opóźnia jednak czas infekcji o kilka tygodni, co prowadzi do ograniczenia zaniku małżowin. Do 8. tygodnia życia zmiany te są odwracalne i następuje ich regeneracja. Jeżeli będzie występowała Pasteurella multocida, to niestety wydzielana przez nią toksyna będzie zaostrzała zmiany w obrębie małżowin nosowych, które już będą nieodwracalne – wyjaśniał Pedro Lopes.

Zdaniem specjalisty, szczepienie macior na sześć i dwa tygodnie przed porodem jest skuteczną metodą kontroli choroby w stadzie. Pod warunkiem, że prosięta będą pobierały wystarczającą ilość siary. Bardzo liczne mioty, w których oseski mają nierówne szanse na pobranie pierwszego pokarmu, sprzyjają występowaniu choroby.

Daminika Stancelewska

Partner serwisu