Zdaniem NIK bioasekuracja zupełnie nieskuteczna

Hodowla Zwierząt ASF
Data publikacji 21.12.2017r.

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła informację o wstępnych wynikach kontroli dotyczącej „Realizacji programu bioasekuracji jako elementu zwalczania afrykańskiego pomoru świń”. Wynika z niej, że 3/4 gospodarstw nie miało pełnego zabezpieczenia przed wirusem. Administracji rządowej zabrakło determinacji nie tylko w redukcji populacji dzików, ale także w egzekwowaniu programu bioasekuracji stad świń. Czy rządzący i służby weterynaryjne wyciągną z tego wnioski i czy nie jest za późno?

Program bioasekuracji został wprowadzony w 2015 roku w wyniku narastającej liczby ognisk ASF u świń oraz przypadków u dzików. Jego celem było doprowadzenie w przyjętym rejonie do sytuacji, w której produkcją trzody chlewnej będą zajmowały się wyłącznie gospodarstwa zabezpieczone przed przedostaniem się wirusa do stad. Jednak mimo wprowadzenia zasad bioasekuracji, afrykański pomór świń coraz bardziej rozprzestrzenia się w Polsce. Świadczą o tym kolejne przypadki choroby u dzików.


Według Najwyższej Izby Kontroli cel, aby produkcją trzody chlewnej zajmowały się wyłącznie gospodarstwa zabezpieczone przed przedostaniem się wirusa nie został osiągnięty. Nie uwzględniono faktu, że w 90% gospodarstw objętych programem, utrzymujących od 1 do 50 świń wprowadzenie zasad bioasekuracji było nieuzasadnione ekonomicznie i w praktyce nierealizowane. Przyjęte w programie zasady nie pozwalały na wydawanie decyzji administracyjnych nakazujących likwidację stada nawet w przypadkach rażących naruszeń określonych przepisami prawa wymogów bioasekuracji.

Maleńkie stada

Kontrola bioasekuracji została podjęta z inicjatywy własnej Najwyższej Izby Kontroli. Objęto nią 23 gminy w pięciu powiatach województwa podlaskiego (augustowskim, białostockim, hajnowskim, sejneńskim i sokólskim) w okresie od 28 kwietnia 2015 roku do 30 czerwca 2017 roku. Celem kontroli było ustalenie, czy cel programu bioasekuracji ASF został osiągnięty i czy prawidłowo dokonano wydatków ze środków publicznych na jego realizację.


  • NIK zarzucił także brak właściwego nadzoru nad realizacją programu bioasekuracji przez ministerstwo rolnictwa i służby weterynaryjne

Wyniki kontroli pokazały, że główny cel programu nie został osiągnięty. Nie doprowadzono bowiem do sytuacji, by na obszarze kontrolowanym świnie były utrzymywane w gospodarstwach o najwyższym stopniu bioasekuracji. NIK przyznaje, że już w dacie wprowadzenia program nie mógł być skutecznie realizowany. Nie uwzględniono bowiem skutków wynikających z rozdrobnionej struktury stad świń oraz liczby gospodarstw. W ponad 90% stad utrzymywano do 50 świń. Zastosowanie w tych gospodarstwach koniecznych zabezpieczeń przeciwepizootycznych było ekonomicznie nieuzasadnione. Modernizacja gospodarstw w tym zakresie była znikoma. Rolnicy złożyli 46 wniosków o refundację wydatków na łączną kwotę 90,7 tys. zł, co stanowiło zaledwie 3,2% gospodarstw utrzymujących świnie.

W tym stanie rzeczy bioasekurację zastępowało wybijanie stad. Jak podaje NIK, zlikwidowano zaledwie 379 stad świń (26%), podczas gdy około 90% gospodarstw, jak wynikało z kontroli Inspekcji Weterynaryjnej przeprowadzonej przed wprowadzeniem programu, nie było właściwie zabezpieczonych przeciwepizootycznie.

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje też na brak kontroli realizacji programu przez Głównego Lekarza Weterynarii i ministra rolnictwa, a jedynie ograniczenie się do przyjmowania raportów od lekarzy powiatowych. Izba zwróciła też uwagę na braki kadrowe w służbach weterynaryjnych. Główny Lekarz Weterynarii przyjmował od lekarzy powiatowych informacje o uznawaniu gospodarstw za spełniające najwyższy stopień bioasekuracji, pomimo że liczba likwidowanych stad wskazywała na niepełną realizację celów programu. Stwarzało do zdaniem NIK iluzoryczne poczucie zabezpieczenia przed zakażeniem, czego dowodem było wystąpienie ogniska ASF w gospodarstwie uznanym za spełniające wszelkie wymogi bioasekuracji.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

Partner serwisu