Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Żywienie świń: Postawmy na krajowe białko

Hodowla Zwierząt Żywienie
Data publikacji 14.02.2018r.

Prawdopodobnie zakaz stosowania roślin genetycznie modyfikowanych, w tym poekstrakcyjnej śruty sojowej, zostanie odroczony o kolejne kilka lat. To jednak nie zwalnia nas z obowiązku poszukiwania alternatywnych źródeł białka w żywieniu zwierząt. Prowadzone są prace nad wykorzystaniem krajowych roślin białkowych, jednak wprowadzanie ich do masowej produkcji pasz wciąż się nie udaje i pewnie nieprędko zastąpią one powszechnie stosowaną śrutę sojową.

Bazując na krajowych źródłach białka roślinnego nie jesteśmy niestety w stanie całkowicie zastąpić poekstrakcyjnej śruty sojowej. Niewątpliwie należy jednak dążyć do zwiększenia wykorzystania poekstrakcyjnej śruty rzepakowej oraz nasion roślin strączkowych w dawkach pokarmowych zwierząt w miejsce dużo droższej poekstrakcyjnej śruty sojowej.

r e k l a m a



Doświadczenia pokazują, że można stosować w paszach dla drobiu oraz trzody chlewnej dużo wyższe dawki nasion roślin strączkowych niż było to zalecane jeszcze 15 czy 20 lat temu – twierdził prof. Andrzej Rutkowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podczas XII Forum Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych. O produkcji białka roślinnego w Polsce oraz możliwościach jego wykorzystania i zagrożeniach dla rozwoju upraw roślin strączkowych dyskutowano na forum podczas Targów Polagra Premiery odbywających się w Poznaniu.



  • – Za wykorzystaniem krajowych surowców białkowych w żywieniu zwierząt przemawia niższy koszt pasz niż na śrucie sojowej – przekonywał prof. Andrzej Rutkowski

Możliwości i szanse

Najważniejszym zagadnieniem przy stosowaniu alternatywnych źródeł białka jest odpowiedź na pytanie, czy możemy zastąpić poekstrakcyjną śrutę sojową bez ujemnego wpływu na wyniki produkcyjne.

Nie możemy podważać tego, że wyniki produkcyjne wciąż lepiej wypadają przy stosowaniu jako źródła białka paszowego poekstrakcyjnej śruty sojowej. Musimy jednak dążyć do uzyskiwania podobnych wyników przy wykorzystaniu krajowych roślinnych surowców białkowych. Niepodważalne jest to, że w przypadku trzody chlewnej koszt mieszanek z krajowych źródeł białka jest niższy niż z poekstrakcyjnej śruty sojowej o około 30 do nawet ponad 100 zł za tonę, a to ważny argument przemawiający za stosowaniem nasion roślin strączkowych – przekonywał prof. Rutkowski.

Cena 1% białka jest najniższa w przypadku łubinu żółtego (około 22 zł), wyższa natomiast w śrucie sojowej (34 zł). Niestety, w krajowych nasionach soi cena 1% białka przekracza 40 zł, a w ekstrudowanych jest naprawdę wysoka i może wynosić aż 47 zł.



  • Wykorzystanie nasion roślin strączkowych w paszach jest wciąż znikome

Według wyników badań, jakie przedstawił prof. Rutkowski, świnie otrzymujące nasiona łubinu żółtego i poekstrakcyjną śrutę rzepakową w różnych kombinacjach procentowych przyrastają i wykorzystują paszę podobnie jak zwierzęta otrzymujące jako komponent białkowy poekstrakcyjną śrutę sojową. Natomiast łączenie w paszach nasion łubinu wąskolistnego lub białego ze śrutą rzepakową było już mniej korzystne. Zwierzęta przyrastają nieco gorzej przez cały okres tuczu. Trzeba też mieć na uwadze, że młodsze świnie mniej chętnie pobierają pasze z udziałem surowców rzepakowych, dlatego lepiej jest je włączać do dawki dla tuczników. Korzystniejszy skład mieszaki uzyskuje się przy niższym udziale śruty rzepakowej w stosunku do nasion łubinu żółtego.

Trzeba też pamiętać, że bobik i groch nie są roślinami wysokobiałkowymi, wbrew temu jak się powszechnie uważa. Są roślinami średniobiałkowymi – podkreślał prof. Rutkowski. – Mają natomiast dużo skrobi, więc można zastępować nimi część zboża.

Krajowe źródła białka mogą być też częściową alternatywą dla poekstrakcyjnej śruty sojowej w żywieniu kurcząt rzeźnych i kur nieśnych utrzymywanych w systemach intensywnych. Natomiast jedynym źródłem białka roślinnego w mieszankach pełnoporcjowych dla kaczek, gęsi oraz ekstensywnych linii kur nieśnych. Na skutek ekstruzji grochu i bobiku wzrasta wykorzystanie paszy w żywieniu kur nieśnych. Wyraźną poprawę wyników produkcyjnych odnotowano także przy dodatku enzymu fitazy do pasz, w których stosowano łubin żółty. Fitaza wpływa nie tylko na lepsze wykorzystanie fosforu fitynowego, ale także wzrost strawności białka i skrobi.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a