Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Żywienie świń: Postawmy na krajowe białko

Hodowla Zwierząt Żywienie
Data publikacji 14.02.2018r.

Prawdopodobnie zakaz stosowania roślin genetycznie modyfikowanych, w tym poekstrakcyjnej śruty sojowej, zostanie odroczony o kolejne kilka lat. To jednak nie zwalnia nas z obowiązku poszukiwania alternatywnych źródeł białka w żywieniu zwierząt. Prowadzone są prace nad wykorzystaniem krajowych roślin białkowych, jednak wprowadzanie ich do masowej produkcji pasz wciąż się nie udaje i pewnie nieprędko zastąpią one powszechnie stosowaną śrutę sojową.

Zagrożenia

r e k l a m a



Jak podkreślali uczestnicy forum, problemem jest wciąż niskie plonowanie krajowych roślin strączkowych. W przypadku łubinów wciąż brak jest herbicydów powschodowych. Zdaniem prof. Jerzego Szukały z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, na rośliny strączkowe nie można jednak patrzeć tylko pod kątem plonowania, ale znacznie szerzej – jako możliwość płodozmianu i produkcji taniego białka. Ważne jest także, aby dopłaty rolnicze skierowane były nie do siewu tych roślin, ale do zbioru. Tylko wówczas jest szansa na wzrost ich stosowania w celach paszowych. Wciąż nie funkcjonuje także dobrze zorganizowany skup nasion roślin strączkowych.

Nadal zbyt dużo śruty rzepakowej i nasion roślin strączkowych trafia na eksport. Główni odbiorcy polskiej śruty to Holandia (99 tys. ton), Hiszpania (82 tys. ton), Niemcy (79 tys. ton) i Dania (59 tys. ton). Eksport był największy w 2015 roku i wyniósł ponad 700 tys. ton.

W Polsce produkujemy około 1,5–1,6 mln ton poekstrakcyjnej śruty rzepakowej, ale wykorzystujemy tylko połowę tej produkcji – mówił Juliusz Młodecki, Prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.



  • Uczestnicy forum podkreślali, że wielkość produkcji śruty rzepakowej jest ściśle związana z poziomem produkcji biodiesla

Zdaniem Adama Stępnia, Dyrektora Generalnego Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, konieczne są inicjatywy zwiększające krajowe wykorzystanie śruty rzepakowej. W pierwszej kolejności potrzebny jest wzrost świadomości wśród rolników na temat faktycznych możliwości wykorzystania tego surowca i jego walorów żywieniowych. Należy pokazać realne możliwości obniżenia kosztów w produkcji zwierzęcej. Jeśli ze strony rolników będzie większy popyt na śrutę rzepakową, to zwiększy się też zainteresowanie tym źródłem białka przez przemysł paszowy.

W Niemczech rok 2015 był pierwszym, w którym zużycie śruty rzepakowej przewyższyło wykorzystanie śruty sojowej. Tak więc można z powodzeniem stosować zamienniki dla białka sojowego i bazować na lokalnych surowcach – podkreślał Adam Stępień.

O możliwościach uprawy soi w Polsce mówił Przemysław Gawlas z Donau Soja. W ostatnich trzech latach obserwuje się zarówno w Polsce, jak i Europie obiecujące wyniki plonowania soi niemodyfikowanej genetycznie.

Niezbędne jest wspieranie prac hodowlanych w kierunku uzyskania odmian dostosowanych do naszych warunków klimatycznych – mówił prelegent.

Jak przekonywał, uprawa soi jest obecnie jedną z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin produkcji roślinnej i nawet w warunkach klimatycznych naszego kraju nastąpił w tym zakresie duży postęp.

Dominika Stancelewska

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a