Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Chcesz płacić mniej za prąd? Zainwestuj w instalację fotowoltaiczną

Pieniądze i Prawo OZE
Data publikacji 26.01.2018r.

Z Krzysztofem Podhajskim, prezesem Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej rozmawia Przemysław Staniszewski

Czym zajmuje się Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej?

r e k l a m a



– Jesteśmy organizacją pozarządową. Działamy od 27 lat. Od początku celem Fundacji był rozwój obszarów wiejskich głównie w aspekcie infrastruktury, a także w zakresie społecznym i edukacyjnym. Jednym z kierunków działalności jest oferowanie finansowania inwestycji infrastrukturalnych dla jednostek samorządu terytorialnego w formie pożyczek. Oferujemy również wsparcie pożyczkowe dla małych i średnich przedsiębiorców działających na obszarach wiejskich. W ramach działalności wspierającej edukację realizujemy także szereg programów kierowanych głównie do dzieci i młodzieży zamieszkujących i uczących się na obszarach wiejskich. Spektrum tych projektów jest bardzo szerokie od dodatkowych zajęć języka angielskiego, poprzez naukę podstaw przedsiębiorczości i ekonomii, warsztaty muzyczne, plastyczne i fotograficzne, po zajęcia sportowe i biologiczne. Działania te realizujemy poprzez programy ogólnopolskie i regionalne, z których część odbywa się w naszym ośrodku edukacyjnym w Grodnie koło Międzyzdrojów w Wolińskim Parku Narodowym. Zajęcia są bezpłatne, a udział w nich jest dobrowolny. W ramach zajęć finansujemy wszystkie pomoce dydaktyczne, jak również w niektórych przypadkach dojazd uczniów do ośrodka. Dodatkowym kierunkiem działalności jest tzw. Forum Inicjatyw Rozwojowych nadzorowane i kierowane przez Radę Programową Fundacji, na czele której stoi premier Jerzy Buzek. W ramach Forum prowadzimy działalność polegającą na identyfikowaniu i opisywaniu problemów dotykających polską wieś i rolnictwo. Te problemy są poruszane na organizowanych przez nas konferencjach lub w opracowaniach naukowych. Cyklicznie organizujemy konferencję w Jasionce k. Rzeszowa, na której wiodącym tematem jest Wspólna Polityka Rolna. Stąd też stałymi gośćmi są komisarze UE ds. rolnictwa, jak również ministrowie rolnictwa krajów europejskich. Druga organizowana cyklicznie konferencja poświęcona jest tematyce rozwojowi Odnawialnych Źródeł Energii, w której uczestniczą przedstawiciele resortu i branży energetycznej. W ubiegłym roku gościliśmy na niej komisarza UE ds. klimatu i energii Miguela Ariasa Canete.


Czy istnieje sposób, który pozwoli gospodarstwom rolnym zabezpieczyć się przed podwyżkami cen prądu, które wydają się nieuniknione?

– Rozwiązaniem są mikroinstalacje OZE. Myślę tu o siłowniach wiatrowych, biogazowniach czy ogniwach fotowoltaicznych. Te ostatnie przez nas polecane są najmniej skomplikowane i pracochłonne pod kątem montażu i obsługi. Jeżeli ich moc nie przekracza 40 kWp nie wymagają też skomplikowanej ścieżki przygotowania inwestycji czy procedur związanych z uzyskaniem pozwoleń i dokumentacji. O atrakcyjności instalacji fotowoltaicznych może świadczyć też ich żywotność, która wynosi co najmniej 20–25 lat.


Jednak wśród rolników panuje przekonanie, że poza miesiącami letnimi, w naszym kraju nie występują najlepsze warunki do wykorzystania energii słonecznej. A zeszłoroczny mokry i pochmurny rok tylko utwierdził ich w tej opinii.

– To prawda, że Polska leży w rejonie geograficznym, który nie jest tak korzystny dla energetyki solarnej jak Włochy, Hiszpania czy Portugalia. Tym niemniej fotowoltaika jest korzystnym rozwiązaniem w Polsce, ponieważ takie instalacje z powodzeniem są wykorzystywane również w krajach o gorszych warunkach klimatycznych niż u nas, czyli w Wielkiej Brytanii czy krajach skandynawskich. Aby się przekonać jak rzeczywiście jest z tym nasłonecznieniem w naszym kraju w roku 2014 wystartowaliśmy z pilotażowym projektem „Fotowoltaika – energia ze słońca pod strzechą” realizowanym przy współudziale „Tygodnika Poradnika Rolniczego”. Polegał on na montażu w gospodarstwach rolnych mikroinstalacji fotowoltaicznych o mocy od 3 do 6 kWp i ocenie rzeczywistej produkcji prądu, a także różnicy w produkcji energii elektrycznej między różnymi lokalizacjami. Do udziału w projekcie zgłosiło się blisko 90 rolników. Wytypowanych zostało siedem gospodarstw rolnych rozlokowanych w różnych województwach, w których dofinansowaliśmy zakup mikroinstalacji. Były to gospodarstwa o powierzchni od kilku do kilkuset hektarów, zajmujące się przede wszystkim produkcją zwierzęcą, z zapotrzebowaniem na energię elektryczną od kilku MWh rocznie wzwyż. Celowo wybraliśmy je z różnych rejonów Polski, aby wybudowane instalacje były elektrowniami pokazowymi i umożliwiały zapoznanie się zainteresowanych osób z zasadą ich działania oraz korzyściami płynącymi z posiadania takiej mikroelektrowni. We wszystkich ogniwa fotowoltaiczne zostały zamontowane na dachach budynków mieszkalnych lub gospodarczych. Działanie instalacji monitorowaliśmy on-line przez okres 3 lat. W tym czasie – jeżeli nie nastąpiły nieprzewidziane okoliczności (np. awaria podglądu produktywności) – monitoring wykazał wytwarzanie energii na poziomie deklarowanym przez producenta lub wyższym, co potwierdza, że w Polsce są odpowiednie warunki do rozwoju energetyki słonecznej.


Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a