r e k l a m a

Partner serwisu

Partner

Od rolników wymaga się niemożliwego!

Pieniądze i Prawo Pieniądze dla rolnika
Data publikacji 03.10.2018r.

Pełna pomoc suszowa należy się tylko tym rolnikom, którzy ubezpieczyli minimum połowę upraw. A co z tymi, którym towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło sprzedaży dotowanej polisy?

r e k l a m a

Jestem w trakcie wypełniania wniosku o dopłaty suszowe. W mojej opinii wniosek jest niekompletny. Chodzi o rubrykę dotyczącą ubezpieczenia upraw. Można zaznaczyć tylko, czy się spełniło obowiązek ubezpieczenia, lub nie. A co w sytuacji, gdy na gruntach ornych mam trawy, które nie są objęte obowiązkiem ubezpieczenia? – pyta jeden z naszych czytelników.

Inna nasza rozmówczyni ma podobny problem.

Posiadamy w gospodarstwie 51 ha gruntów użytków rolnych. Z tego 5 ha to łąki i pastwiska, 20 ha zboża, a reszta, czyli 26 ha, to trawy na gruntach ornych. Zajmujemy się produkcją bydła. Musimy siać trawy na gruntach ornych ponieważ nie wystarcza nam paszy objętościowej. Zresztą podobnie robi wielu rolników w naszej okolicy – relacjonuje Czytelniczka „Tygodnika”.

Rolniczka ubezpieczyła wszystkie zboża, czyli 20 ha. W Agencji powiedziano jej jednak, że nie spełnia obowiązku ubezpieczenia połowy upraw i w związku z tym, nie ma co liczyć na wsparcie w pełnej wysokości.

Oburzyło mnie to, ponieważ jak chcieliśmy z mężem ubezpieczyć trawy, w zakładzie ubezpieczeń poinformowano mnie, że na dopłatę do takiego ubezpieczenia nie mam co liczyć. Zaproponowano jedynie komercyjną polisę, która była bardzo droga, więc zrezygnowaliśmy. Teraz natomiast urzędnicy wyliczyli, że do spełnienia obowiązku ubezpieczenia brakują nam 3 ha. Jak to możliwe? Skoro dopłata do takiego ubezpieczenia się nie należy, to na chłopski rozum – nie ma obowiązku takiej uprawy ubezpieczać – relacjonuje nasza rozmówczyni.


Fot. Magdalena Szymańska
  • Pomimo tego, że pierwsi rolnicy otrzymali już dopłaty suszowe, wielu zmaga się z biurokracją, są wśród nich uprawiający trawy na gruntach ornych

Ustawa swoje, rozporządzenie swoje

r e k l a m a

Warto zauważyć, że w ustawie o ubezpieczeniu upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, w art. 10c. ust. 1. zapisano, iż rolnik jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia obowiązkowego upraw, o których mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1 od ryzyka wystąpienia szkód spowodowanych przez powódź, suszę, grad, ujemne skutki przezimowania lub przymrozki wiosenne. W art. 3 ust. 1 pkt 1 wymienione są natomiast: uprawy zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, ziemniaków, buraków cukrowych lub roślin strączkowych. Według tej ustawy, obowiązek ubezpieczenia uważa się z kolei za spełniony, jeżeli ochroną ubezpieczeniową od 1 lipca roku następującego po roku, za który rolnik uzyskał płatności bezpośrednie, w okresie 12 miesięcy objęte jest co najmniej 50% powierzchni upraw, o których mowa w art. 3 ust. 1 pkt 1, od co najmniej jednego z ryzyk wymienionych w ust. 1.

Tak więc zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, do obowiązku spełnienia ubezpieczenia nie wlicza się upraw, które nie są w niej wymienione.

Zwróciliśmy się do Centrali ARiMR w Warszawie o wyjaśnienie, jak w takiej sytuacji mają rolnicy postępować. Otrzymaliśmy wyjaśnienie, w którym Agencja powołuje się na rozporządzenie Rady Ministrów z 27 stycznia 2015 r. w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań ARiMR (Dz. U. poz. 187, z późn. zm.). Według tego przepisu wypłaca się dopłaty. Wskazuje ono, że z obowiązku ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw w gospodarstwie rolnym wyłączone zostały łąki i pastwiska. Natomiast trawy na gruntach ornych wliczane są do powierzchni upraw i podlegają weryfikacji w zakresie ubezpieczenia. W związku z powyższym, jak informuje ARiMR, jeżeli w dniu wystąpienia szkód co najmniej 50% upraw w gospodarstwie rolnym było ubezpieczonych od co najmniej jednego z ryzyk, wówczas przepis o zmniejszeniu kwoty pomocy nie będzie miał zastosowania. W punkcie VIII wniosku należy dokonać oznaczenia, czy ten warunek został spełniony. Z tego stanowiska wynika jasno, iż Agencja traktuje trawy jak uprawy, które powinny być ubezpieczone, chyba, że są to łąki lub pastwiska.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Widziałeś już nasze video "To Was zaskoczy. Jak Artur Puzio tłumaczy jazdę po polu?"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody