Przepychanka w wyścigu po azjatycki rynek

Przepychanka w wyścigu po azjatycki rynek

Przyszłość unijnego rynku wieprzowiny, a zarazem producentów świń, jest uzależniona od rynku azjatyckiego. Przedstawiciele wiodących niemieckich rzeźni, takich jak Tönnies, Vion i Westfleisch oceniają tegoroczne możliwości eksportu na ten rynek na poziomie ubiegłorocznego.

r e k l a m a

To dobra perspektywa, mając na uwadze, iż w ubiegłym roku, w porównaniu z 2015 r., unijny eksport wieprzowiny na rynek chiński, włączając podroby oraz żywe zwierzęta, wzrósł o prawie 63%, a do Hongkongu o 24%. Więcej unijnej wieprzowiny wyjechało także do Japonii (o 9,5%) oraz do Korei Południowej (o 7,3%). Mając na uwadze, że to głównie popyt z Państwa Środka decyduje o kondycji finansowej zarówno unijnych ubojni, jak i producentów świń, przedstawiciele owych niemieckich koncernów rozważają zacieśnienie współpracy, która zwiększy konkurencyjność Niemców w wyścigu o ten rynek zbytu.


Nie chodzi im tyle o integracje na poziomie ubojni, co głównie na linii producent świń – ubojnia. Umocnienie kontraktów ma być narzędziem do przezwyciężenia konkurencji głównie ze strony Stanów Zjednoczonych, ale również Hiszpanii, która wyprzedziła Niemców w produkcji żywca wieprzowego i osiąga coraz lepsze wyniki w eksporcie. Dla polskiego rolnika ze względu na bliskość i obroty z Niemcami ważne jest, aby ten kraj wywoził na rynki azjatyckie jak najwięcej. Wtedy będzie to bowiem generować popyt również na nasze mięso. Wśród unijnych krajów, które są silnymi partnerami w wymianie handlowej z krajami azjatyckimi w sektorze wieprzowiny, wskazuje się oprócz wspomnianych Niemiec i Hiszpanii także Danię.

Walka na mięso

W 2016 r. Chiny sprowadziły 1,6 mln t wieprzowiny. Jest to o ponad 100% więcej niż w 2015 r. Najwięcej tego mięsa przywieźli tutaj Niemcy (344 tys. t, co było wynikiem o 68% lepszym niż w 2015 r.). Drugie miejsce zajęli Hiszpanie, wwożąc do Chin 260 tys. t wieprzowiny i osiągając tym samym wynik lepszy od tego z 2015 r. o 90%. Trzecim dostawcą są Stany Zjednoczone, czwartym Dania, piątym zaś Kanada.

Warto zwrócić uwagę, że choć USA i Kanada odstają od unijnych potentatów w ilości sprzedanego mięsa do Chin, to ostro pracują nad dynamiką wzrostu eksportu. W ciągu roku USA zwiększyły ilość sprzedawanej wieprzowiny na rynek chiński o ponad 112%, a Kanada o ponad 190%. Zarówno w 2015 r., jak i w 2016 r. Stany Zjednoczone wyprzedziły jednak unijną czołówkę w wysyłce mięsa wieprzowego zarówno do Japonii, jak i do Korei Południowej oraz Hongkongu.

W 2016 r. Japonia sprowadziła około 861 tys. t wieprzowiny. Ponad jedna trzecia pochodziła z USA, natomiast jedna piąta z Kanady. Wśród krajów unijnych silne na tym rynku są Dania i Hiszpania. Pod względem dynamiki importu Japonia w porównaniu z Chinami jest rynkiem stabilnym.


Prawie 470 tys. t wieprzowiny w 2016 r. kupiła na rynkach zewnętrznych Korea Południowa. Podobnie jak Japonia jest to rynek o małej dynamice wzrostu zakupów. USA pokrywa tutaj ponad 30% dostaw; spośród krajów unijnych liczą się też Niemcy i Hiszpania. Ciekawym rynkiem zbytu, patrząc na dynamikę wzrostu importu, jest rynek Honkongu. Dzieje się to jednak z małym udziałem krajów unijnych. Wśród dostawców przodują tutaj Brazylia oraz USA.

Walka na podroby

Stany Zjednoczone są też niekwestionowanym liderem w eksporcie podrobów. W 2016 r., w porównaniu z 2015 r., USA zwiększyły ich dostawy na rynek chiński o ponad 200%. Państwo Środka kupiło ich w 2016 r. aż 1,3 mln t, z czego ponad jedna trzecia pochodziła z USA. W tym samym czasie ich najwięksi unijni dostawcy (Niemcy, Duńczycy i Hiszpanie) sprzedali tam więcej podrobów o odpowiednio 43%, 31% i 27%. Pozycję eksportera podrobów do Hongkongu umacnia Polska. W 2016 r. Hongkong kupił 481 tys. tych produktów, z czego od nas 10% (o 28% więcej niż w 2015 r.).

Zanosi się na to, że i w tym roku konkurencja ze strony USA będzie duża, tym bardziej że według prognoz tamtejszego resortu rolnictwa, produkcja żywca wieprzowego w 2017 roku wzrośnie tam o 5%. O 4% natomiast zwiększy się eksport, osiągając poziom 2,47 mln t. Pogłowie trzody chlewnej w Unii oceniane w listopadzie 2016 r. obniżyło się zaś w stosunku do 2015 r. o 0,7%. Trendowi spadkowemu nie poddały się jednak Hiszpania (tutaj pogłowie wzrosło o 3%) oraz Polska (wzrost pogłowia o 4,9%). Niemcy zredukowali liczebność świń o 1,4%, Duńczycy o 3,3%, a Holendrzy o 4,6%.

O przyszłej produkcji zadecyduje pogłowie loch, pomimo że ogólnie w Unii obniżyło się ono o 1,8%; Duńczycy ograniczyli liczebność loch jedynie o 0,1%, Hiszpanie o 2,1%, natomiast Niemcy już o 3,4%. Według unijnych statystyk o 5,4% wzrosła liczebność loch w Polsce. Warto jednak podkreślić, iż według stanu z listopada 2016 r. Hiszpanie mieli 2,4 mln sztuk loch, Niemcy – 1,9 mln sztuk, Duńczycy 1,2 mln sztuk, a Polacy niespełna 860 tys. sztuk.

dr Magdalena Szymańska

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii