Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolniczy handel detaliczny: jakie limity i jakie wymagania?

Pieniądze i Prawo Pieniądze dla rolnika
Data publikacji 18.12.2017r.

Co może, a czego nie, gospodarstwo zajmujące się produkcją i sprzedażą żywności zgodnie z zasadami rolniczego handlu detalicznego? Na ten temat mówiła w PODR w Boguchwale Izabella Byszewska z Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego.

Rolniczy handel detaliczny to obsługa lub przetwarzanie żywności i jej przechowywanie w punkcie sprzedaży lub dostaw do konsumenta finalnego. Tak mówi definicja – wyjaśnia Izabella Byszewska. Sformułowanie „do finalnego” jest tu najważniejsze. W ramach RHD nie sprzedajemy do sklepów, hurtowni, tylko konkretnym klientom na ich potrzeby, bez udziału pośredników.

r e k l a m a



Żywność ta musi pochodzić w całości z gospodarstwa działającego w ramach RHD. Czyli np. serowar produkujący sery w ramach RHD nie może do swojej produkcji dokupić mleka z innego gospodarstwa. W odróżnieniu od serowara produkującego sery w ramach działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej, który taką możliwość ma.

W ramach produkcji RHD, spoza gospodarstwa mogą pochodzić dodatki do wytwarzanej żywności, takie których w gospodarstwie wyprodukować się nie da. W przypadku importu – np. rodzynek, przypraw – może to być maksymalnie 25% w produkcie. W przypadku produktów z Polski maksymalnie 50%.

Sprzedaż żywności przetworzonej i nieprzetworzonej w ramach RHD ograniczają limity, podobnie jak w ramach sprzedaży bezpośredniej czy działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej. Gospodarstwo działające w ramach RHD nie może zatrudniać nikogo na umowę o pracę. W przeciwnym razie straci preferencje podatkowe.

Zostało potraktowane jako mikroprzedsiębiorstwo, które samo czerpie ze swoich zasobów – mówi Byszewska.

Weterynaria, nie sanepid

Jakie jeszcze wymogi trzeba spełnić? Rozpoczynając działalność, należy się zarejestrować u powiatowego lekarza weterynarii. – Także jeśli wytwarzamy produkty mieszane czyli roślinno-zwierzęce, rejestrujemy się u lekarza weterynarii, a nie w sanepidzie, jak to było wcześniej. Nie ma też konieczności sporządzania projektu technologicznego zakładu i przedstawiania lekarzowi weterynarii. Choć on oczywiście ma prawo do kontroli zakładu.

Prelegentka podkreśliła, że w przypadku RHD bardzo ważne jest czytelne oznakowanie i opisanie miejsca sprzedaży. Czytelny opis musi zawierać m.in. imię i nazwisko, nazwę i siedzibę podmiotu prowadzącego RHD. – W ostatnich dwóch miesiącach, jeżdżąc po Polsce, spotkałam się już z oznaczonymi stoiskami rolników. Mają banery, rollupy z odpowiednią informacją, zgodną z rozporządzeniem Ministerstwa Rolnictwa.

Jak w przypadku RHD wygląda sprawa nadzoru? Nadzór nad bezpieczeństwem żywności, jej jakością zdrowotną sprawuje inspekcja weterynaryjna. Na pierwszym poziomie lekarze weterynarii mają nadzór nie tylko nad produktami pochodzenia roślinnego, ale także nad produktami mieszanymi, roślinno-zwierzęcymi np.: pierogami z mięsem.

Natomiast Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych dba o jakość handlową. – Czyli sprawdza np., czy klient nie jest wprowadzany w błąd, czy podane są składniki, czy etykieta jest właściwie oznakowana itd. Jakość handlowa produktów musi być zgodna z wymogami Ministerstwa Rolnictwa i nasze przetwory te wymogi muszą spełniać.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a