Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Słodki czy gorzki? Jaki będzie ten sezon dla plantatorów buraka cukrowego

Pieniądze i Prawo Informacje rynkowe
Data publikacji 05.12.2018r.

Po uwolnieniu w ubiegłym roku rynku cukru Unia importuje o połowę mniej cukru, jednocześnie o połowę wzrósł eksport unijnego cukru. Na świecie wzrasta zapotrzebowanie na ten produkt. Wydawać by się więc mogło, że to idealna sytuacja dla unijnych producentów cukru i buraków cukrowych. Jednak nie do końca, cukier na rynkach światowych jest bardzo tani, a jak twierdzą eksperci, wpływ światowych cen cukru na rynek europejski będzie z roku na rok coraz większy. A jak cukier tani, to i buraki nie płacą.

Tani cukier to efekt wysokiej produkcji w ubiegłym sezonie. Unijni producenci chcieli wykorzystać możliwości produkcyjne, jakie dało im uwolnienie rynku i zakontraktowali więcej buraków. Na to nałożył się udany sezon w krajach trzecich. O tym, z jakimi problemami zmaga się unijny rynek cukru i produkcja buraków cukrowych, rozmawiano podczas konferencji „Burak – Cukier – Perspektywy” zorganizowanej w Poznaniu przez Krajowy Związek Producentów Buraka Cukrowego.

r e k l a m a



Trudni konkurenci na rynku cukru 

Producenci cukru z Europy, tzn. z UE, Rosji i Turcji, muszą zmagać się z cukrowymi gigantami, jakimi są Indie, Pakistan oraz Tajlandia i Kraje Ameryki Płd., w tym głównie Brazylia. W opinii Timothe Masson z WABGC (Światowego Związku Plantatorów Buraka i Trzciny Cukrowej), europejscy producenci cukru wyeksportują w tej kampanii mniej cukru niż w poprzedniej.

Światowe zapasy są wysokie, jednak nieco spadły. Trzeba jednak liczyć się z tym, iż na rynku cukru coraz większą rolę odgrywają spekulanci – tłumaczył Masson.

W Indiach i w Pakistanie w ceny cukru ingeruje państwo, stąd są one bardzo stabilne. W ubiegłym sezonie kraje te wyprodukowały rekordową ilość tego surowca. Jest to też region, w którym spożycie cukru wzrasta z roku na rok o ponad 1%.

W tej kampanii zbiory w tym rejonie mogą nie być tak wysokie. Tajlandia produkuje 7 razy więcej cukru niż Polska. Jeśli obawy o wystąpienie El Nino okażą się prawdziwe, będzie susza i zbiory trzciny w mogą być tam mniejsze – wyliczał ekspert z WABGC.

Z kolei Brazylia to potentat eksportowy. Udział tego kraju w światowym eksporcie cukru wynosi aż 40%, pomimo tego, że o powierzchnię pod uprawę w tym kraju z trzciną konkuruje soja. Jednak tamtejsza produkcja cukru jest ściśle powiązana z cenami ropy naftowej. Jeśli ropa drożeje, więcej trzciny zamiast na cukier przeznacza się do produkcji bioetanolu, gdy ropa tanieje, wzrasta produkcja cukru i tym samym wpływ Brazylii na światowe ceny cukru.



  • Przekładając światowe ceny cukru na ceny buraków w Unii, tona buraków kosztować będzie w tej kampanii zaledwie 21–22,5 euro

O tym jednak, czy Brazylii opłaca się zwiększyć eksport cukru, decyduje również kurs tamtejszej waluty, czyli reala, w stosunku do dolara. Eksportowi sprzyja niski kurs. Z drugiej strony, gdy real zyskuje na wartości, cena cukru na rynkach światowych spada – wyjaśniał mechanizm Masson.

Poza tym unijni rolnicy zmagają się z coraz wyższymi wymogami dotyczącymi stosowania środków ochrony, co przekłada się na rosnące koszty uprawy buraków. I jak tutaj konkurować z producentami trzciny cukrowej? Warto podkreślić, iż spożycie cukru wzrasta w ujęciu globalnym, ale mieszkańcy Unii spożywają go coraz mniej. Do 2030 r. spożycie cukru w UE, wg szacunków Komisji Europejskiej, spadnie o 5%. Przyczyni się do tego m.in. opodatkowanie produktów żywnościowych o wysokiej zawartości cukru.

Bez dopłat do buraków cukrowych ani rusz

W Polsce buraki uprawia obecnie 34 tys. plantatorów na powierzchni 235 tys. ha ,średni areał uprawy to 7 ha, średnie plony z ostatnich 5 lat wynoszą 65 t/ha.

Areał uprawy wzrósł po zniesieniu kwotowania o 4 tys. ha, nie zmieniła się natomiast liczba plantatorów, co świadczy o koncentracji produkcji – mówił Rafał Strachota, dyrektor Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.

Choć nasze gospodarstwa mają coraz lepsze plony, daleko nam jeszcze do wyników francuskich i niemieckich gospodarstw. Średni areał uprawy buraków w Niemczech wynosi około 11 ha, we Francji – 18 ha, natomiast plony około 85 t/ha.

Cukier produkowany jest w 18 cukrowniach należących do 4 koncernów. W ubiegłym sezonie wyprodukowały one rekordową ilość cukru – 2,3 mln t. Krajowe zużycie wynosi natomiast 1,4 mln t. To pokazuje stopień uzależnienia od eksportu i tym samym sytuacji na światowym rynku cukru. Koncerny zlokalizowane w Polsce przerabiają ok. 7 tys. buraków na dobę (średnia unijna wynosi ok. 11 tys. t/dobę, we Francji i w Niemczech przeważają cukrownie o przerobie 12 tys. t buraków/dobę). Jedna polska cukrownia w sezonie produkuje średnio 130 tys. t białego proszku. We Francji i w Niemczech jest to około dwa razy więcej.




Z roku na rok wydłuża się kampania buraczana, co nie jest korzystne dla plantatorów buraków. W ubiegłym sezonie trwała ona w Polsce rekordowe 128 dni (w zależności od zakładu od 96 do 150 dni).

Kampania zaczyna się w Polsce ostatnimi laty bardzo wcześnie, tzn. pod koniec sierpnia. Spośród unijnych krajów wyprzedzają nas pod tym względem jedynie Włosi. Tam panują jednak zupełnie inne warunki klimatyczne – podkreślał Strachota.

Plantatorom nie sprzyja też niestety cena. Po zniesieniu w ubiegłym roku ceny minimalnej na buraki, wg wyliczeń Związku, rolnicy otrzymywali za korzenie zaledwie 51% tego, co płacono im w 2004 roku, a jeśli odejmiemy dotację – niespełna 40%. Dla porównania, w tym samym okresie pszenica zdrożała o 40%, rzepak o 80%. Prowadzi to do tego, iż dzisiaj, aby otrzymać za buraki tyle, co za ich tonę w 2004 r., trzeba wyprodukować 2,5 tony buraków.

Presja ze strony alternatywnych upraw jest bardzo duża. Dlatego bardzo ważne są płatności powiązane z produkcją. To tylko dzięki nim zarówno produkcja buraków, jak i cukru w Unii, utrzymuje się na wysokim poziomie. Bez tej płatności trudno by było uprawiać buraki w Polsce – tłumaczył Starchota.

W opinii KZPBC, wraz z uwolnieniem rynku cukru, polscy plantatorzy utracili wypracowaną pozycję negocjatora z producentami cukru, konieczna jest odbudowa tej pozycji, umocnienie i urealnienie przepisów o przeciwdziałaniu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej. Strachota przypomniał, że negocjacje porozumień branżowych w sprawie związania ceny buraków z cenami cukru nie były łatwe. W 2011 r. minister rolnictwa wydał rozporządzenie o warunkach zakupu buraków kwotowych, które pozwoliły na rzetelniejsze negocjowanie z producentami cukru warunków zakupu buraków.

Były różnice w cenach pomiędzy koncernami, aczkolwiek dzięki tym porozumieniom w ciągu 5 lat do rolników trafiło dodatkowo ponad 3 mld zł – tłumaczył dyrektor KZPBC.


Wsparcie do produkcji buraków
Lata Kurs euro Płatność cukrowa (zł/t)
2006 3,97 33,26
2007 3,77 37,15
2008 3,40 39,45
2009 4,23 53,47
2010 3,98 50,42
2011 4,40 56,00
2012 4,10 52,44
2013 4,23 54,10
2014 4,18 53,61
Kurs euro Płatność związana (zł/ha)
2015 4,24 2138,45
2016 4,32 1952,25
2017 4,30 1563,46
2018 4,28 1495,63*
Żródło: KZPBC, *projekt

Trzeba chronić unijnych producentów buraka cukrowego

W opinii uczestników konferencji, aby produkcja buraków w Unii miała sens, konieczne jest urealnienie podejścia do stosowania środków ochrony roślin oraz prowadzenie rozsądnej polityki dotyczącej współpracy z krajami trzecimi. Co prawda stawki celne na import cukru do UE utrzymano, ale po uwolnieniu rynku pozostawiono szereg możliwości przywozu cukru m.in. w ramach bezcłowych lub preferencyjnych kontyngentów. KE podpisuje coraz więcej umów handlowych z poszczególnymi krajami, dla których otwiera się możliwość przywozu cukru do UE, w zamian za inne ustępstwa.

Szczególnie Polska, ale i pozostałe unijne kraje, mają możliwości rozwoju produkcji buraków i cukru, jednak nie ma stabilności cen.

Przepisy unijne wskazują co prawda, że jeżeli ceny rynkowe cukru spadną poniżej ceny referencyjnej dla cukru białego (404 euro/t), przedsiębiorcy powinni mieć możliwość, na warunkach ustalonych przez KE, korzystania z prywatnego systemu przechowywania. Komisja jednak nie jest skora do wprowadzenia tego instrumentu – mówiła w Poznaniu Elisabeth Lacoste z CIBE (Międzynarodowa Konfederacja Europejskich Plantatorów Buraka).

Magdalena Szymańska

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a