r e k l a m a

Partner serwisu

Unia jak Janosik – zabierze dużym, da małym

Pieniądze i Prawo PROW
Data publikacji 20.06.2018r.

Jerzy Plewa, dyrektor generalny ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich w Komisji Europejskiej gościł 12 czerwca w Warszawie. W ramach dialogu obywatelskiego zaprezentował propozycje legislacyjne KE dla WPR na lata 2021–2027.

W stosunku do obecnego okresu finansowania Polska otrzyma na dopłaty i PROW łącznie 1,8 mld euro mnie (w cenach bieżących). Z tego na dopłaty ok. 200 mln euro mniej, a na rozwój obszarów wiejskich 1,6 mld euro mniej. Na temat tych stawek krążą różne informacje, rozbieżności mogą wynikać z porównywania cen stałych z bieżącymi albo kwot po przesunięciu środków na dopłaty z II filara. – mówił w Warszawie Jerzy Plewa.

r e k l a m a



Od dużych dla mniejszych

Plewa podkreślił, iż wyrównywanie dopłat bezpośrednich nie ma charakteru całkowitego, a częściowy. Najwięcej zyskają na tym kraje bałtyckie, w których rolnicy otrzymują najniższe dopłaty. Na wyrównaniu skorzystają oprócz nich także rolnicy z Portugalii, Rumunii, Słowacji, Bułgarii, Finlandii oraz z Polski. Jeśli bowiem weźmiemy stawkę dopłat na hektar bez przesunięć pieniędzy na dopłaty z drugiego filara, otrzymujemy mniej niż 90% średniej unijnej. Teraz – jak zaznaczył – przesunięcia, zarówno z I do II filaru jak i na odwrót, nie będą mogły przekroczyć 15% (w obecnej WPR było 20%). Jeśli państwo członkowskie zdecyduje się na przesunięcia, będzie miało albo więcej pieniędzy na dopłaty i mniej na rozwój obszarów wiejskich albo odwrotnie. W obecnej perspektywie, Polska jako jedyny kraj zdecydowała się na przesunięcie środków z II filara do I. Jest jednak szansa na to, że po 2020 r. mniejsze gospodarstwa nie stracą na dopłatach.

W nowej WPR kraje członkowskie zostaną zobligowane do ograniczania dopłat dla dużych gospodarstw, czyli takich, które otrzymują od 60 do 100 tys. euro, jak i do wprowadzenia górnego progu dopłat, który wyniesie 100 tys. euro/gospodarstwo. Środki zaoszczędzone z tej redukcji pozostaną w danym kraju i powinny być wykorzystane na poprawę płatności dla mniejszych gospodarstw – wyjaśniał Plewa.

Polska będzie mogła nadal stosować system jednolitej płatności na hektar. Jeśli zechce, będzie mogła również stosować dopłaty do produkcji. Podobnie jak w obecnej WPR, można na nie przeznaczyć 10% funduszy z I filara plus 2% dodatkowo na dopłaty do roślin białkowych.



  • – Ostanie słowo, jeśli chodzi o nowy budżet WPR będą mieli szefowie rządów państw członkowskich oraz Parlament Europejski, ale tak naprawdę główna odpowiedzialność spoczywa na państwach członkowskich. Budżet zostanie zmieniony jedynie wtedy, gdy jednomyślnie dojdą oni do takiego porozumienia – podkreślał w Warszawie Jerzy Plewa

System ich przyznawania ma być jednak prostszy. Obecnie bowiem często zdarza się, że państwa członkowskie, zwłaszcza te, które mają dużo dopłat do produkcji, nie wywiązują się z warunków, jakie się im w tym zakresie stawia i są z tym duże problemy – tłumaczył dyrektor.

Komisja Europejska proponuje, aby pule, które zostały zmniejszone na PROW, kraj członkowski mógł uzupełnić pieniędzmi krajowymi.

Jeśli chodzi o redukcję środków na II filar, to wszystkie kraje członkowskie zostały potraktowane tak samo, czyli zaproponowano każdemu o 15,6% pieniędzy mniej. Jeśli więc kraj członkowski zwiększy współfinansowanie II filara, to beneficjenci nie odczują tej redukcji – podkreślał Jerzy Plewa.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a