Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

3 rodzaje TMR-u w jednym gospodarstwie - jakie korzyści z tego płyną?

Polskie mleko Żywienie
Data publikacji 20.05.2019r.

Bracia Arnold i Norbert Pendziałkowie są dumni z bycia rolnikami, tym bardziej, że trudnią się niełatwą i niezwykle odpowiedzialną produkcją mleka. Dzień w dzień dbają, aby na stole paszowym na czas była dostarczona pasza najwyższej jakości, co przekłada się na ilość i jakość wyprodukowanego mleka. Dawkę TMR przygotowują w łaciatym wozie paszowym, obok którego nikt nie przechodzi obojętnie, bo jak podkreślają, chcą, aby wszyscy wiedzieli, że ich pasją jest hodowla krów i produkcja mleka.

Drugie życie Ursusów

Od prawie 2 lat w gospodarstwie pracuje wóz paszowy Alimamix Evolution o pojemności 12 m3. Współpracuje on z ciągnikiem o mocy ok. 80 KM, ale jak zaznaczył Arnold Pendziałek, w zupełności wystarczyłaby moc 65 KM, gdyż maszyna posiada dwustopniową przekładnię. Jednak w tym przypadku, o tym, jaki ciągnik współpracuje z wozem zadecydowało to, że akurat mało wykorzystywany był już nie najmłodszy, bo 35-letni Ursus 912. Praca z paszowozem z jednej strony uratowała go od bezrobocia, a z drugiej rolnik nie musi przepinać innego ciągnika. To, że jeden ciągnik na stałe jest z wozem, jak określił Arnold Pendziałek, jest niemal do niego przyspawany, daje dużą wygodę i oszczędność czasu. Nie dałoby się tego osiągnąć w przypadku nowoczesnego i drogiego ciągnika, bo mało kto może sobie pozwolić, aby ten pracował tylko z paszowozem.

Tu produkowane jest mleko!

Nie mamy żadnych zarzutów co do pracy wozu paszowego, jest przede wszystkim prosty w obsłudze. Wybraliśmy wersję łaciatą, ale nie od razu, z czasem zamówiliśmy sobie z firmy A-Lima-Bis naklejki w kształcie krowich łat, aby wyróżniał się z tłumu i dobitnie mówił, że tu produkowane jest mleko – z uśmiechem oznajmił Arnold Pendziałek, któremu wóz paszowy tak przypadł do gustu, że z firmy A-Lima-Bis wraz z bratem zamówili także ścielarkę. Do jej głównych zalet rolnik zalicza szerokie gardło wyrzutu słomy i brak problemów z zapychaniem. Ze ścielarką również pracuje ciągnik, który dostał drugie życia, a jest nim ponad 40-letni Ursus C-360.

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Zakup dostęp do tego artykułu
3,69zł
/za artykuł 

Jeśli masz zakupioną prenumeratę dostęp do artykułu jest dostępny w ramach zakupionej prenumeraty. zaloguj się aby uzyskać dostep.

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a