Będzie popyt na unijne masło, sery i mleko

Będzie popyt na unijne masło, sery i mleko

Od wielu miesięcy na światowym rynku produktów mleczarskich systematycznie wzrastają ceny produktów o dużej zawartości tłuszczu. Ceny, szczególnie masła, rosną też na sklepowych półkach. Sytuacja ta jest niewątpliwie następstwem trwałych zmian preferencji spożycia – odwrotu od margaryny na korzyść właśnie masła, choć spekulanci zrobili tu też na pewno swoje. Według analityków OECD i FAO, wzrost cen masła w perspektywie najbliższych 9 lat wyhamuje, ale tanio już raczej nie będzie. W górę pójdą jednak ceny sera i mleka w proszku.

r e k l a m a

Na pewno jednym z czynników  wpływających na wzrost popytu i zarazem ceny masła jest prowadzona w USA od kilku lat kampania przekonująca społeczeństwo o szkodliwości tłuszczów trans zawartych m.in. w margarynie, które są związane ze zwiększonym ryzykiem chorób serca.

Masło wypiera margarynę

W kampanię angażowały się kolejne duże koncerny spożywcze, zmieniając profil oferowanych produktów, zastępując oleje roślinne prawdziwym masłem.

W 2015 r. McDonald’s zamienił płynną margarynę na masło, przygotowując jajka McMuffin. Amerykańskie Stowarzyszenie Restauracji szacuje, że to przejście na masło spowodowało, że McDonald’s zwiększył roczne spożycie masła w kraju o około 20 milionów funtów, czyli o około 1% całkowitej produkcji. Warto podkreślić, iż odwrót od margaryny na rzecz masła trwa w USA już od 2008 r., jednak ostatnio przybrał na sile. Wtedy Amerykanin zjadał przeciętnie 5 kg masła i 4,2 kg margaryny, obecnie spożycie masła na osobę sięga 7 kg. Choć Amerykanie dostosują produkcję do tych zmian w konsumpcji, to zmuszeni są zwiększyć import. Wraz ze wzrostem spożycia masła, rośnie bowiem również tam konsumpcja serów. Korzystają z tego eksporterzy, w tym także Unia Europejska. Należy mieć na uwadze, że po masło coraz częściej sięgają także obywatele Wspólnoty, a po kryzysie związanym z uwolnieniem rynku mleka i gwałtowanym spadkiem cen wielu unijnych producentów wycofało się z utrzymywania krów, poza tym Unia eksportuje też swoje produkty mleczarskie do Chin i nie tylko.

Odwrócenie cyklu?

Jednym z największych eksporterów produktów mlecznych na świecie jest nowozelandzka spółdzielnia mleczarska Fonterra. Na należącej do niej platformie Global Dairy Trade, masło drożeje od roku, za wyjątkiem kilku aukcji, w tym ostatniej z 1 sierpnia br. W lipcu 2016 r. kosztowało ok. 2700 dolarów/t, obecnie cena tony sięga 5,8 tys. dolarów. Cena, jaką za mleko oferuje swoim dostawcom ta mleczarnia nie należy do najwyższych, aczkolwiek od lipca ubiegłego roku podniosła je o ok. 22%. Średnia cena skupu mleka w UE wzrosła w tym czasie o ok. 30%, w USA natomiast o niespełna 1%.



Zwiększenie konsumpcji masła może mieć wpływ na utrwalenie wyższej ceny tego produktu, pomimo sezonowych spadków



Trudno wyrokować, czy spadek cen produktów mlecznych na ostatniej aukcji GDT to znak w kierunku wejścia w spadkową fazę cyklu. Aby utwierdzić się w tym przekonaniu należy obserwować wyniki kolejnych aukcji. 1 sierpnia oprócz masła staniały także OMP o 3% do 1966 dolarów/t oraz cheddar. Zdrożały natomiast PMP o 1,3% do 3155 dolarów/t oraz sproszkowana maślanka. Według analityków z Credit Agricole, spadki na aukcji Fonterry wynikają z prognozowanego wzrostu podaży mleka w Unii Europejskiej oraz w Nowej Zelandii przy jednoczesnym obniżeniu dynamiki światowego importu produktów mlecznych. Eksperci, wymieniają jednak czynniki, które mogą zaburzyć te prognozy. Są to warunki agrometeorologiczne w Nowej Zelandii, tempo odbudowy produkcji mleka w UE, a także dalsze kształtowanie się popytu na produkty mleczne w Chinach, charakteryzującego się istotnym udziałem czynnika spekulacyjnego.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii