Jak dobrze zabezpieczyć pryzmę z kiszonką?

Polskie mleko
Data publikacji 22.09.2017r.

Zdarza się, że podczas sporządzania pryzmy z kiszonką hodowcy okrywają ją zwykłą folią budowlaną, argumentując zakup o wiele tańszym od profesjonalnej folii kiszonkarskiej.  To tylko pozorne oszczędności, bo  straty związane z zagrzewaniem się tak okrytej kiszonki są zwykle znacznie większe. Warto zatem zainwestować nieco więcej w lepszą, a nawet dwie folie, bo to co odrzucimy później z pryzmy, będzie więcej warte niż pieniądze, jakie włożyliśmy w zakup profesjonalnej i dodatkowej folii.

Rzadko zwracamy również uwagę na to, jak przykryta jest ta folia. W pryzmie przykrytej warstwą ziemi (z dużym naciskiem  150 kg na metr kwadratowy)  praktycznie nie ma strat związanych z zagrzaniem się kiszonki. Gorzej jest już w pryzmie przykrytej oponami, gdzie nacisk wynosi około 30 kg na metr kwadratowy. Istnieje już jednak sposób, który pozwala na ograniczenie strat, nawet przy obciążeniu pryzmy oponami. Jest nim zastosowanie drugiej, cienkiej folii (pod pierwszą folię) tzw. stretchowej.


Należy również pamiętać, że ciągnik jeżdżący po pryzmie w trakcie sporządzania kiszonki jest w stanie dobrze ubić tylko 15–20 cm głębokości pod kołami. Głębiej nie pozwala na to sprężystość kiszonki. Z tego powodu, podczas sporządzania pryzm warto ubijać paszę non stop.

B.D.

Partner serwisu