r e k l a m a

Partner serwisu

Jak rolnik z lubelskiego łączy prowadzenie gospodarstwa z maratonami kajakarskimi po całej Polsce?

Polskie mleko Porady
Data publikacji 14.08.2020r.

Prowadzenie gospodarstwa mlecznego sprawia, że rolnicy nie mają zazwyczaj czasu na realizację swoich pasji poza gospodarstwem. Wyjątkiem jest Roman Pyt, który zwiedza Polskę z perspektywy kajaków i – jak podkreśla – zna kajakarzy zajmujących się produkcją roślinną, ale nie słyszał o innym hodowcy bydła mlecznego znajdującym czas na udział w spływach kajakowych.

r e k l a m a

Białko z roślin łąkowych jest najtańsze i najzdrowsze dla krów

Krowy w gospodarstwie państwa Pytów utrzymywane są w systemie uwięziowym. Obora w 2007 roku została zmodernizowana i rozbudowana. Łącznie w obiekcie znajduje się 46 stanowisk i kilka kojców na młodzież. Stanowiska wyłożone są matami gumowymi, a za nimi znajduje się kanał gnojowy, z którego obornik usuwany jest za pomocą zgarniaczy hydraulicznych. Udój odbywa się za pomocą dojarki przewodowej na 4 aparaty udojowe. Pierwszy zbiornik na mleko miał pojemność 300 litrów, a obecny jest już czwarty i ma pojemność 2000 litrów.

Przy rozbudowie obory rozważałem zastosowanie systemu wolnostanowiskowego. Chciałem w starej części obory zrobić halę udojową i pomieszczenia socjalne, a nową część wybudować w innym systemie. Ostatecznie zdecydowałem się na kontynuację systemu uwięziowego – wyjaśnia rolnik.

Roman Pyt, żywiąc swoje stado bydła, główny naciska kładzie na jego zdrowotność.

Staram się zmniejszać ilość kiszonki z kukurydzy w dawce na rzecz sianokiszonki. Uważam, że takie rozwiązanie jest prozdrowotne dla krów. Ponadto, nasze krowy otrzymują także siano łąkowe. Pielęgnujemy użytki zielone starając się utrzymać w runi jak najwięcej roślin białkowych, aby dostarczyć zwierzętom jak najwięcej białka. Uważamy, że białko z łąki jest najtańsze i najzdrowsze dla zwierząt – mówi Roman Pyt.

Ręczne zadawanie paszy ma swoje plusy

r e k l a m a

Wszystkie pasze zadawane są ręcznie, lecz gospodarze nie myślą na razie o zakupie wozu paszowego.

Do obory przywożę pasze ciągnikiem, a następnie rozdaję je widłami. Biorąc na widły każdą porcję paszy sprawdzam, czy nie ma w niej zanieczyszczeń lub ewentualnych ognisk pleśni. Dzięki temu unikamy dostarczania mykotoksyn z paszami objętościowymi. Gdybyśmy mieli wóz paszowy i wsypywalibyśmy komponenty bezpośrednio do paszowozu, to nie mielibyśmy możliwości dokładnego ich sprawdzenia. Po wymieszaniu byłyby one niewidoczne, a po jakimś czasie widzielibyśmy efekty w postaci problemów zdrowotnych – mówi Marzanna Pyt, żona pana Romana.


  • Pasją Romana Pyta są spływy kajakowe

Powrót do pastwiskowania bydła

Hodowcy planują powrót do wypasu krów mlecznych.

Wcześniej nasze krowy były wypasane, ale na jakiś czas zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania. Obecnie jedynie zasuszone sztuki korzystają z wybiegu. Chcąc zapewnić zwierzętom lepsze warunki, zamierzamy powrócić do wypasu. Oprócz świeżej paszy, krowy będą miały zapewniony ruch na świeżym powietrzu, co wpłynie bardzo korzystnie na ich zdrowotność – mówi Roman Pyt.

Ramię w ramię z Karolem Okrasą

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Opaska odblaskowa

Opaska odblaskowa

Płacisz tylko

5,00 zł SPRAWDŹ
Gospodarz dostarcza mleko do Spółdzielni Mleczarskiej Ryki, która bierze udział w wakacyjnej kampanii lokowania produktu w programie „Okrasa łamie przepisy” w terminie lipiec – sierpień – wrzesień oraz kilku odcinkach „Pytania na śniadanie”. W programach będą wykorzystane produkty mleczarni, przybliżona zostanie historia zakładu oraz sylwetki dostawców, którzy poza pracą mają także ciekawe zainteresowania. W związku z tym, że nasz rozmówca ma niespotykaną wśród hodowców bydła pasję, trafił na plan filmowy odcinka „Okrasa łamie przepisy”.

Roman Pyt z wnuczką Blanką, córkami Izabelą Rybaczek i Agatą Płaczkowską oraz Karolem Okrasą
  • Roman Pyt z wnuczką Blanką, córkami Izabelą Rybaczek i Agatą Płaczkowską oraz Karolem Okrasą


Rolnik, który zawsze znajdzie czas na swoją pasję

Wodę i kajaki kocham od zawsze, ale na dobre realizuję tę pasję od 15 lat. Zawsze marzyłem, by przepłynąć ten „mój Wieprz”, czyli rzekę, nad którą mieszkam. Kupiłem pierwszy kajak, a potem drugi, trzeci i kolejne. Przepłynęliśmy z dziećmi Wieprz od Zwierzyńca do Wisły, czyli około 290 km w 5 dni. Tego lata chciałem przepłynąć rzekę od źródła, ale Karol Okrasa trochę zmienił moje plany – mówi ze śmiechem Roman Pyt, który podkreśla, że może czasami wyrwać się na spływ kajakowy dzięki temu, że jego żona w tym czasie zajmuje się gospodarstwem.

Żona bardzo mało ze mną pływa, ale podziela moją pasję. Pomimo tego, że spływy kajakowe są dużym wysiłkiem fizycznym, wówczas odpoczywam i ładuję baterie do dalszej pracy. Spływ mogę organizować tylko wtedy, kiedy nie ma prac polowych. Najczęściej na dłuższe wypady wybieram się jesienią i zimą. Oprócz Wieprza pływam także na innych polskich rzekach – wyjaśnia Roman Pyt.

W tym roku rolnik przepłynął ze znajomymi Wisłą od Krakowa do Janowca odcinek 220 km. Chciałby jeszcze w tym roku dopłynąć Wisłą do morza.

Roman Pyt startuje także w maratonach kajakarskich.

Na Wieprzu organizowane są maratony kajakarskie na odcinkach 43 i 104 km. Wybieram ten krótszy odcinek, ale znajomi namawiają mnie na dłuższy dystans. W tym roku miałem taki plan, żeby 43 km przepłynąć w ciągu 4 godzin. Ku swojemu zaskoczeniu, pokonałem odcinek w 3 godziny i 36 minut, zajmując 4 miejsce. Dodatkową trudnością było to, że nie płynąłem na maratonce, tylko na kajaku turystycznym – dodaje pan Roman.


  • Roman Pyt wspólnie z żoną Marzanną prowadzi w miejscowości Podwierzbie w powiecie ryckim gospodarstwo mleczne o powierzchni około 40 ha. 16 ha stanowią grunty własne, a pozostałą część dzierżawione. 8 do 10 ha gospodarz przeznacza pod zasiew kukurydzy, około 20 ha zajmują użytki zielone, a na pozostałej powierzchni uprawiane są zboża takie jak pszenżyto, owies i pszenica. Hodowcy utrzymują od 25 do 30 krów mlecznych i około 20 sztuk młodzieży, którą oprócz jałówek stanowią opasane buhajki. Gospodarstwo produkuje rocznie około 200 tysięcy litrów mleka rocznie, które dostarczane jest do Spółdzielni Mleczarskiej Ryki.
Józef Nuckowski
Zdjęcia: Józef Nuckowski

Widziałeś już nasze video "Izydory 2020: zagłosuj na firmę przyjazną rolnikowi"?

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody