Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Które polskie spółdzielnie mleczarskie są w najlepszej kondycji?

Polskie mleko Spółdzielnia mleczarska
Data publikacji 07.02.2018r.

O tym, co wpływa na sytuację finansową spółdzielni mleczarskich mówił podczas konferencji „Euromlecz” w Ciechocinku dr Jan Dworniak, prezes Centrum Badań Audytorskich Analiz i Doradztwa. Analizując poszczególne wskaźniki oceniające kondycję spółdzielni, ekspert zwracał uwagę m.in. na bardzo istotną rolę kadry zarządzającej.

Średnie spółdzielnie radzą sobie najgorzej

r e k l a m a



Przeprowadzona przez Jana Dwornika analiza kształtowania się wskaźników rentowności sprzedaży, aktywów i kapitałów w zależności od wielkości aktywów, czyli majątku ogółem, wskazuje na istotną zależność pomiędzy posiadanym potencjałem majątkowym a osiągniętym poziomem cen mleka w skupie. Z jego analiz wynika, iż mniejsze spółdzielnie o mniejszym majątku baczniej zwracają uwagę na osiągnięcie odpowiedniego poziomu rentowności niż spółdzielnie średnie. 

Wśród przebadanych mleczarni nie spotykam liniowego wzrostu rentowności w wyniku wzrostu sprzedaży. Duże spółdzielnie mają z reguły niską rentowność, nadrabiają to ewentualnie funduszem udziałowym. Najgorsza sytuacja pod względem rentowności występuje jednak w mleczarniach o średniej wielkości. Wskaźnik rentowności sprzedaży netto powinien wynosić od 2 do 8%. Gdybyśmy go oceniali, tak jak wskazuje literatura, czyli od 3%, tylko nieliczne mleczarnie w kraju mieściłyby się w tych dolnych widełkach. Reasumując, poziom przychodów ze sprzedaży nie ma znaczącego wpływu na uzyskiwaną rentowność – wyliczał dr Dworniak.

Mając na uwadze spółdzielnie mleczarskie, ekspert opracował, tzw. skorelowany wskaźnik rentowności sprzedaży, aktywów i kapitałów. Liczy go w ten sposób, iż do zysku netto dodaje wkłady na fundusz udziałowy.

Jeśli uwzględnimy w ocenie rentowności wkład na fundusz udziałowy, wtedy rentowność sprzedaży jest już zdecydowanie wyższa. Tym niemniej są jeszcze firmy, które nawet wtedy nie osiągną rentowności na poziomie 2% – komentował Jan Dworniak.

Z zaprezentowanych przez eksperta analiz wynika, iż małe mleczarnie też osiągają dobre wyniki finansowe a nie mają dużych przychodów ze sprzedaży. Na rentowność nie mają też znaczącego wpływu posiadane aktywa. Według dr. Dworniaka, o rentowności decyduje głównie kapitał ludzki.

Tylko świadoma celów kadra kierownicza jest w stanie zapewnić odpowiednią rentowność, która powinna być utrzymana niezależnie od warunków otoczenia – podkreślał analityk.

Dr Dworniak zauważył, iż średnie spółdzielnie mleczarskie mają nie tylko problem z rentownością, lecz także osiągają niższą płynność finansową.

Odpowiednia dla siebie strategia

Generalnie jednak, w jego ocenie, spółdzielnie mleczarskie starają się w ostatnich latach utrzymać płynność finansową na poziomie zbliżonym do pożądanego. Świadczy to o tym, iż pomimo licznych zawirowań na rynku mleka, utrata zdolności do dalszego funkcjonowania zdarzała się bardzo rzadko.

Jest również wiele spółdzielni, które osiągają nadpłynność finansową, co wg ekonomii oznacza ekstensywne wykorzystanie kapitału. W mojej ocenie jednak, spółdzielnie z nadpłynnością na ogół osiągają lepszy rozwój i zapewniają rolnikom odpowiednie ceny za mleko w skupie – wyliczał Jan Dworniak.

Ekspert sugerował mleczarniom, aby dążyły do takiej sytuacji, w której majątek trwały znajduje pokrycie we własnych środkach i aby jeszcze coś własnych środków było w obrocie. Zwracał uwagę, iż obowiązujące w gospodarce mechanizmy rynkowe nie pozwalają na utrzymanie stałej koniunktury na rynku mleka. Tłumaczył, iż ingerencja w ramach Wspólnej Polityki Rolnej może nieco łagodzić ujemne skutki koniunktur,y ale nie jest w stanie ich wyeliminować.

Każdy podmiot powinien wypracować odpowiednią dla siebie strategię jak optymalnie funkcjonować w istniejących warunkach i jak spełnić rozbudzone oczekiwania rolników na utrzymanie odpowiedniego poziomu cen mleka w skupie i nie pogorszyć finansowej sytuacji spółdzielni – radził dr Dworniak.

Spółdzielnie, chcąc się rozwijać, według dr Jana Dworniaka, powinny po pierwsze: starać się utrzymać odpowiednią rentowność sprzedaży, aktywów i kapitałów własnych. Po drugie: wykorzystywać maksymalne stawki amortyzacji celem przyspieszenia cyrkulacji środków pieniężnych. Po trzecie: pozyskiwać fundusze własne poprzez wzrost funduszu udziałowego i po czwarte: wykorzystywać maksymalne możliwości pozyskania dotacji rządowych i unijnych na rozwój potencjału produkcyjnego.

dr Magdalena Szymańska

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a